Jako że jestem wierną fanką literatury obyczajowej, postanowiłam dać szansę powieści Katarzyny Grocholi, Nigdy w życiu! i się nie zawiodłam!
Jest to pierwsza (lecz na pewno nie ostatnia) przeczytana przeze mnie książka tej autorki. Kupiłam tę pozycję już jakiś czas temu i czekała na odpowiednią chwilę, a gdy ta nadeszła, pochłonęłam lekturę w ciągu jednego dnia!

Katarzyna Grochola to z pewnością osoba o wielu zainteresowaniach. Zanim odkryła zamiłowanie do pisania, pracowała między innymi jako cukiernik, salowa, a swego czasu była również współautorką scenariusza do serialu M jak miłość. Któż by się spodziewał, prawda?
Pierwsza książka, która wyszła spod jej pióra, ukazała się już w 1997 roku pod tytułem Przegryźć dżdżownicę. Kolejnie powstawały : Nigdy w życiu! (2001), Serce na temblaku (2002), Ja Wam pokażę! (2003) oraz Osobowość ćmy (2005).

Główna bohaterka omawianej tu powieści, Judyta Kozłowska, to kobieta przedczterdziestką, którą kiedyś sama chciałabym się stać – z ręką na sercu! Jest to postać, która mimo ciągłych przeciwności losu potrafi dostrzec promyk nadziei na lepszy czas. Rozwódka, bo „kłamliwi matematycy od statystyk zniszczyli jej związek”. Na dodatek z córką – nastoletnią Tosią, która buntuje się przeciwko wszystkiemu i wszystkim, a zwłaszcza pani od etyki. Podczas „czarnych dni bólu i rozpaczy” towarzyszy jej przyjaciółka od serca, Ula, która namawia ją do kupna niedużej działki w okolicach Warszawy i do stworzenia życia na nowo.
Judyta spełnia się jako redaktorka w jednym z czasopism. Codziennie otrzymuje sporą liczbę e-maili oraz listów. Pewnego dnia jej uwagę przykuwa niebieska koperta, za którą kryje się intrygująca historia. Jaka? Tego dowiecie się, czytając powieść Katarzyny Grocholi.

Żałuję, że nie zmotywowałam się wcześniej do przeczytania tej książki. Jest ona napisana lekkim piórem, z dużą dawką humoru, ale także przeplatają ją opisy zwykłej, szarej codzienności, której doświadcza każdy z nas. Powieść ma w sobie „to coś”, czego szukam w każdej książce.
Podczas czytania dostałam także małego pstryczka w nos, który miał mnie nauczyć, że nie ogląda się ekranizacji książki przed jej przeczytaniem. Dlaczego? Otóż odpowiedź jest banalnie prosta! Czytając, przed oczami miałam aktorów, którzy odgrywali postaci w filmie. Niezastąpiona Danuta Stenka, równie dobry Artur Żmijewski, który nie ma sobie równych. Najlepsza obsada do najlepszej książki. Czy można było trafić lepiej?

Jagoda Szuster

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here