Neila Gaimana czytelnicy znają na pewno jako autora powieści fantasy, grozy oraz komiksów. Niektóre jego utwory, jak np. Gwiezdny pył, zostały zekranizowane. Przy swojej pierwszej książce pt. Dobry omen współpracował z samym Terrym Pratchetem! Tym razem prezentuje swoją debiutancką pozycję dla dzieci i to dla dzieci najmłodszych – Dzień z życia Czu.

Kim jest tytułowy Czu?

To mała, urocza panda, która skrywa jednak pewien sekret. Choć wygląda niepozornie, jej kichnięcie jest tak silne, że obawiają się tego nawet rodzice. Kiedy Czu kichał, działy się straszne rzeczy – dowiadujemy się na samym początku. Czu ubrany jest w uroczy, zielono-żółty przykrótki sweterek w paski i czapkę pilotkę oraz lotnicze gogle, które nasuwa na oczy, ilekroć czuje charakterystyczne wiercenie w nosie, zwiastujące rychłą katastrofę.

Dlaczego Neil Gaiman wybrał pandę na swego bohatera?

Odpowiedź jest prosta – kto uważa, że małe pandy nie są urocze, najpewniej ma nie po kolei w głowie. A tak całkiem poważnie, inspiracją dla pisarza stała się wizyta w Chinach – stolicy świata pand – w 2009 roku. Miał wtedy okazję nie tylko poznać naturalne otoczenie, w którym żyją pandy, ale nawet potrzymać jedną z nich na kolanach! Od tego czasu Czu stał się bohaterem kolejnych książeczek dla dzieci: Pierwszy dzień Czu w szkole i Dzień z życia Czu na plaży.

Urocza mała panda o potężnym kichnięciu idzie z mamą do biblioteki i mierzy się z unoszącym się w powietrzu kurzem, który drażni nozdrza. Wybiera się także z tatą do baru na obiad, gdzie wszędzie pachnie pieprzem. Ostrym, wdzierającym się do jej małego noska. Czy mały Czu kichnie? Jakie będzie miało to konsekwencje? Sprawdźcie sami, bo warto!

Historia jest bardzo prosta.

Jest to niewątpliwie jej ogromna zaleta. Łatwa w percepcji fabuła i odpowiednio niewiele tekstu na karcie sprawiają, że to książka idealna do głośnej lektury, choćby na dobranoc. Wplecione tu i tam wyrazy dźwiękonaśladowcze zainteresują nawet najmłodszego czytelnika (mój roczniak jest zachwycony, choć muszę bardzo uważać, bo kartki są ze zwykłego, miękkiego papieru, a nie z tektury).

Równie zachwycająca jest strona wizualna, która – jak wiadomo – dla najmłodszego odbiorcy jest zdecydowanie istotniejsza niż rządki liter. Znakomity i doświadczony ilustrator, Adam Rex, postarał się, aby świat, w którym egzystuje Czu, pełen był niecodziennych zwierząt: bajkowych, lecz cały czas realistycznych. W książce przeplatają się dwa typy kompozycji strony: raz pojawia się postać na kontrastującym z nią białym tle, a raz cała karta stanowi gąszcz zwierząt i przedmiotów, z uwzględnieniem licznych detali. Pozwala to i skupić uwagę dziecka na głównej postaci, i pracować z nim nad spostrzegawczością, pytając np. gdzie jest Czu na karcie. Nienachalna kolorystyka, miękka kreska oraz bez wątpienia niespotykana wyobraźnia ilustratora sprawiają, że książkę nie tylko się świetnie dziecku czyta, ale również razem z nim ogląda.

Dzień z życia Czu to znakomita lektura dla każdego malucha. Już nie mogę się doczekać, aż poznam kolejne części serii z uroczą pandą!

5.00 avg. rating (99% score) - 3 votes

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here