katarzyna bonda czerwony pająk booknieci

Czerwony Pająk” jest jedną z tych niesamowitych książek, które rozplatają wokół czytelnika prawdziwą pajęczynę intryg i wątków. Książek, które oblepiają niewidocznymi nitkami wciągającej fabuły i nie puszczają, dopóty nie doczyta się ich do końca.

Katarzyna Bonda

To moja absolutna faworytka i literacki obiekt westchnień. Odkąd przeczytałam serię z Hubertem Meyerem – „Sprawa Niny Frank”, „Tylko martwi nie kłamią”, „Florystka” – wiedziałam, że mam do czynienia z niekwestionowanym geniuszem. I zdania nie zmienię. Autorka jest pierwszej klasy reasercherką, jeśli chodzi o gromadzenie materiałów do swoich książek. Wnikliwe przygotowania, i (jak podejrzewam) setki stron sumiennych notatek, nie wspominając o godzinach rozmów ze swoimi „informatorami”, przekładają się na powieści o tak porywającej fabule, że połknięcie za jednym zamachem książki liczącej ponad osiemset stron, nie jest doprawdy żadnym wyczynem.

Sasza Załuska

Profilerka Sasza jest bohaterką tetralogii kryminalnej. Ubolewam pod niebiosa, że dotychczas nie sięgnęłam po pierwsze trzy żywioły tej serii: „Pochłaniacza” symbolizującego powietrze, „Okularnika” we władaniu ziemi i „Lampionów” uosabiających ogień. Przyznaję, że bez problemu wciągnęłam się w „Czerwonego Pająka” (żywioł: woda), mimo natłoku pojawiających się w treści bohaterów, piastowanych przez nich stanowisk, powiązań między nimi, ksywek, imion, wątków i kwestii. Załuska jest bardzo mięsistą osobowością zresztą, jak mój ulubieniec Hubert Meyer, a Katarzyna Bonda ma wyjątkowy talent do kreowania żywych postaci. Czytając jej powieści można odnieść wrażenie, że to spowiedź naocznego świadka a nie fikcja literacka.

"Czerwony Pająk" - Katarzyna Bonda - Booknieci

Psy, kobiety mafii, szpiedzy…

…tajne służby, WSI, obcy wywiad. To tak w skrócie. „Czerwony pająk” jest kryminałem, który przywołuje z pamięci (przynajmniej mojej, nie wiem, jak wygląda to u was) automatyczne skojarzenia z jakże dynamicznymi „Kobietami mafii” i „Psami” Pasikowskiego. Podobne tempo, kompatybilne napięcie i wątek główny powieści, dały mi zaskakujący, acz miły równoznacznik z filmem Patryka Vegi i, co jest świetne – u Katarzyny Bondy w pewnym momencie i kobiety, z Saszą na czele, biorą sprawy w swoje ręce. To także kobiety mafii; żony, narzeczone gangsterów i szych z półświatka, zaś sama Sasza jest prawdziwym wcieleniem determinacji i siły, co pokazuje na każdym kroku.

Atawistyczny strach silniejszy od rozumu

Poczuł coś na płetwie. Z ciekawości przesunął snop światła w lewo. Coś czerwonego.

Coś błyszczącego. Zawrócił. Czy to możliwe? Czerwień na tej głębokości? I wtedy zobaczył sukienkę rozpostartą w toni jak monstrualna meduza. Niżej drobne stopy. Pomarszczone palce niczym u praczki. Nienaganny lakier na paznokciach, krwiście czerwony, jak kreacja kobiety. A więc to nie złudzenie. Dotyk był prawdziwy. Drgnął odruchowo, wydawało mu się, że topielica przesunęła nogę w jego kierunku, ale to była tylko fala. Latarka wysunęła mu się z rękawicy, spadła w toń, a on spanikował. Nagła ciemność i świadomość, że ona jest obok.

Nieżywa? Tak całkiem martwa?

Wszystko ma swój koniec

Kim tak naprawdę jest Sasza? Dlaczego wciąż czuje cuchnący oddech przeszłości na karku? Gdyby mogła cofnąć czas i zagrać innymi kartami, kim byłaby dzisiaj? Kim i czym jest Czerwony Pająk? Katarzyna Bonda stawia przed czytelnikami mnóstwo pytań, ale spokojnie – we właściwym czasie udziela na nie odpowiedzi. Córka Załuskiej zostaje porwana. Porywacze utrzymują z profilerką mikry kontakt, ale chyba nie do końca zdają sobie sprawę z tego, jak zdesperowana i waleczna może być kobieta, która chce odzyskać dziecko. W międzyczasie, w podtopionej torpedowni na Babich Dołach, nurek trafia na ciało kobiety a Sasza ulatnia się jak kamfora. Ciało kobiety zostaje zidentyfikowane jako Aleksandra Załuska. Sasza wie, czego chcą porywacze; teczki TW Calineczki i to ona, wraz z raportem „Jesiotra”, stanowi kartę przetargową o życie Karoliny, córki profilerki. Jak Sasza rozegra to rozdanie? Czy wśród wrogów znajdzie sojusznika czy przyjaciele okażą się zdrajcami? Odpowiedzi szukajcie w „Czerwonym Pająku” i gwarantuję – nie raz włos zjeży wam się na głowie.

"Czerwony Pająk" - Katarzyna Bonda - Booknieci

Najlepsza z najlepszych

Kto tak naprawdę rządzi krajem? Spersonalizowana w kilku osobach wierchuszka. Mafia, dawni funkcjonariusze SB, agenci obcych wywiadów, maczają paluchy w naszej polityce. Przyznajcie, że Katarzyna Bonda jest mistrzynią intryg a i temat przemian polityczno – gospodarczych po upadku komuny, wciąż budzi zainteresowanie. Są tacy, którzy wierzą w istnienie UFO; są tacy, którzy nie oprą się żadnej teorii spiskowej a wiadomo, że w każdej fikcji zasiano ziarno prawdy. Każdy scenariusz może wydawać się prawdopodobny, czyż nie? „Czerwony Pająk” ściska za gardło, niemal dosłownie. Wątek z Łukaszem Polakiem doprowadził mnie do łez i po stokroć zadawałam sobie pytanie: „Dlaczego nie jestem taka odważna, jak Sasza?”

Katarzyna Bonda nie ma sobie równych wśród autorek zajmujących się tematyką kryminalną. Jest niekwestionowaną mistrzynią słowa i w związku z tym mam taką uwagę:

Drodzy początkujący pisarze, jeśli marzy wam się napisanie naprawdę dobrego kryminału, który wessie czytelnika przy prologu, a wypluje – zmiętego jak prześcieradło po praniu – w epilogu, przeczytajcie najpierw książki Katarzyny Bondy. Uczcie się od najlepszych!

5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

2 KOMENTARZE

    • EwelinaIgnato uwielbiam Katarzynę Bondę i sama nie potrafię zdecydować, czy wolę serię z Saszą Załuską czy Hubertem Meyerem. „Florystka” ma rytm, który wbija czytelnika w fotel, zaś podczas lektury „Czerwonego Pająka” miałam dreszcze 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here