Apollo w mitologi greckiej uważany był za boga piękna, światła, muzyki, wróżb oraz za patrona muz. Najpiękniejszy wśród bogów. Naprawdę? Nie tym razem! Uwięziony w szesnastoletnim ciele z oponką w miejscu brzucha i czołem upstrzonym pryszczami, Apollo nie jest symbolem doskonałości.

Kapryśny Zeus, czyli lepiej mu nie podskakiwać

Niewątpliwie Zeus oczekuje, że opowiem wam o wszystkich szczegółach mojej kary. Nie wystarcza mu, że zmienił mnie – boskiego Apollina – w ludzkiego nastolatka z trądzikiem, oponką i pseudonimem Lester Papadopoulos. Nie dość, że wysłał mnie na niebezpieczną misję uwolnienia pięciu wielkich starożytnych Wyroczni od trójcy złych rzymskich cesarzy. Nie dość nawet, że oddał mnie w niewolę – mnie, jego ongiś uwielbionego syna – wrednej dwunastoletniej herosce imieniem Meg! Na dodatek do tego wszystkiego Zeus chce, żebym upamiętnił mój wstyd dla potomności. Doskonale. Ale pamiętajcie, że was ostrzegałem. Na tych kartkach czeka was jedynie cierpienie.

Ach ten egzaltowany Apollo…

ma skłonności do przesady, ponieważ na kartach powieści czytelnik nie znajduje wyłącznie cierpienia, ale porywające przygody, od których nie sposób się oderwać, i solidną dawkę dobrego, momentami ironicznego humoru. Apollo vel Lester jest cudownym narratorem! Czasami melancholijny, chwilami marudny, ale przede wszystkim zdystansowany wobec słabości swojego „pięknego inaczej” ludzkiego ciała. Boski Apollo z pryszczami? Z zadyszką? Śmiertelny? O jakże nisko trzeba upaść, żeby tak skończyć!

Meg i Grover

Wielbicieli przygód Percy’ego Jacksona powinna uszczęśliwić informacja o Groverze. Tym, którzy dotychczas nie mieli styczności z Percym i serią o bogach olimpijskich, przypomnę, że Grover Underwood jest satyrem skrywającym różki pod czapeczką, a kopytka w specjalnie skonstruowanych adidasach. Nadzwyczajnie lojalny, okazał się najlepszym towarzyszem i przewodnikiem dla Apolla i Meg; heroski, córki bogini urodzaju Demeter. Zarówno postaci Grovera jak i Meg są bardzo żywe, krwiste, o precyzyjnie skonstruowanych charakterach. Meg – dość milcząca i raczej poważna, bez skrupułów zamienia swoje magiczne pierścionki w miecze, gotowa w każdej chwili stanąć do walki. Apollo wie, że może na nią liczyć. Grover żywiołowy i odważny posiada chyba wszystkie najlepsze ludzkie cechy, pewnie dlatego jest bohaterem, którego uwielbia się już od pierwszych stron powieści.

Tajemnice Labiryntu

Cóż takiego skrywa Labirynt Ognia, że Apollo i jego towarzysze decydują się na eksplorowanie jego czeluści? Jedynym powodem jest Wyrocznia Herofile. Swego czasu Apollo, który jeszcze dysponował pełnym pakietem swoich boskich mocy, pobłogosławił ją darem proroctwa i uczynił Sybillą z Erythraj. Uwięziona, skuta płonącymi kajdanami, czeka na wybawienie. Czytelnik zadaje sobie pytanie, czy Lester nie stchórzy, czy jednak okaże się „cieniasem” i odwróci na pięcie. Ludzka powłoka i emocje, których doświadcza Apollo mogą okazać się jego sprzymierzeńcami w tej niebezpiecznej misji. Ale czy na pewno?

Starożytna mitologia kontra nowoczesność

Rick Riordan jest niekwestionowanym mistrzem w przybliżaniu młodzieży (ekhmm… ja co prawda nastoletnie lata mam już dawno za sobą, a jego książki czytam z wypiekami na twarzy) mitologii i etosu starożytnych bohaterów, z bogami olimpijskimi i herosami na czele. Po raz kolejny porywa się na fantastyczną historię i opowiada ją z perspektywy dość fajtłapowatego nastolatka. Nastolatek, co prawda, skrywa w sobie boga, ale ma swoje ułomności. Ludzką niechęć do heroizmu, jeszcze bardziej ludzkie tchórzostwo. Riordan przenosi mity we współczesność z dużą dawką humoru, jakby puszczał do czytelnika oczko – co właściwie robi.

Młodzieży! Smartfony na bok!

Badania czytelnictwa… bla, bla, bla. Dzieciaki! Mam do was apel – odłóżcie smartfony na bok i spróbujcie zaprzyjaźnić się z książkami. Niechaj nie będą dla was katorgą, jak przymusowe lektury, z bólem czytane podczas niekończącego się roku szkolnego. Przekonajcie się na własnej skórze, jak książki mogą zapłodnić waszą wyobraźnię i poszerzyć zasób słownictwa. Namawiam, abyście sięgnęli po wszystkie – nie tylko „Apollo i boskie próby, Labirynt Ognia” – powieści Ricka Riordana adresowane do was, młodych ludzi. Mity greckie, uwierzcie, są o wiele bardziej fascynujące niż gry na smartfonach. Zobaczcie jak to jest nagle odkryć, że jest się synem Posejona (Percy Jackson), czy córką bogini urodzaju (Meg). Przekonajcie się, co może czuć bóg zamknięty w ciele nastolatka. Przeżyjcie z nimi wędrówkę po Labiryncie utkanym z pułapek, starcie z wredną Medeą i przeszukiwanie luksusowych jachtów Kaliguli. Proszę, zechciejcie poszerzyć swoje horyzonty!

Rick Riordan

Przez lata pracował jako nauczyciel. Popularność przyniosła mu powieść o Percy’m Jacksonie. Fascynacja mitologią i podejście do młodzieży zapewniły jego książkom wysokie miejsca na liście najlepiej sprzedających się bestsellerów. „Apollo i boskie próby, Labirynt Ognia” jest trzecim tomem przygód greckiego boga. Zachęcam serdecznie do sięgnięcia po „Ukrytą Wyrocznię” i „Mroczną przepowiednię”, zaś wydawnictwu Galeria Książki bardzo dziękuję za kilka cudownych godzin z lekturą „Apolla”.

5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here