aru shah booknieci

Była Aru Shah. Reinkarnacją jednego z Pandawów, córką boga piorunów. Miała u swego boku najlepszą przyjaciółkę, nieco stukniętego gołębia i zdobyła wiedzę o Innoświecie. Da sobie radę ze wszystkim, co nadejdzie.

Zwyczajna nastolatka

Aru Shah. Z pozoru nastolatka, jakich wiele – spragniona akceptacji szkolnych koleżanek tak bardzo, jak chęci zaimponowania im. Ale czym można zadziwić dzieciaki, które mają wszystko, a do szkoły przywożone są przez osobistych szoferów, zaś ferie spędzają na Malediwach? Cóż interesującego może mieć im do zaoferowania taka zwykła, niewyróżniająca się niczym szczególnym i boleśnie odstająca od reszty Aru?

Kiedy w zeszłym miesiącu przyszła do Augustus Day School, była pełna nadziei. To jednak trwało krótko. W przeciwieństwie do innych uczniów, nie podjeżdżała do szkoły smukłą czarną limuzyną. Nie miała domu na wybrzeżu. Nie miała pokoju do nauki, oraz pokoju do wypoczynku, ale po prostu pokój, a nawet ona zdawała sobie sprawę, że ten jej pokój jest raczej szafą, która tylko w jej głowie urosła do rangi czegoś więcej.

Ale Aru miała w zanadrzu coś specjalnego, a tym czymś była…

…przeklęta lampa.

Według legendy, zapalenie lampy Bharaty obudzi Śpiącego, demona, który wezwie Śiwę – przerażającego Pana Zniszczenia, a ten zatańczy nad światem i przyniesie koniec czasu.

Tę formułkę wyrecytowała Aru, zaraz po tym, jak została przyłapana na kłamstwie przez kolegów ze szkoły. Podczas ferii miała przechadzać się wąskimi uliczkami Paryża, tak, jak kiedyś obiecała jej mama i nawet nie przypuszczała, że w ten nijaki, pospolity poniedziałek, Arielle, Poppy i Burton postanowią wejść do muzeum, gdzie zastaną ją w piżamie. Nie do końca wierząc w zły czar lampy, diji, postanowiła ją zapalić, licząc, że stanie się coś spektakularnego i może klątwa nie jest zaledwie legendą. Przecież to pozwoliłoby jej „błysnąć” przed dzieciakami, które – znudzone w swoim bogactwie – ciężko czymkolwiek zaskoczyć. Nastolatka nie przypuszczała, że dosłownie chwilę później jej życie stanie na głowie a nieposkromiona wyobraźnia może się okazać jednym z jej sprzymierzeńców w walce z uwolnionym demonem.

aru shah booknieci

Gadający gołąb

Czas się zatrzymał. Poppy, Arielle, Burton i mama Aru zastygli, niczym żona Lota zamieniona w posąg soli. Poruszył się za to posąg słonia, którego trąbę Aru traktowała dotychczas jako wieszak na plecaki. Oprócz tego, że posąg uniósł trąbę, to rozwarł szczęki, zaś z jego wnętrza dopłynął do dziewczynki dźwięk trzepoczących skrzydeł. Tego było już za wiele dla dziewczynki, która, choć znała legendy i miała wyjątkowo bogatą wyobraźnię, to jednak z magią nigdy nie miała do czynienia. Coś, co przemawiało z wnętrza słonia do Aru, wyfrunęło. Był to gołąb.

Z wnętrza słonia ptak brzmiał, jakby był w stanie przekonać górę do przemiany w wulkan. Teraz raczej jak jej nauczyciel matematyki wtedy, kiedy usiłował śpiewać a capella, ale nadepnął na klocek Lego i przez resztę dnia mówił niepewnym, nadąsanym tonem.

Obowiązkiem gołębia było poprowadzenie tego z braci Pandawów, czyli wojowników znanych z epopei „Mahabharaty”, który diję zapalił. Wyobraźcie sobie zatem, jak ponury okazał niesmak, kiedy okazało się, że nie ma przed sobą walecznego wojownika, ale zwykłą dziewczynkę w piżamie ze Spidermanem!

Mini, drugi z pięciu „braci” Pandawów

Gołąb zwany Bu o mało nie padł na zawał, kiedy okazało się, że drugim Pandawą była także… dziewczyna. Poważna, rozsądna i panicznie bojąca się zarazków Mini. Świat równie dobrze mógł się z w związku z tym skończyć. Jednakże gołąb dobrze znał swoje powołanie i rolę, która została mu przypisana, więc, chcąc nie chcąc, z grymasem niezadowolenia na dziobie, wskazał obydwu duchowym siostrom – Aru i Mini – sposób na dostanie się do Innoświata. Nastolatki miały zaledwie dziewięć dni, aby odmrozić swoich najbliższych i uratować świat, zaś tam, gdzie rządzi magia, czas płynie zupełnie inaczej. Szybciej.

Dziewczyny wyruszyły na spotkanie z bogami, aby prosić o broń niezbędną do pokonania Śpiącego. A potem…

…wsiąknęłam na amen.

Jeśli zdecydujecie się sięgnąć po książkę, żarliwie rekomendowaną przez Ricka Riordana, to możecie mieć pewność, że weźmiecie w dłonie coś niebywale ekscytującego. Roshani Chokshi napisała bowiem powieść na wskroś przesiąkniętą magią, pełną wyrazistych, malarskich opisów, kolorów, które widać i zapachów, które czuć! Uważam „Aru Shah i Koniec Czasu” za książkę doskonałą, mogącą śmiało konkurować z „Harrym Potterem”, „Baśnioborem” i „Percym Jacksonem”. Podejrzewam, że po lekturze powieści ktoś, kto nigdy nie miał do czynienia z mitologią hinduską, zapragnie nagle dowiedzieć się u źródeł, kim byli i jak bywali przedstawiani hinduscy bogowie, ponieważ historie o nich są po prostu bajkowe! Ogromnym atutem książki Roshani jest potężna dawka dobrego humoru; czytając, chichotałam jak dziecko oglądające „Spongeboba”. Autorka nie dość, że przybliża czytelnikom ojczystą kulturę, to raczy ich porcją subtelnej ironii i komizmu – i za to czapki z głów.

aru shah booknieci

Jeszcze, jeszcze, jeszcze!

„Aru Shah i Koniec Czasu” to ponad czterysta stron fantastycznej literackiej uczty. Niech nie przeraża Was objętość książki, ponieważ powieść Roshani Chokshi zjada się jak miseczkę pysznego deseru lodowego. Zakochałam się po czubki uszu w trochę marudnym, elokwentnym i w gruncie rzeczy niezwykle pomocnym gołębiu Bu i uwierzcie, że i wy znajdziecie jego żywe odpowiedniki w swoim otoczeniu. Historia o nastolatce, która po prostu chciała być zauważana przez rówieśników, być częścią społeczności, tak po ludzku lubiana i akceptowana, a trafiła w wir przygody swojego życia, zabiera czytelnika w cudowną podróż. Książka Chokshi stanowi doskonałą motywację dla nastolatków, którzy do czytania mogą podchodzić opornie – zatem, drodzy rodzice, jeśli chcecie zachęcić do czytania wasze dzieciaki, nie żałujcie pieniędzy na „Aru Shah i Koniec Czasu”.

Ze szczerego serca dziękuję autorce za to, że przez kilka godzin mogłam odmłodzić się o niemal trzydzieści lat i wraz z Aru, Mini i Bu zatopić się w Innoświecie.

Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy!

5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here