Booknięta Książka

Matka to też człowiek!

Matka to też człowiek! Bycie mamą dwóch chłopców jest naprawdę świetnym, inspirującym doświadczeniem życiowym, porównywalnym do „Kuchni pełnej niespodzianek” pana Wacława. Tu coś wybuchnie, tam zapłonie, a tam znowu wyleje.

Continue Reading…

Biznesłoman pełną gębą.

Biznesłoman pełną gębą. Czasami w życiu każdej kobiety zdarzają się sytuacje, kiedy musi wskoczyć w uniform, szpilki, szeroki uśmiech na twarzy obleczony czerwoną szminką i ze skórzaną aktówką w ręku

Continue Reading…

Piątek, zaraz weekend

PIĄTEK To chyba jedyny dzień w tygodniu, kiedy wstaję z werwą godnej młodej łani. Jest za dziesięć ósma, dzieci właśnie wyszły do szkoły, a ja siedzę sama w tym pachnącym,

Continue Reading…

Czwartek, Dzień Sprzątania

CZWARTEK Hmm… czwartek. W czwartki zawsze sprzątam po to, żeby nie sprzątać w sobotę, jak wszyscy. Kiedyś latałam ze ścierą w piątki, ale pomyślałam: „Przecież przekładając sprzątanie o jeden dzień

Continue Reading…

Budzę się w miarę wypoczęta

ŚRODA Budzę się w miarę wypoczęta w pokoju ciemnym jak czeluście studni z „The Ring”. Serce mruczy „Śpiiiiij”, rozum daje kopniaki na rozbudzenie. No to leżę przez chwilę starając się

Continue Reading…

Wtorek to kalka poniedziałku

WTOREK Wtorek to kalka poniedziałku, wyłączając fitness. Od samego rana powtarzam mechaniczne czynności; zamiatam, robię pranie, wywalam maile ze skrzynki, które krzyczą „Zrób zakupy za minimum 500 złotych, a oddamy

Continue Reading…

Mniej więcej typowy tydzień

PONIEDZIAŁEK Poniedziałki zaklęłam już dawno. To dosyć prosty zabieg. Wystarczy po prostu wstać z uśmiechem na twarzy i pomyśleć: „To będzie świetny dzień i przyniesie mi coś dobrego”. Budzik dzwoni

Continue Reading…

… z kopyta do roboty

 … z kopyta do roboty. Zawsze, ale to zawsze robię postanowienia noworoczne. Chyba właściwie tylko po to, żebym wciąż mogła mniemać, że mam jakąkolwiek kontrolę nad swoim życiem. Wydaje mi

Continue Reading…

Wracam na dietę. ZNOWU

… i wracam na dietę. ZNOWU. Właśnie zjadłam trzy ciasteczka owsiane, słodkie jak cholera, chociaż zgarnięte z półki ze zdrową żywnością w Inter Marche. A przecież cukier to zabójca, przyczyna

Continue Reading…

Biorę się za pisanie!

Biorę się za pisanie! Postanowiłam napisać książkę. Przecież to łatwizna, zupełnie jak jazda na sankach. Najpierw pomyślałam, że to sposób na nudę, później że prawdziwe powołanie, a jeszcze później, że

Continue Reading…