Dzisiaj prym wiodą grupy książkowe na Facebooku. A pamiętacie jeszcze czasy, kiedy biblioteki cieszyły się ogromną popularnością? Można było spędzić tam nawet dwie godziny, aby wybrać tę swoją perełkę na jeden wieczór, a później z bólem serca złożyć ją na ręce bibliotekarki, by za chwilę ktoś inny mógł się nią nacieszyć.

Nie ukrywajmy: jesteśmy małymi zabieganymi mrówkami.

Nasz dzień polega w gruncie rzeczy na pracy i przetrwaniu jakoś do wieczora. Po prostu ogarnia nas szara rzeczywistość. Wychodzimy do pracy, a po powrocie nie mamy już siły na sprzątnie, gotowanie, o pójściu do biblioteki nie wspominając. Dlatego też, aby zapobiec wymarciu czytelnictwa wymyślono GRUPY KSIĄŻKOWE NA FACEBOOKU. Jest to erzac biblioteki, owszem, ale niezwykle pożyteczny. Choć wypożyczalnie książek działają niezmiennie, to kart czytelniczych niestety ubywa.

Sama niejednokrotnie korzystałam z grup książkowych.

Przyznam się, a co! Żebyście wiedzieli, ilu można tam znaleźć czytelników! Moje dwie pobliskie wioski łącznie nie mają tylu mieszkańców. Ich głównym, przewodnim tematem są oczywiście książki, aczkolwiek znajdą się również dobre dusze, które nie raz i nie dwa wrzucą ładne zdjęcie okładki z dołączoną recenzją. Dzięki Bogu, bo to strasznie ułatwia wybór książki. Żeby tego było mało – należą do nich również autorzy wielu polskich książek, więc można nawiązać niecodzienne kontakty! Jeśli dobrze policzyłam, mnie udało się to już co najmniej cztery razy.

Na co czekasz? Dołącz już dziś!

Dyskusji na nich co nie miara, mówię wam. Przy dobrych wiatrach można spędzić tam cały dzień, kompletnie tracąc rachubę czasu. Kiedy uda się nam upolować to, na czym nam zależało, to jest książkę, można ją kupić, co jest kolejnym plusem, bo nie trzeba jej zwracać i już na zawsze będzie nasza. Czy to nie cudowne? A na deser cena, przykładowo 5 zł. O rany! Tego się nie spodziewaliście, prawda? A jednak! Już niemal słyszę pisk pustki waszych portfeli, kiedy dołączycie do naszego grona.

Ale czekajcie, ja wiem, że widzicie teraz wszystko w kolorowych barwach.

Jak wiadomo, na świecie są ludzie i… inni ludzie. Kiedy decydujemy się na kupno książki musimy być bardzo czujni i ostrożni. Naprawdę niewiele brakuje, abyśmy wpadli w sidła oszustów. Obiecują oni dostawę w najszybszym czasie, gruszki na wierzbie, trele morele i inne takie, a siłą rzeczy kończy się na upomnieniach z naszej strony z pytaniami: „Gdzie, do cholery, jest moja książka?” Nie dajmy się wpuścić w maliny. Kiedy ktoś wmawia nam, że książka została wysłana i prozaicznie idzie w zaparte, a książki ani widu, ani słychu – żądajmy okazania potwierdzenia wysyłki z poczty. Może to być nawet zdjęcie: grunt, że czarno na białym mamy informację, że nasza książka jest w drodze.

Warto wspomnieć, że w niektórych grupach organizowane są konkursy książkowe.

To prawdziwy raj dla osób, które kochają ten skok adrenaliny: „Wygram, czy nie? Dostanę książkę już jutro, czy nieszczęsna poleci pod inny adres?”. Konkursów jest naprawdę dużo i jestem w pełni przekonana, że każdy książkolub znajdzie coś ciekawego dla siebie.

Takie grupy to naprawdę rewelacja dla osób, które cierpią na ‘brakczasoholizm’. Ostatnio i ja na to choruję, dlatego często korzystam z grup książkowych na Facebooku. Gorąco polecam!

Jak widzicie, wszystko ma swoje plusy i minusy. Ludzie są coraz bardziej pomysłowi i chwała im za to, bo kto wie, jak potoczyłyby się losy książek, gdyby nie owe cudowne książkowe, czytelnicze grupy. Dzięki nim przebywamy w towarzystwie samych swoich, tak bardzo kochających książki, jak my.

A teraz niespodzianka!
Podlinkuję wam parę grup, które uważam za wartościowe. Kolejność zupełnie przypadkowa.

https://www.facebook.com/groups/338676409802141/

https://www.facebook.com/groups/1849247335395663/

https://www.facebook.com/groups/819775371372760/

https://www.facebook.com/groups/329053913965029/

https://www.facebook.com/groups/312078679288286/

Dobrego book’owania!

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here