Autor: pieceofroses

Korona Przeznaczenia to przykład tego, jak z kontynuacji doskonałej powieści uczynić małe arcydzieło. Po brawurowym debiucie, autorki powróciły z Koroną Przeznaczenia – najbardziej wyczekiwaną i wytęsknioną przez tysiące fanek książką.

Mistrz suspensu…

…powiedział kiedyś, że „Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć”. Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka udowodniły, że wskazówka Alfreda Hitchcocka nie jest im obca. Powieść już od pierwszej strony porywa czytelnika w mroźny podmuch zimy i nie wypuszcza z lodowatych objęć aż do końca. Można złożyć sobie solenną obietnicę, że jeszcze tylko jeden rozdział, jeszcze dwie strony, ale po co? Nie ma co się oszukiwać, bo Korona Przeznaczenia jest jedną z tych nietuzinkowych pozycji, od których nie można się odkleić, na bok odkładając sen, pracę i inne przeszkadzające w czytaniu czynności. Zresztą, mając taką książkę w dłoni, szkoda czasu na sen!

Na kontynuację Klątwy Przeznaczenia czekałam dziewięć miesięcy.

Klątwa w moim prywatnym styczniowym rankingu zajęła zaszczytne pierwsze miejsce. W Koronę Przeznaczenia wpiłam się jak stęskniona żona w usta wracającego z wojny męża. Skręcało mnie z ciekawości, czy Severo i Arienne vel księżniczka Ariadna znajdą w końcu upragnione szczęście, wszak kibicowałam im mocno, jak narodowej reprezentacji. Romantyczna część mojej duszy chciała, żeby osiedli w spokoju w Tahitani, odcięli się od przeszłości i wolni od klątwy wzięli ślub, a potem żyli długo i szczęśliwie. Jednakże moje złe ja pragnęło wziąć udział w zdarzeniach mrożących krew w żyłach. Autorki nie zawiodły, albowiem w Koronie Przeznaczenia czytelnik znajdzie zarówno najpiękniejsze uczucia, jak i krwawą vendettę, a wszystko to w galopującym tempie. I naprawdę dobrze radzę mocno trzymać za uzdę.

Autor: pieceofroses

Galeria nietuzinkowych postaci

O ile po przeczytaniu Klątwy Przeznaczenia o bohaterach miałam solidnie wyrobione zdanie, o tyle w Koronie w wielu przypadkach utwierdziłam się w swoim przekonaniu. Jednakże motywy, jakimi się kierowali i postępowanie kilku postaci zbiło mnie kompletnie z pantałyku. Nie mogę, choć ręka drży i czuję pokusę, spoilerować treści, wspomnę jednak, że co najmniej jeden z sympatyczniejszych męskich bohaterów, poznanych w Klątwie odnajdzie się w Koronie w zupełnie innym charakterze. Przyznam bez bicia, że uwielbiam cesarzową Mitylenę; twardą, konkretną, choć podłą do granic możliwości babkę. To postać nakreślona grubą kreską, ekstremalnie egoistyczna, idąca po swoje po trupach. Intrygantka i wytrawny gracz, przy którym Cersei z Gry o Tron wydawać się może jedynie przedszkolanką. Serce, po raz kolejny, skradł mi Ven, z tym jego spokojem ducha, rozsądkiem i nie uleganiem panice. Cichy przyjaciel, niby na uboczu, a zawsze blisko. Niezawodny, odważny, lojalny wbrew wszystkiemu. Moim odkryciem, do którego nie przywiązałam wcześniej (autorki, wybaczcie) uwagi, stał się Dijon. Jest jedną z najbardziej intrygujących postaci, taki nieoczywisty. Wspominam o tym, bo to nie lada wyczyn uczynić z bohatera powieści fantasy postać, która jest ponad wyobraźnią. Jest hiperfantasy. Mędrzec spoza światów. Moniko, Sylwio, kapelusze z głów.

Ci najważniejsi

Ariadna, siedemnastoletnie dziewczę, pragnie stanąć na ślubnym kobiercu obok ukochanego. Nastoletnie fantazje o rychłym ślubie, podsycane przez sztywne reguły panujące na dworze wuja, księcia Damona, stają się przyczyną, nazwijmy to, niesnasek. Severo skrywa bowiem tajemnicę, która za żadne skarby świata nie może dotrzeć do uszu oblubienicy. Musi jej dochować, jak i danej komuś (nie mogę zdradzić komu) obietnicy. Przeznaczenie wciąż dopomina się ofiar, a klątwa wisząca nad Ariadną i Severo, nie daje im chwili oddechu. Dlatego wojownik robi wszystko, co w jego mocy, aby ocalić ukochaną od przedziwnej choroby. Cena, którą przyjdzie mu za to zapłacić, będzie bardzo wysoka. Ważąc na szali życie Ariadny, zgodne z wypełnieniem woli nie tylko Przeznaczenia, ale i… ciii, nie zdradzę za dużo, decyduje się zawalczyć o należną mu koronę. W Koronie Przeznaczenia to Severo gra pierwsze skrzypce. To jego rozdzierające duszę rozterki, wewnętrzne zmagania budują całą fabułę. Przyszłym czytelnikom mogę rzec jedynie, że staną oko w oko z Severo, jakiego dotychczas nie poznali.

Autor: pieceofroses

Cóż można uczynić dla miłości?

Okazuje się, że wszystko. Można odwrócić się plecami do przyjaciela, można poświęcić ludzi, sięgnąć po miecz, rozlać całe morze krwi. Dla miłości można popełnić najgorsze zbrodnie, snuć intrygę za intrygą, ulec szantażowi. Korona Przeznaczenia jest pięknym peanem na chwałę tego najpiękniejszego z uczuć, jakim człowiek może obdarzyć drugiego człowieka. Oczywiście nie tylko! To przede wszystkim wspaniała, wciągająca powieść fantasy najwyższych lotów. Każdy wielbiciel fantastyki mlaśnie z ukontentowania, bo autorki zafundowały czytelnikom przysłowiową galopadę przez magiczne krainy, czary i potęgę czarnej mocy. I to takiej mocy, która może tkwić w każdym z nas. Odebrałam to jako swoiste ostrzeżenie.

Najlepsze inspiracje

Kontynuacja Klątwy przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Korona Przeznaczenia to prawdziwe trzęsienie ziemi. Wychowanym na Sapkowskim, Tolkienie, zakochanym w George’u R.R. Martinie, powieść Moniki Magoskiej-Suchar i Sylwii Dubieleckiej, będzie przysłowiową wisienką na torcie. Książka utkana jest z intryg, szybkich zwrotów akcji, a przede wszystkim bardzo żywych postaci. Cudowne, pobudzające wyobraźnię opisy Durevaldu, jego czterech smoków i kryształowego pałacu, czy królewskiego wesela w Tobos (o reszcie wspomnieć nie śmiem, bo spoilerom mówię stop), sprawiają, że czytając, zaczyna się WIDZIEĆ. A to wszak chodzi, prawda?

Dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe, a przede wszystkim Monice i Sylwii, za możliwość przeczytania książki.

Chcę więcej i więcej, bo wspaniale jest trwać w takim książkowym nienasyceniu.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here