źródło: pixelsphoto

Cinda Williams Chima zabiera nas do jednego z Siedmiu Królestw – do Fells. Jest to kraj rządzony przez królowe wywodzące się w prostej linii od heroicznej Hanalei, która uratowała świat przed zagładą wywołaną przez potężnego czarownika zwanego Królem Demonem.

Od tego czasu w Fells panuje krucha równowaga pomiędzy władającymi Wielką Magią czarownikami a będącymi użytkownikami zielonej magii członkami klanów. Nad zachowaniem tej równowagi czuwają królowe – następczynie Hanalei. Jedną z nich jest Raisa ana’Marianna, szesnastoletnia księżniczka, która po święcie imienia zostanie oficjalnie ogłoszona następczynią tronu. Wówczas rozpoczną się także poszukiwania kandydata na jej męża. Księżniczce jednak do zamążpójścia nie śpieszno, a póki co jej uwagę przykuwa przystojny Micah Bayar, syn Wielkiego Maga. Raisa ma świadomość, że to związek bez przyszłości – prawo zakazuje królowym Fells poślubiania czarowników. Jednak na dworze są ludzie, którzy nie zgadzają się z tą zasadą.

Losy Raisy w dziwny sposób splatają się także z Hanem Alisterem – ulicznymi cwaniaczkiem i drobnym złodziejem.

Od czasu gdy ojciec Hana zaginął, chłopak musi troszczyć się o utrzymanie matki i siostry. Dla zarobku robił już różne, od drobnych kradzieży po przewodzenie bandzie ulicznych rzezimieszków. Han bardzo potrzebuje pieniędzy, mógłby sprzedać srebrne bransolety, które od urodzenia nosi na rękach, problem w tym, że nie ma na świcie siły, która byłaby wstanie zdjąć te bez wątpienia magiczne ozdoby z jego nadgarstków. Alister powoli wychodzi na prostą: porzucił gang i stara się żyć uczciwie, przybywa mu jednak kłopotów, gdy w jego ręce trafia potężny amulet Króla Demona. Amulet, którym niezwykle interesuje się Wielki Mag.

Ta książka jest jak zaklęcie, które powoduje wybuch, ale musi być poprzedzone długą inkantacją. Inkantacja ta zaczyna się od szeptu, po to by przerodzić się w krzyk. Jednak każdy, kto zna zaklęcie, wie, w jaki sposób się ona zakończy, choć to wcale nie zmniejsza siły wybuchu.

Autorka prowadzi opowieść spokojnie, jej fabuła rozwija się powoli, po to, by w końcowych scenach przyśpieszyć, aż do finałowego wybuchu. Książka to pierwsza część cyklu Siedem Królestw i jest to dobrze widoczne w powieści. Chima nie śpieszy się, przedstawia bohaterów i ich rozterki, a w końcu doprowadza czytelnika do punktu zwrotnego, który tak naprawę rozpoczyna historię – a przynajmniej taką należy mieć nadzieję, bo o tym będzie można się przekonać dopiero w drugiej części.

Trudno powiedzieć, żeby ta opowieść była oryginalna. Bazuje ona na utartych schematach, które często pojawiają się w książkach fantasy.

Czytelnik mający na swoim koncie niejedną książkę tego gatunku nie zostanie specjalnie zaskoczony. W zasadzie wszystkie wątki, wokół których autorka stara się tworzyć aurę tajemniczości, są łatwe do odgadnięcia. Fani fantastki, którzy sporo jej przeczytali, niemal natychmiast zorientują, dlaczego Han nosi srebrne bransolety, jaki finał będzie miała historia Raisy i Micaha, czy kto i dlaczego dokonuje „tajemniczych” morderstw na ulicach miasta. Autorka niestety nie zrobiła nic, co mogłoby przełamać te schematy i nieco poplątać nici tej opowieści.

To, że historia nie była zaskakująca, wcale nie popsuło mi przyjemności czytania książki. Przede wszystkim przez wzgląd na wykreowany świat.

Koncepcja dwóch rodzajów magii, królestwo z dwiema wielkimi potęgami, gdzie krucha równowaga może być w każdej chwili zburzona, oraz mityczna wręcz dynastia królowych – to wszystko stanowiło niezwykle zajmujące elementy. Kolonie klanowe przywodziły na myśl typowe osady plemienne, gdzie ludzie żyją w zgodzie z naturą i ze sobą. Ponadto wielkie bale, dworskie intrygi i romanse – świat pełen muzyki, świateł i drogich tkanin, a także intryg, spisków i walki o władzę. To wszystko sprawiało, że książkę czytało się z dużym zainteresowaniem. Jest ciekawy świat, w którym dominująca pozycja nie należy – jak należałoby się spodziewać – do potężnych czarodziejów, ale do ludzi, którzy władają magią uzdrawiania i tworzenia. Właśnie owa magia tworzenia daje im przewagę nad czarownikami. W jaki sposób? O tym przekonają się Ci, którzy sięgną po książkę.

Powodem, dla którego z pewnością przeczytam drugi tom, są sylwetki bohaterów.

Mnie do gustu przypadły szczególnie drugoplanowe postacie, takie jak: przyjaciel Hana – Tancerz Ognia czy strażnik Raisy – Amon. Oby Cinda postanowiła w kolejnych częściach bardziej poszerzyć ich wątki! Dwójki głównych bohaterów także nie sposób nie polubić. Raisa jest taka jak księżniczka być powinna: nieco egocentryczna, czasem arogancka, przyzwyczajona do stawiania na swoim, uparta, ale także mądra, świadoma swoich obowiązków jako królowej, życzliwa i szczera. Han to nonszalancki zawadiaka z talentem do wpadania w kłopoty, ale i sprytem by się z nich wygrzebywać. Mimo złodziejskiej natury, która w nim została, ma wrażliwe serce, kocha swoją rodzinę i jest wierny przyjaciołom.

Król Demon to książka dla młodzieży, to opowieść o dorastaniu i poszukiwaniu własnego miejsca na świecie.

Czwórka głównych bohaterów to nastolatkowie, których los został ustalony w chwili narodzin. To, że urodzili się w swoich rodzinach, determinuje ich przyszłość. Jednak choć los wyznaczył im kierunek, w którym mają iść, oni poszukują własnego sposobu na przejście tej drogi. Autorka pozwala swoim bohaterom dorastać na oczach czytelnika, a to wywołuje nieposkromioną ciekawość, jak będą się oni zmieniali w kolejnych tomach.

Książka została napisana prostym językiem. Za sprawą autorki (i tłumaczki) czyta się ją szybko i z prawdziwą przyjemnością. Nie jest to powieść, w której będziemy zatrzymywali się na kwiecistych metaforach czy wysublimowanym słownictwie, natomiast nim się obejrzymy okaże się, że to już ostatnia strona.

Król Demon to książka dla nastolatków, co nie oznacza, że starsi czytelnicy nie znajdą w niej interesujących dla siebie wątków. Choć fabuła jest przewidywalna, to jednak cała książka jest zajmującą, płynną i ciekawą opowieścią, która sprawia, że chce się sięgnąć po kolejny tom.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here