Pisarze nie tylko inspirują się innymi tekstami kultury, czego mamy przykład w praktycznie każdej książce, ale istnieją również tekściarze, których słowo pisane zafascynowało i zachęciło do stworzenia muzyki.

Najbardziej znaną piosenką dla nas, Polaków, którą zainspirowała powieść, jest oczywiście “Dumka na dwa serca” w wykonaniu Edyty Górniak i Mietka Szcześniaka. Utwór powstał na potrzeby adaptacji “Ogniem i mieczem” Henryka Sienkiewicza, idealnie oddając historię miłości Heleny i Jana Skrzetuskiego, której chciał przeszkodzić Bohun.

Jakże pytać mam Kozaka, co na miłość chorą zapadł. On by z żalu świat podpalił, gdyby stracił Cię…

Dzięki pięknym, wzruszającym słowom Jacka Cygana i wykonaniu świetnych wokalistów, możemy poczuć tęsknotę, którą przeżywają rozdzieleni kochankowie. “Dumka na dwa serca” szturmem podbiła serca Polaków znających historię z sienkiewiczowskiej Trylogii, stając się ponadczasowym przebojem, do którego często się wraca.

Jacek Kaczmarski był najbardziej znanym mi artystą, który inspirował się polską literaturą. Jedną z jego pieśni jest “Lalka, czyli polski pozytywizm”, w której przybliża historię opisaną w “Lalce” Bolesława Prusa.

Prosty kolejarz nie chce pojąć, że można z życiem chcieć się rozstać.

Piosenkarz nawiązuje tu do udaremnionego samobójstwa Wokulskiego przez dróżnika.

Nad Wisłą gnieżdżą się nędzarze, w kościołach dobroczynne tłumy.

Tutaj jest mowa o wstrząsającym opisie Powiśla oraz kweście arystokratów w kościele, która z dobroczynnością miała mało wspólnego; podkreślony został przez to kontrast społeczeństwa żyjącego w Polsce w czasach pozytywizmu.
Utwór jest jednocześnie hołdem w stronę twórczości Prusa, którego bard uważał za największego pisarza polskiego.

Ceniony tekściarz Jeremi Przybora w prowadzonym wraz z Grzegorzem Wasowskim “Kabarecie Starszych Panów”, również pokusił się o nawiązanie do literatury. W przypadku piosenki “O Romeo”, luźno odniósł się do jednej z głównych postaci z dramatu Shakespeare’a, “Romeo i Julia”. Podmiot liryczny, poruszającym głosem Kaliny Jędrusik, woła swojego Romea, aby wrócił do niej, nie zostawiał jej samej na pastwę losu.

O Romeo, słowiczy sokole, o tęsknoto niewieścich pokoleń. Otworzyłam Ci okno, na tę moją samotność O Romeo, czy jesteś na dole?

“O Romeo” wzrusza i doprowadza do płaczu. Dla mnie jest utworem idealnym.

W zestawieniu nie mogło zabraknąć także jednego z moich ulubionych polskich zespołów muzycznych, “Pidżama Porno”. Grabaż (wokalista) na płycie “Bułgarskie centrum hujozy” umieścił piosenkę “Józef K.”, którą od razu możemy skojarzyć z “Procesem” Franza Kafki. Skupia się on na głównym problemie książki, czyli na niewinności głównego bohatera, zapętlonego w problem bez drogi odwrotu i na powiększającym się strachu.

Nie wydłubiesz im oczu, nie wybijesz im zębów. Co Ci tylko zostało? Twój strach, strach.

Piosenka jest godna polecenia nie tylko ze względu na nawiązanie literackie, ale również ze względu na świetny, naprawdę męski głos wokalisty zespołu.

Czy horror Stephena Kinga może skłonić do napisania dobrego tekstu? Oczywiście! Przekonałam się o tym, słuchając zespołu “The Ramones”, a dokładniej ich utworu “Pet sematary”, który oczywiście inspiruje się książką Kinga o tym samym tytule. Piosenkarz wyśpiewuje w niej, że nie chce zostać pochowany na cmentarzu zwierząt, gdyż nie chce przeżyć swojego życia jeszcze raz; podobnie jak zwierzęta, które były pogrzebane przez dzieci na tym właśnie cmentarzu, przez co “ożywały”. W “Pet sematary” przywołano również postać Wiktora, który objaśnia głównemu bohaterowi, co dokładnie dzieje się w tym tajemniczym miejscu. Podobno tekst piosenki został napisany w piwnicy samego Stephena Kinga w godzinę, więc można z pewnością stwierdzić, że jest to dzieło, które przypadło do gustu autorowi, którym się inspirowano.

Jeśli chodzi o nawiązania do powieści, najbardziej imponuje mi jednak zespół heavy-metalowy “Blind Guardian”, który stworzył całą płytę opartą na książce J.R.R.Tolkiena “Silmarillionie”. Nazwa płyty to “Nightfall in Middle-Earth”, co oczywiście od razu jest skojarzeniem do Sródziemia. Album ma cały koncept i opowiada o historiach, postaciach, miejscach z Tolkienowskiego świata. Są tam piosenki lekkie, ale również metalowe brzmienia. Wszystko dopełniają przerywniki, które są narracjami. Całość ma otoczkę fantasy, czasami wręcz brzmi archaicznie i idealnie oddaje atmosferę “Silmariliona”. Jeśli jesteś fanem powieści J.R.R.Tolkiena i jeszcze nie trafiłeś na ten zespół, jest to muzyka idealna dla Ciebie!

Oczywiście istnieje wiele piosenek, w których możemy usłyszeć o naszych ulubionych bohaterach i ich historiach. Zestawienie jest bardzo subiektywne. Przybliżyłam wam utwory, które znam i cenię. Mam nadzieję, że odnajdziecie w nich coś, co również wam się spodoba. Miłego słuchania.

5.00 avg. rating (99% score) - 2 votes

1 KOMENTARZ

  1. Na myśl przyszedł mi teraz zespół IRA i ich „Inwokacja” – słowo w słowo z „Pana Tadeusza” Mickiewicza.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here