Choć słońce nie rozpieszcza nas ostatnio swoimi promykami, puśćmy wodze fantazji i wyobraźmy sobie wakacyjną podróż gdzieś, gdzie nikt nas nie zna, nie ocenia i przede wszystkim daleko od cywilizacji. Wybierzmy się wspólnie na bezludną wyspę.

Zwizualizuj sobie taką swoją prywatną i wymarzoną bezludną wyspę.

Wszędzie, gdzie tylko nie spojrzysz widzisz morze, gdzieniegdzie wyrastająca roślinność gilgocze cię po piętach a szum fal, które wznieca wiatr kołysze cię do snu. Ale! Poczekaj chwileczkę, drogi wędrowniku. Książka sama się nie przeczyta. Na sen przyjdzie jeszcze pora. Jaką zatem książkę warto zapakować w bagaż na taką wycieczkę? Na pewno coś, co sprawi, że zapamiętasz ją na długo. Ile masz takich pozycji w swojej biblioteczce? Zastanów się nad tym i … ruszaj! Przychodzę do ciebie z paroma propozycjami czytelniczymi, które zabrałabym ze sobą na urozmaicenie czasu wolnego. Możesz z nich skorzystasz 😉

Colleen Hoover – „Confess”

Jest to tego rodzaju powieść, przy której zrobi ci się gorąco – niekoniecznie z uwagi na pogodę. Przeczytasz ją z wypiekami na twarzy. Skąd to wiem? Miałam to samo! Przygody Auburn i przypadkowo poznanego malarza Owena to historia, która przydarza się niestety tylko w filmach lub w tym przypadku – książkach. Dziewczyna przechodzi obok nowo powstałego budynku, a kartka wywieszona na jego drzwiach przykuwa jej uwagę. Zauważa, że proponują pracę za bardzo wysoką stawkę godzinową. Nie waha się podejść i o nią zapytać. Tak poznaje Owena, przystojnego malarza, u którego ma sprzedawać obrazy. Wkrótce ich znajomość nabiera szybkiego tempa i rozkwita do tego stopnia, że rodzi się w nich uczucie, które zaowocuje wieloma wzlotami i upadkami. Takie emocje tylko z bohaterami książki „Confess”.

Catherine Isaac – „Francuskie lato”

Kiedy słyszę słowo „lato” od razu pojawia mi się uśmiech na twarzy. Dodatkowo Francja, Paryż? Nie ma słów, które by mogły opisać moje zamiłowanie do tego miasta. Jednakże sądzę, że nie tylko tytuł
zachęca do przeczytania, bowiem historia opowiadana przez jej bohaterów jest bardzo przekonująca. Taka, która może się przydarzyć (niestety) każdemu z nas. Jessicę po wielu próbach dotarcia się ze swoim chłopakiem Adamem, opuszczają wszystkie siły i postanawia odejść od niego wraz ze swoim małoletnim synkiem. Jednakże los koryguje jej decyzję. Okazuje się, że być może to Adam zostanie jej jedyną deską ratunku po tym, jak organizm dziewczyny wyniszcza choroba. Dlatego ostatkiem sił decyduje się na wyjazd do Francji i zamieszkaniu w hotelu prowadzonym przez jej dawną miłość. Kto wie, może drogi chłopca i Adama zejdą się na nowo i zaakceptują taką kolej rzeczy? Jeśli kochacie powieści Jojo Moyes to jestem przekonana, że ta historia również przypadnie Wam do gustu.

Luke Allnutt – „Niebo na własność”

Obok tej książki nie przejdziesz obojętnie. Jeśli masz choć odrobinę serca, wzruszy cię do tego stopnia, że zapamiętasz ją do końca życia. Jack, mały chłopiec cieszy się życiem, śmiejąc się i wygłupiając do utraty tchu. Jednak kiedy kończy trzy latka zaczynają się pojawiać pewne komplikacje w mówieniu oraz utrzymaniu równowagi. Rodzice w coraz bardziej narastającej obawie o dziecko udają się z nim do lekarza. Diagnoza, którą przedstawia im doktor, zmienia ich życie nie do poznania. Złośliwy nowotwór mózgu. Możecie się domyśleć, co przeżywają zrozpaczeni rodzice. Wzruszająca historia, która… aż brak mi słów! Musisz ją przeczytać, żeby mi uwierzyć! Pełna miłości, ciepła, troski, czyli tego, czego oczekuje każdy z nas.

Anna Ficner – Ogonowska – „Okruch”

Po ciężkiej pozycji przychodzę do ciebie z propozycją nieco odmienną. Przy niej odetchniesz świeżym powietrzem i pozbierasz zmysły w całość. „Okruch” to powieść, która natchnie cię nadzieją na lepsze jutro, pozytywnymi emocjami w relacjach damsko – męskich. Nie brakuje rąbka tajemnicy, jak to w życiu. Jedno spojrzenie, jeden dotyk… tak niewiele potrzeba, aby narodziła się w ludziach miłość, niczym grom z jasnego nieba, prawda? W tej chwili nakładają ci się klapki na oczy i już wiesz, że to ten i koniec, basta. Niestety życie weryfikuje i czasami zmienia nasze plany bezpowrotnie. Nasze drogi się rozchodzą, a ty już jesteś pewna, że jeśli on nie wróci do ciebie to koniec i basta. Twoje życie uczuciowe dobiegło końca. Jednak mylisz się. Za jakiś czas twoje serducho znów zapuka mocniej. Zakład? Jak będzie w przypadku tych dwojga bohaterów? Przekonaj się sam!

Richard Paul Evans – „Ścieżki nadziei”

Życie nie zawsze jest usłane różami i nie zawsze nosi różowe okulary. Przekonuje się o tym Alan, bohater powieści. Traci żonę, dom a nawet pracę i wszystko co dla niego było najlepsze. Jego życie zamienia się w piekło. Nie mając już nic więcej do stracenia, wyrusza w samotną podróż przez Amerykę, a jego jedynym majątkiem jest jeden plecak. Podczas niej doświadcza jednak tyle ludzkiego dobra, że jego wiara w ludzkość powoli powraca na swoje dawne miejsce. Otrzymuje tyle ciepła i serdeczności, że sam zastanawia się, czym sobie na to zasłużył. Spotkał ludzi, którzy na zawsze zostawili łatki na jego sercu. Jednak czy zło nie czyha już za rogiem?

5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here