„Mamo, co by było, gdyby…” – Monika Janiszewska, Małgorzata Bajko

„Mamo, a co by było gdybyś umarła?” – takie pytanie padające z ust dziecka między kęsem kanapki z serem a łykiem kawy przed wyjściem do przedszkola może zbić z tropu. Często rodzice uciekają od rozmów na tematy trudne, budzące lęk i niepokój lub takie, o których po prostu nie wiedzą, jak rozmawiać. Czy warto się przełamać i podnieść rzuconą przez malucha rękawicę? Jakich odpowiedzi udzielać, żeby nie przerazić dziecka, a zarazem podać mu wartościowe informacje? Między innymi tego dowiecie się, sięgając po książkę Moniki Janiszewskiej i Małgorzaty Bajko pt. Mamo, co by było, gdyby… Jak i po co rozmawiać z dzieckiem na trudne tematy, która ukazała się nakładem wydawnictwa Helion.

Silva rerum

Publikacja jest niezwykle eklektyczna, co uznaję za jej zaletę. Składa się z zapisu luźnej rozmowy na tematy wstępne: czy w ogóle warto prowadzić z dzieckiem „trudne rozmowy”, jak się zachować, gdy pytanie nas zaskakuje i krępuje, jakie informacje podawać, a jakich unikać. Książka nie jest jednak teoretyczna. Kolejna obszerna część jest bowiem omówieniem szczegółowych, najczęściej spotykanych zagadnień nurtujących dzieci. To tu znajdziemy szczegółowe porady dostosowane do wieku rozwojowego dziecka oraz przykładowe zadania i ćwiczenia, które możemy przeprowadzić z maluchem. Rodzic znajdzie tu ponadto trochę informacji o bajkoterapii oraz całkiem sporo bajek psychoterapeutycznych, zabawne komiksy ilustrujące skutki braku rozmów z dziećmi na tematy trudne oraz test wiedzy, który można przeprowadzić z dzieckiem starszym.

Tematy trudne, czyli…?

Czym są tematy trudne, czyli czego możemy się spodziewać, sięgając po tę publikację? No cóż… wszystkiego. Zagubienie ukochanego misia, przyniesienie jedynki ze szkoły oraz pożar domu, wojna i śmierć rodzica często stoją u dziecka w jednej linii. Książka uczy, jak pomóc oswoić lęk i nauczyć się radzić sobie w sytuacjach stresowych.

Czasem tematem trudnym dla rodzica jest coś, z czym sam ma problem, czego sam się boi lub nikt z nim w dzieciństwie o tym nie rozmawiał, np. seks. Tak, z tej książki też wyniesiesz wiedzę o tym, jak odpowiedzieć dziecku (w każdym wieku!) na pytanie o to skąd się biorą dzieci, jakie są różnice między chłopcami a dziewczynkami.

Świat oczami dziecka

Ta niepozorna książeczka pokazuje świat oglądany oczyma dzieci. Uświadamia dorosłych, z jakimi problemami i lękami mierzą się maluchy każdego dnia. Do opisu przeróżnych sytuacji autorki dodały zabawne wypowiedzi najmłodszych. To wywołuje efekt humorystyczny i rozładowuje napięcie. Poza tym niesie też pewną wiedzę na temat tego, na co dzieci zwracają uwagę, a co jest dla nich nieistotne – są to często kwestie różne niż u dorosłych.

Piękna i mądra

Takim hasłem można streścić całą publikację. O tym, dlaczego uważam, że jest mądra, było już kilka słów. A dlaczego jest piękna? To zawsze kwestia gustu, ale… Nie można zaprzeczyć, że jest wykonana niezwykle estetycznie. Ma uroczy format, przyjemny dla oka layout oraz dobrze dobrane czcionki. Dodatkową ozdobą są dziecięce (lub stylizowane na dziecięce) obrazki umilające lekturę.

Sama jestem mamą i czekam tylko, gdy moje dziecko zacznie zadawać pytania. Trudne pytania. Czy można się na to przygotować? Pewnie nie w 100%, ale ta książka rozwiała mnóstwo moich wątpliwości. Utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie można uciekać od tematów niewygodnych, nawet gdy dziecko jest małe. Jeśli nie nauczymy się rozmawiać z dziećmi, gdy są małe, jako nastolatkowie wcale nie będą chciały przyjść do nas ze swoimi problemami.

Książka Mamo, co by było, gdyby… uczy, jak traktować dziecko nieprzedmiotowo, jak pełnoprawnego człowieka, z szacunkiem i zrozumieniem. Niech na zakończenie za mnie przemówią autorki:

Szanujmy siebie nawzajem. Bez względu na to, czy mamy lat dwa, dwadzieścia, czy osiemdziesiąt. Bez względu na wiek patrzmy na człowieka jako na istotę przeżywającą emocje, mającą prawo do szacunku, miłości i godnego traktowania.

5.00 avg. rating (99% score) - 3 votes
shares