Otworzyć książkę, siedząc na skraju łóżka, i gładząc dziecko po głowie, czytać mu opowieści o światach wymarzonych, światach lepszych, światach prawdziwszych, choć z papieru… Trochę za tym tęsknię. Za bajkami do CZYTANIA. Takimi, w których słowo i opowiadana historia są przed interaktywnością, przed ilustracją, przed designem. Nic dziwnego, że oczarowała mnie opowieść Danuty Parlak „O Misiu, który szukał przyjaciela”.

O co chodzi z tym designem?

Ostatnimi czasy dziecięcy rynek wydawniczy został zalany mnóstwem książek tzw. interaktywnych. Są to książki z dziurami, z sensorycznymi wstawkami, książki, przy których trzeba klaskać i skakać, takie, które się ślini i po których się chodzi w butach. Oczywiście nie mam nic do takich książek! Też lubię. Ale trochę mi się już tęskniło za prawdziwą historią do poczytania dziecku, taką w stylu retro, taką do CZYTANIA i SŁUCHANIA, a nie do oglądania. Na tę moją potrzebę odpowiedziała książka Danuty Parlak „O Misiu, który szukał przyjaciela”. Czy to oznacza, że ma ona kiepski desing? W żadnym wypadku! Zdobią ją piękne ilustracje Joanny Bartosik. Jednak są one bardzo subtelne, wspierają wyobraźnię dziecka, a nie ją zastępują.

O czym będzie bajka?

Oczywiście nie mogę zdradzić wszystkiego, ale uchylę rąbka tajemnicy. Bohaterem tej ciepłej i uroczej historii jest mały Miś, który szuka przyjaciela. Po drodze przeżywa różne przygody i spotyka inne stworzenia: Wiewiórkę, Kaczki, Muchę i oczywiście dzieci. Jeśli szukacie dla dziecka mądrej bajki o przyjaźni, poznawaniu świata i samego siebie, o odwadze i wytrwałości w dążeniu do celu, na pewno książka Danuty Parlak was nie rozczaruje. Muszę jednak uprzedzić, że to bajka dla dzieci starszych, takich powiedzmy w wieku 4-5 lat.

Język i wizja świata

To, jakie książki czytamy dzieciom, jest bardzo ważne. Powinny być w pewnym sensie wzorcowe – pod względem językowym i kulturowym. Powinny prezentować wizję świata spójną z naszymi poglądami (każdy ma troszkę inne spojrzenie na świat, więc wspaniale, że są różne książki!). Opowieść Danuty Parlak urzeka z językowego punktu widzenia – to plastyczny, delikatny i wymowny obraz misiowego wnętrza, dziecięcych rozterek i dylematów, a także pragnień i marzeń. Nie brak tu także humoru językowego, wywołującego ciepły, serdeczny uśmiech na twarzy.

Oczywiście bajkę przetestowałam na dziecku, które po lekturze stwierdziło entuzjastycznie: „Chodźmy sprawdzić, czy jakiś Miś nie szuka domu!”. Historia piękna i godna polecenia pod każdym względem!

5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here