Magdalena Rorbach – empatyczna zwierzomaniaczka, swojego czworonoga darzy miłością bezgraniczną. Autorka „Z malamutem przez Polskę (i życie)”, podróżniczka, pasjonatka rozwoju osobistego, świadomego życia i niezależności.

Czytając Pani książkę natknęłam się na wiele ciekawych miejsc, do których na pewno chciałabym kiedyś pojechać. A czy ma Pani takie jedno miejsce, w które zawsze można uciec? Które jest ukojeniem dla duszy i serca?

Uwielbiam miejsca ciche, spokojne, gdzie nie ma zbyt wielu turystów. Moim ulubionym miejscem, do którego często wracam jest Dom na Wodospadem w Sopotni Wielkiej. Jest tu po prostu pięknie. Dom jest nad samym wodospadem, z resztą największym w całych Beskidach. Z okna słychać szum wody, dookoła są lasy, szlaki górskie, a ludzie żyją tu wolno. To miejsce, w którym naprawdę odpoczywam.

Adopcja psa to niewątpliwie trudne wyzwanie. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego ile wyrzeczeń, pracy i czasu czeka ich po podjęciu się tego zadania. Jaką radę mogłaby Pani dać osobom zastanawiającym się nad adopcją psa, często takiego po przejściach?

Adopcja to najwspanialsze co możesz oferować drugiej żyjącej istocie – dajesz jej miłość, swój czas i dom, w którym będzie czuć się bezpiecznie. Warto jednak pamiętać, że adoptując psa robisz to już na całe życie, stajesz się za niego odpowiedzialny. Proponuje, aby przed adopcją jak najwięcej rozmawiać, pytać o każdy szczegół, o każdą wątpliwość, która przychodzi do głowy. W adopcji psa po przejściach najważniejsza jest cierpliwość i wytrwałość. Nie można zmuszać do niczego psa, nie wolno krzyczeć na niego, on sam po pewnym czasie, jak oswoi się z domem, nowym zapachem podejdzie do nas, dając znak, że potrzebuje bliskości. Dodatkowo, jeżeli pojawiają się problemy już po adopcji warto skorzystać z pomocy psiego behawiorysty lub zadzwonić do fundacji, z którego wzięło się psa. Najważniejsze to od razu reagować, nie czekać – tam pracują naprawdę osoby z powołania, które pomagają. Jeżeli jednak zdarzy się, ze pies został skądś uratowany, to polecam kontakt z dr Anną Przybylską, która stworzyła Psie i Kocie Sprawy. To kobieta z wielkim doświadczeniem, która pomoże ci w każdej kwestii związanej z psem lub kotem.

Harutek zdecydowanie miał trudne początki swojego życia. Ze łzami w oczach milion razy czytałam zdanie „Przepraszam cię za tamtych ludzi z twojego dzieciństwa”. Czy w tym momencie czuje Pani, że sierściuch ufa Pani bezgranicznie?

Kiedy Haruś do mnie przyjechał, patrząc na jego strach i lęk naprawdę ogromnie było mi przykro, że tą ogromną krzywdę wyrządził mu człowiek. Myślę jednak, że dzięki miłości i cierpliwości udało mi się, stworzyć mu wymarzony dom. Teraz jesteśmy na etapie bezgranicznego zaufania, wielkiej radości z bycia razem – to mój psi prezes, szef wszystkich szefów, schroniskowy wystawowiec, kocham sierściucha nad życie 😉

Opisywane w książce początki, zaraz po adopcji malamuta, mówią o niesamowitej cierpliwości i sercu, które bije w Pani piersi. Tak całkiem szczerze, były etapy w których chciała się Pani poddać? Momenty, w których wydawało się, że nie da Pani rady?

Absolutnie nie. Byłam tak zdeterminowana, że stwierdziłam, że pomieszkamy trochę bez firanek i rolet, które Harut na początku zrywał (chciał uciec przez okno), a w oknach będziemy mieć narzuty i koce, aby choć na chwilę zasłonić się od sąsiadów. I dokładnie tak było. Pomimo jego ogromnego lęku, czułam wewnętrznie, że wszystko się uda, że będziemy rodziną…..i że w końcu będziemy mieć w oknach firanki

Odbudowała Pani w Harutku jego psią psychikę i zaufanie do świata. A czy plusz nauczył czegoś Pani? Czego my ludzie powinniśmy uczyć się od zwierząt?

Harut nauczył mnie świadomego życia. Dzięki niemu odnalazłam pasję, jaką jest podróżowanie. Nauczył mnie cieszenia się chwilą, o czym najczęściej zapominałam, żyjąc w dużym mieście. Od zwierząt powinniśmy uczyć się przede wszystkim prawdziwej miłości i szacunku. Większość zwierząt dba o swoje potomstwo, chroni je i uczy od pierwszych dni, w taki sposób życia, aby potrafiły sobie poradzić w dorosłym świecie, pośród nieobliczalnej natury. A ludzie? Wyrzucają swoje frustracje na własne dzieci, krzyczą, albo zupełnie odwrotnie kupują wszystko, czego dziecko zapragnie – a potem są pytania, dlaczego Ty się tak zachowujesz? Obserwowanie zwierząt uczy pokory i dodaje ogromnej wiedzy. Bo dla jednych psie futro, które zrzuca pies to brud i kurz, a dla innych to idealny składnik do budowania i ocieplania ptasich gniazd 😉

Od czego zaczęła się Pani przygoda z pisaniem? Jest jakiś szczególny moment, wydarzenie w Pani życiu, które zadecydowało o napisaniu książki?

Pisałam od dawna, jednak nie miałam na tyle odwagi, aby pokazać to innym. Musiałam zbudować siebie od początku. Myślę, że kulminacyjnym momentem było wyzdrowienie mojej córki. Poczułam się wtedy naprawdę silna i zrozumiałam, że moje doświadczenie i działanie przez tyle lat może być inspiracją dla innych w pokonywaniu własnych słabości.

A jeśli chodzi o plany rozwoju Pani kariery pisarskiej, zdradzi nam Pani sekret, czy jest może w planach kolejna książka?

Tak jest, mała podpowiedz- PSIEśmieszna 😉

Czy, oprócz wyżej wspomnianego miejsca, ma Pani w życiu jakąś swoją największą inspirację i motywację do działania? Wygląda Pani na osobę nie dość, że spełnioną, to jeszcze żyjącą na pełnych obrotach. Skąd tyle energii, co lub kto napędza tak do działania?

Myślę, że w życiu należy dotąd szukać swojej ścieżki, dopóki się jej nie znajdzie. Nawet gdyby trwało to latami. Tak było u mnie. Kiedy zaczynasz robić to co kochasz, motywacja sama przychodzi i pomysły. W moim życiu najważniejsze są cele, które sobie wyznaczam i do których dążę. Bez celów człowiek działa po omacku, nie wie, gdzie zmierza… jest jak ten statek, który pływa i nie może dopłynąć do wymarzonego portu, bo nikt nie wyznaczył mu trasy. W życiu warto wiedzieć czego się chce, jakie wartości są dla nas najważniejsze. To bardzo istotne. A energia bierze się właśnie z tego, że żyję tak jak chcę, pośród ludzi, którzy pozytywnie mnie wspierają i rodziny, która daje mi ogromne szczęście i uśmiech każdego poranka.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here