paulina-klepacz-karolina-cwalina-wywiad-girlstalk
ilustr. Anna Halarewicz

Paulina Klepacz i Karolina Cwalina lubią rozmawiać. Na dowód tego napisały ksiażkę #girlstalk, co oznacza właśnie: dziewczyny rozmawiają. Nic więc dziwnego, że i z nami chętnie pogadały – o swojej książce, o naszych problemach, o współczesnej Polce i o tym, czym jest dla nich sukces.

paulina-klepacz-karolina-cwalina-wywiad-girlstalk
ilustr. Anna Halarewicz

Dziewczyny, napisałyście książkę o chwytliwym tytule #girlstalk. Zacznę więc od początku – skąd pomysł na taki tytuł: po angielsku i z hasztagiem?

Ten tytuł wpadł nam głowy na samym początku pracy nad książką, w fazie koncepcji. Wydaje nam się bardzo współczesny, namacalny, trafiający do odbiorczyń i odbiorców, a także pojemny. Konotuje też według nas ideę, że stawiamy na bezpośrednią, szczerą wymianę zdań, na osobiste doświadczenia, co dodatkowo podkreśla rozwinięcie tytułu: Dziewczyny, rozmowy, życie. Za pozostawieniem tego pierwszego pomysłu na tytuł przemawiały też prozaiczne powody, jak choćby to, że jeden z rozmówców mówi po angielsku, choć żyje w Polsce. Kilka bohaterek mieszka z kolei poza granicami naszego kraju, więc taki bardziej międzynarodowy koncept wydawał się jak najbardziej na miejscu.

Przy okazji chciałyśmy wspomnieć, że w książce mamy dwóch bohaterów właśnie. Choć chodziło nam o pokazanie zwłaszcza kobiecej perspektywy, to nie obawiałyśmy się tego męskiego pierwiastka, bo to wciąż dla nas dziewczyńska rozmowa. Pytania zadajemy my, dziewczyny. Rozmowa prowadzona jest z naszego punktu widzenia.

Dlaczego powstała ta książka? Co zainspirowało was do jej stworzenia?

Książka #girlstalk jest efektem naszych cyklicznych spotkań, rozmów dla magazynu online entertheroom.pl, które uświadomiły nam, jak wiele nas różni, jak odmienne poglądy miewamy. Inni pewnie by się wzięli za głowy lub zamilki na wieki, nie chcieli mieć ze sobą do czynienia; my tymczasem rozmawiałyśmy dalej. Wymieniałyśmy się argumentami, próbowałyśmy nawzajem zrozumieć swoje postawy, uszanować je.

Podczas jednego z takich spotkań, po jakiejś gorącej wymianie zdań, stwierdziłyśmy, że chyba nie wszyscy są gotowi na takie rozmowy, że może warto ich ośmielić, skonfrontować różne zdania, zaprosić do wywiadów bliskie nam osoby. No i, ponieważ lubimy razem pracować, to zapaliłyśmy się do tego kolejnego wspólnego, dziewczyńskiego projektu!

paulina-klepacz-karolina-cwalina-wywiad-girlstalk
ilustr. Anna Halarewicz

Poruszacie w książce tematy, „na które trzeba się otworzyć i zacząć na nie rozmawiać.” W jaki sposób wybierałyście tematy waszych rozmów?

Tematy do książki były w większości tymi, które przewijały się w naszych rozmowach. Dość intuicyjnie złożyły się na kolejne części publikacji, niemal zgodnie z naszymi życiowymi priorytetami.

Wychodzimy więc od „ja”, czyli krążymy wokół samoakceptacji, zdrowia, odpoczywania, aby następnie przejść przez tematy związane z relacjami – pojawia się miłość, przyjaźń, macierzyństwo i seks. Kolejna jest sfera zawodowa, nasze sukcesy i porażki. Aż dochodzimy do tematów bardziej społecznych, wśród których są zagadnienia związane z równouprawnieniem, tolerancją, wiarą, życiem less waste…

Większość tych spraw okazuje się przemilczana, media pewne kwestie pokazują jednostronnie. Dlatego – choć zaprosiłyśmy sporo ekspertek – to chciałyśmy poznać przede wszystkim ich osobiste doświadczenia, ich prywatne zdanie. Nie oceniać, a dać pole do wygadania się. Wydaje nam się jednak, że te tematy są niewyczerpane! Wciąż dochodzą nowe kwestie, dlatego mamy nadzieję, że ta książka to dopiero początek.

Chciałybyśmy wydawać #girlstalk co roku!

Komunikacja międzyludzka szwankuje w dzisiejszych czasach, nie rozmawiamy ze sobą tyle, co kiedyś. Jak myślicie, co jest tego powodem i jak możemy naprawić jakość naszych rozmów?

Jeśli chodzi o powody, to zwykle brakuje nam czasu i otwartości. Kiedy rzadko się widujemy, to wolimy pogadać „z grubsza”, nie dotykamy spraw bolesnych, nie rozdrapujemy ran.

Jednak jesteśmy przeciwniczkami takich powierzchownych relacji, zwłaszcza z osobami bliskimi, tymi, na których nam szczególnie zależy. Według nas warto sobie wyznaczać priorytety, robić rozpiski jak Karolina, aby wygospodarować czas i miejsce dla tych najważniejszych ludzi.

Postawmy się też na miejscu dajmy na to takiej przyjaciółki, która jest przytłoczona obowiązkami macierzyńskimi czy czymkolwiek innym. Pewnie chciałybyśmy odrobiny uwagi i zrozumienia na tym jej miejscu, po prostu poczucia, że można coś z siebie wydusić i nie być od razu ocenioną jako zła matka. Tej międzyludzkiej, niemal namacalnej wymiany energii, nic nam nie zastąpi.

Co więcej, rozmowa, zderzanie różnych opinii, jest też bardzo rozwijająca, daje poczucie wspólnoty, więzi. Może pamięć o tym pozwoli nam się przełamać i zamiast gryźć się w język, następnym razem pogadamy szczerze o tym, co dla nas ważne.

Dla kogo jest ta książka? Kto powinien ją przeczytać i dlaczego?

Szczerze mówiąc, to tworząc książkę, chyba nie miałyśmy przed oczami, jakiejś modelowej czytelniczki czy czytelnika. Oczywiście, wyszłyśmy od koncepcji, aby ośmielać do rozmów, dać impuls wszystkim tym, którzy uciekają od trudnych tematów – czy to osobistych, czy społecznych. Jednak w toku prac, zrozumiałyśmy, że zataczamy coraz szersze kręgi i po #girlstalk warto sięgnąć niezależnie od płci i wieku. Zwłaszcza jeśli szukamy odpowiedzi na pytania, jak to jest z tą samoakceptacją, relacjami, sukcesami zawodowymi…

paulina-klepacz-karolina-cwalina-wywiad-girlstalk
ilustr. Anna Halarewicz

Wasi czytelnicy są różni – podobnie ja wy, macie zupełnie inne charaktery. Czego mogłyście więc nauczyć się od siebie nawzajem w trakcie pisania #girlstalk?

Paulina: Ja od Karoliny nauczyłam się z jednej strony, że nie ma rzeczy niemożliwych, ale z drugiej, że trzeba sobie stawiać realne cele. No i że dobry plan oraz wyznaczanie sobie priorytetów to podstawa, aby te założone cele zrealizować i nie zwariować, znaleźć miejsce na oddech i dla bliskich.

Karolina: Z kolei ja od Pauli uczę się cały czas spokoju, nie nakręcania się i tolerancji do pewnych rzeczy i spraw, które może mi się wydają dziwne, ale właśnie… czasem warto powstrzymać się od oceny i dać komuś szansę. (śmiech)

O każdej z was można powiedzieć, że jesteście kobietami sukcesu. Mieliśmy przyjemność już wcześniej rozmawiać z Karoliną na temat jej kariery pełnej sukcesów (tutaj możecie przeczytać tę rozmowę), natomiast ty, Paulino, jesteś redaktorką magazynu „G’rls ROOM” i magazynu online „enter the ROOM” o kulturze i świadomym stylu życia. Czym jest dla ciebie świadomy styl życia?

Paulina: Świadomy styl życia to dla mnie przykładanie wagi do własnych potrzeb, słuchanie ich a nie podążanie za trendami. To troska o siebie, ale i o innych ludzi, o środowisko. Przykładanie wagi do tego, co jemy, czego słuchamy czy co czytamy. To także stawianie na wartościowe treści, przekładanie jakości ponad ilość, interesowanie się, jak produkty – np. kosmetyki, ubrania czy sprzęty – którymi się otaczamy, powstały, w jakich warunkach, czy etycznie, jaki miało to wpływ na planetę. To także zaangażowanie społeczno-polityczne, niepozostawanie obojętnym na niesprawiedliwość.

paulina-klepacz-karolina-cwalina-wywiad-girlstalk
ilustr. Anna Halarewicz

Dziewczyny, a czym jest dla was sukces?

Paulina: Sukces jest dla mnie czymś mało namacalnym. To takie zadowolenie z siebie, z tego, co robię, że żyję i pracuję w zgodzie ze swoimi wartościami, że mogę spojrzeć sobie w twarz w lustrze. To również poczucie spełnienia, które nie jest zależne od opinii innych czy jakich wymiernych rzeczy jak pieniądze czy nagrody.

Karolina: Tak, jak powiedziała Paula, sukces dla mnie to i spełnienie, i – przede wszystkim – poczucie świętego spokoju. Ja mam ogólnie bardzo poważny problem, aby się docenić. Zrobię coś… i idę dalej, zamiast celebrować. Dla kogoś to, że wydałam drugą książkę, jest sukcesem, a dla mnie to był kolejny cel do zrealizowania i idę do przodu z kolejnymi projektami. To złe, więc uczę się zatrzymywać, odpuszczać i dawać sobie przyzwolenie, żeby na głos powiedzieć: TAK, ODNIOSŁAM SUKCES I SIĘ TEGO NIE WSTYDZĘ, bo bardzo ciężko na to cały czas pracuję.

Gdy myślicie o dzisiejszej Polce – jaka ona jest, co jest w niej godnego podziwu a nad czym powinna popracować?

Dzisiejsza Polka bardzo nam imponuje. Wciąż ma pod górkę – za dużo obowiązków i za dużo przeszkód – szklane sufity, godzenie macierzyństwa i życia zawodowego, obciążający kult piękna… Ale nie poddaje się i coraz częściej tupie nogą. Coraz bardziej gotowa jest do dzielenia się domowymi obowiązkami z partnerem czy partnerką. Nie boi się żyć po swojemu, olewać trendy, walczyć o należne jej prawa. Wciąż chyba jednak za dużo pracuje, chce być wielozadaniowa.

Ta współczesna Polka powinna więc popracować nad odpuszczaniem, odpoczywaniem i jeszcze trochę nad autopromocją! Jesteśmy zdolne, zaradne i mówmy o tym głośno! Jak i o tym, kiedy nam coś nie pasuje, kiedy dotyka nas niesprawiedliwość ze względu na płeć!

I na koniec – gdybyście mogły na świecie zmienić tylko jedną rzecz – co by to było?

Chyba uważność jest dziś kluczowa. Chciałybyśmy, abyśmy były i byli bardziej uważni. Aby na porządku dziennym było myślenie, o tym co się robi w danym momencie – jaki to ma i może mieć wpływ na nasze życie i innych. Nie ślepe parcie do przodu, ale właśnie bycie tu i teraz, z oglądaniem się za siebie i patrzeniem w przyszłość.

W takim razie właśnie tego życzymy wam i sobie – bycia tu i teraz. Dziękuję za rozmowę!

paulina-klepacz-karolina-cwalina-wywiad-girlstalk

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here