Autor: pieceofroses

Czy istnieje jedna spójna teoria mogąca wyjaśnić cały wszechświat, opisać wszystkie prawa nim rządzące oraz pomóc przewidzieć prawdopodobne przyszłe wydarzenia? Jakie cechy powinna mieć taka teoria? Na jakich podstawach ją oprzeć? Czy byłby ktoś, kto mógłby ją zrozumieć? Czy znalazłoby się wtedy jeszcze miejsce dla Boga? Na te i inne pytania próbuje odpowiedzieć Stephen Hawking w swojej książce „Teoria wszystkiego, czyli krótka historia wszechświata”.

Genialny umysł

Historia zna już takie przypadki, kiedy nauka inspirowała się literaturą science fiction. Przykładem mogłyby być chociażby załogowe loty w kosmos, które w pierwszej połowie ubiegłego wieku wydawały się czymś zupełnie nierealnym. Obecnie sytuacja się odwraca. To nauka zaczyna dostarczać materiału dla wyobraźni twórców literatury fantastycznej. Genialny umysł Stephana Hawkinga rysuje przed czytelnikami sceny, które – parafrazując klasykę – futurologom się nie śniły.

 

Koncepcja podróży dookoła wszechświata i powrotu do punktu wyjścia to dobry pomysł na powieść science fiction, ale nie ma żadnego praktycznego znaczenia, ponieważ można wykazać, że wszechświat skurczyłby się do zerowych rozmiarów, zanim taki kosmiczny podróżnik zakończyłby swoją eskapadę. Aby zdążyć przed końcem świata, musiałby się poruszać z prędkością większą od prędkości światła, a to nie jest możliwe.

 

Choć przykuty do wózka, niemal całkowicie sparaliżowany, Stephen Hawking przemierzył w głowie cały wszechświat.

Kto to zrozumie?

Książka liczy sobie niespełna 150 stron. Materiał został podzielony na siedem wykładów. Każdy z nich jest zamkniętą całostką, niczym rozdział, jednak dopiero czytane jeden po drugim układają się w spójną wizję historii wszechświata. Czy tak niepozorna objętościowo książeczka może w istocie zawierać tak wiele informacji? Odpowiedź jest krótka – tak. Hawking opowiada dzieje naukowego (i przednaukowego) spojrzenia na losy wszechświata: od fizyki Newtona, poprzez teorię względności Einsteina, aż do kwantowej teorii oraz teorii strun. Czy ktoś, kto nie jest fizykiem może zatem to zrozumieć? Odpowiedź jest również krótka – tak. Brak tu skomplikowanych matematycznych wzorów, całek i rachunku różniczkowego w czasie urojonym, i miliarda innych rzeczy, do zrozumienia których potrzebna jest zwyczajna profesura z zakresu fizyki teoretycznej. Wydaje się, że Hawking ma niesamowity dar przedstawiania trudnych rzeczy w prosty, obrazowy sposób. Uważam, że każdy powinien tę książkę przeczytać, nawet ten, kto nie lubi fizyki. To fascynujące, dowiedzieć się, jak działa świat, w którym żyjemy.

Dobry humor

Za co lubimy szalonych naukowców (a takim bez wątpienia był Stephen Hawking)? Za często spotykany ogromny rozdźwięk między rozumem a emocjami, między intelektem a umiejętnościami interpersonalnymi, za – w pewien sposób rozbrajające – życiową nieporadność i wyalienowanie społeczne. Nic dziwnego, że w środowisku akademickim aż roi się od anegdot z życia sławnych i ekscentrycznych fizyków. I takich opowieści jest w tej książce całkiem sporo. Pojawiają się dokładnie wtedy, kiedy zaczyna się robić w naukowym wywodzie zbyt grząsko i pod górkę. Rozładowują napięcie, pozwalają umysłowi odpocząć.

 

Podobno na początku lat 20. pewien dziennikarz zapytał Eddingtona, czy to prawda, że na świecie są trzy osoby, które rozumieją ogólną teorię względności. Eddington odpowiedział: „Zastanawiam się, kim może być ta trzecia”.

 

Uwielbiam Hawkinga także za zabawne porównania z pogranicza życia codziennego przeciętnego człowieka i wielkiego wszechświata. Jest to obrazowanie tak absurdalne, że paradoksalnie doskonałe. Płakałam ze śmiechu, czytając porady w stylu:

 

Jeśli spotkamy kogoś pochodzącego z innej planety, a on wyciągnie na powitanie lewą rękę, nie ściskaj jej. Może być zbudowany z antymaterii.

Hawking i Bóg

Gdy mowa o początkach wszechświata, zawsze pojawia się pytanie o Stworzyciela, Boga, Pierwszą Przyczynę. Czy wielki wybuch wyklucza istnienie Boga? Czy odkrycia kosmologiczne nie przeczą idei o bożym zamyśle stworzenia? Czy możemy wierzyć, że cały, nieskończony wszechświat został stworzony dla nas? Choć Hawking jest naukowcem, nie unika trudnych pytań. Nie na wszystkie odpowiada, ale przynajmniej nie udaje (jak niektórzy), że tych pytań nie ma. Stawia je i stwierdza, że nie zna na nie odpowiedzi. To bardzo uczciwe podejście. Co ciekawe, jego wizja do samego końca nie wyklucza istnienia Boga.

 

Wciąż można wierzyć, że Bóg stworzył wszechświat w momencie wielkiego wybuchu. Mógł go nawet stworzyć później, ale w taki sposób, by wyglądał jak efekt wielkiego wybuchu.

TOE (Theory of everything) – co dalej?

Punktem dojścia całej książki jest jednak nie rozważanie na temat natury wszechświata samo w sobie, ale próba odpowiedzi na pytanie, czy stworzenie wielkiej teorii wszystkiego jest możliwe. Hawking twierdzi, że jesteśmy – jako ludzkość – już bardzo blisko tego momentu, w którym będziemy potrafili opisać cały wszechświat, wszystkie oddziaływania za pomocą jednej spójnej teorii. Mogłaby zostać uproszczona i nauczana powszechnie w szkole. Dzięki temu każdy człowiek mógłby zapoznać się z nią choćby w zarysie. Czy to by oznaczało koniec nauki? Wizja tyleż piękna, co przerażająca.

 

Żyjemy w obracającej się powoli wokół własnej osi galaktyce o średnicy około stu tysięcy lat świetlnych. Gwiazdy znajdujące się w jej ramionach okrążają środek galaktyki w ciągu stu milionów lat. Słońce jest zwykłą, żółtą gwiazdą średniej wielkości, zlokalizowaną w pobliżu zewnętrznej krawędzi jednego z ramion. Przeszliśmy daleką drogę od czasów Arystotelesa i Ptolemeusza, którzy sądzili, że Ziemia jest centrum wszechświata.

 

Tym, którzy czytali Krótka historię czasu Hawkinga nie trzeba zachwalać jego publikacji ani zachęcać do sięgnięcia po kolejną dawkę wiedzy i humoru. Tym, którzy jeszcze nigdy nie spotkali się z Hawkingiem mogę natomiast tylko pozazdrościć. Pierwsza, dziewicza lektura jego książek jest bowiem jak pierwszy łyk porannej kawy, jak pierwszy wiosenny powiew wiatru po wyjściu z pociągu PKP relacji Przemyśl-Kołobrzeg, jak pierwszy pocałunek, który zapada w pamięć na zawsze.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here