Maleńka,

nie czas i nie miejsce na Twe babskie łzy. Nie warto! Wiem, że rozstania bolą, ale przed Tobą kolejny, lepszy rozdział życia. Wiem też, że jesteś silną kobietą, która nie boi się zaczynać wszystkiego od nowa. Nie daj się rozsypać, bo pozbierać się jest trudniej.

Powiedz mi tylko, gdzie Twoja zawziętość, gdzie uleciały Twe słowa, że never, że nigdy więcej się nie zakochasz?  Że „każdy facet jest taki sam”? Dlaczego popełniłaś ten błąd? Rozumiem, że jak każda kobieta potrzebujesz bliskości, męskiej dłoni, obecności, miłości i szacunku. Ale odpowiedz sobie sama na te pytanie, czy warto było dla niego przeskakiwać morze, kiedy dla niego ciężarem było przeskoczenie dla Ciebie kałuży?

Maleńka, powinnaś wiedzieć, że kiedy godzisz się na wpuszczenie kogoś do swojego serduszka, powinnaś się również przygotować na zranienie. Taki już jest świat. Ale zobaczysz, nie dzisiaj i nie jutro, ale już za parę chwil będziesz wstawała i witała nowy dzień z uśmiechem na ustach. Pamiętasz problemy, które miałaś jeszcze rok temu? Myślałaś, że to koniec świata, a dzisiaj są powodem Twojego śmiechu. Tak będzie i tym razem, Maleńka. Gwarantuję Ci to.

Na potrzeby tego listu proszę Cię, abyś potraktowała mnie jako swoją najbliższą przyjaciółkę.

Ale nie taką „ciotkę klotkę” z podwórka, z którą spędzasz miliony godzin na kawie i ploteczkach. Potraktuj mnie jako swoją serdeczną siostrę, najbliższą swojemu sercu. Wtedy łatwiej Ci będzie przyswoić to, co mam Ci do przekazania.

Maleńka, to życie, ta miłość takie są. Poznajesz człowieka, wydaje Ci się idealny. Wygląd, charakter nie mają sobie nic do zarzucenia. Spędzacie ze sobą każdą wolną chwilę. Wypady do kina na dobry film, na kręgielnię, na spacery… Nagle, ni stąd, ni zowąd stajecie się bliskimi przyjaciółmi. Powierzasz mu każdą największą tajemnicę swojego serca. Otwierasz się przed nim, a on czyta z Ciebie jak z otwartej księgi. Potem odczuwasz jedno wielkie BUM. Orientujesz się, że bardziej zależy Ci na tym niż wcześniej, żeby wiedzieć, jak minął mu dzień, co dzisiaj porabiał, co jadł na obiad i z kim się spotkał. Bardziej lgniesz do niego, bardziej interesuje Cię on niż Ty sama. Brawo, właśnie odkryłaś, że się zakochałaś.

Ale hola, poczekaj. Nie zapominaj, że nie tylko Ty jesteś kierownikiem swojego życia. Los jeszcze też ma Ci coś do powiedzenia i najczęściej to on krzyżuje Twoje plany. Weryfikuje wybory, których dokonałaś, i niejednokrotnie pokazuje, jak bardzo się mylisz. W tym wypadku również tak postąpił, prawda? Twój Romeo okazał się zwykłym szaraczkiem i bliżej mu do ścierki od podłogi niż do gentlemana. Właśnie było to po to, byś sobie uzmysłowiła, jak bardzo się mylisz.

Spokojnie, jeszcze zdążysz się zakochać. Moja babcia zawsze powtarzała mi, że to, co mi przeznaczone, na środku drogi będzie rozłożone. A pamiętaj, że słowa naszych babć, które są bardziej doświadczone życiem niż my, częściej się sprawdzają. Jeszcze spotkasz kogoś, dla kogo będziesz wszystkim, kto doceni Twoje piękno zarówno w sercu, jak i piękno zewnętrzne. Uwierz mi, jeszcze dla Ciebie zaświeci słońce pięknymi promieniami. Tylko uśmiechnij się do życia! 😉

Twoja przyjaciółka, J.

5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here