Hygge, lykke, lagom, sisu… a może tak wabi sabi? Wydawnictwo Sensus publikując Wabi sabi. Japońska sztuka dostrzegania piękna w przemijaniu, autorstwa Andrew Junipera, przedstawia polskim Czytelnikom piękną książkę o estetyce i filozofii dalekiego Wschodu. Najlepiej dostrzega się w kategorii filozofii zen. Tajemniczy tytuł, złożony z członu wabi sabi odnosi się do tego samego przekazu, który w Japonii istotny jest nadal, mimo iż wywodzi się z XIII wieku. To ważna wzmianka, która może szokować świat Zachodu i może się wydawać nadal starożytnym podejściem do życia.

Czym jest owe wabi sabi?

Autor wyjaśnia już na samym początku książki, że to sztuka kontemplująca piękno, które przejawia się w przemijaniu. Które jest „pomiędzy tym, co przychodzi i odchodzi, zarówno w radości, jak i melancholii, co składa się na nasze życie.” Sztuka wabi sabi jest silnie zakorzeniona w myśli zen, a właśnie w XIII wieku mnisi żyjący w tym nurcie, połączyli sztukę oraz filozofię i nadali cel kulturze Japonii. To z wabi sabi wywodzi się ceremonia picia herbaty, o której zapewne każdy z Was słyszał. Sztuka układania kwiatów, haiku, projektowanie ogrodów, czy teatr nō (którego maski i kostiumy są cenione jako dzieła sztuki o wysokiej wartości).

Andrew Juniper zabiera nas w piękny świat kraju kwitnącej wiśni.

Poświęca mnóstwo miejsca na historię sztuki wabi sabi, filozofię zen, kulturę, design, które do dzisiaj wyznaczają odrębność Japonii. Książkę czyta się lekko i bardzo przyjemnie. Zawiera ciekawe przypowieści o mistrzach zen, w interesujący sposób przedstawia japońską myśl, moralność, etykę na przestrzeni wieków, które z kolei stanowią o japońskiej wrażliwości, sposobie postrzegania świata. Autor zaznacza, że sami Japończycy mają problem z dosłownym wytłumaczeniem znaczenia słów wabi sabi, jednak są to terminy bardzo ciekawe. Przekazują wzajemne oddziaływanie kontrastów: młodości i starości, piękna i brzydoty, wreszcie życia i śmierci. Idee tej estetyki to swoiste połączenie świata materialnego, który „zastawia sidła” i siły, która ciągnie człowieka do życia w sposób prosty i skromny.

Piękno

Wabi sabi to intuicyjne docenianie ulotnego piękna fizycznego świata, odzwierciedlającego nieodwracalny przepływ życia w duchowym świecie. To umniejszone piękno istniejące w skromnym, rustykalnym, niedoskonałym czy nawet zepsutym, estetyczna wrażliwość odnajdująca melancholijne piękno w nietrwałości wszystkich rzeczy.”

Tak Andrew Juniper definiuje dziedzictwo mnichów zen, podkreślając tym samym duchowość sztuki. To piękna próba, a raczej zachęta wystosowana do świata Zachodu, aby zawrócił z drogi panoszącego się materializmu i zachwycił się prostotą, skromnością i pięknem otaczającej natury.

Nie myślcie jednak, że wabi sabi, choć wywodzi się z XIII wieku, nie ma zastosowania w świecie współczesnym.

Tu polubił ją chociażby design, podkreślając jej pokorne nastawienie wobec życia. Wykorzystuje w aranżacjach prostotę drewna, kamienia, gliny, papieru, jedwabiu, kolorów stonowanych, materiałów noszących ślady czasu, trzymając się zasady „nic ponad to, co jest wymagane”. Wabi sabi świetnie współgra z ekologią, wyrosło przecież z natury i na niej się skupia. To postawa, która daleka od konsumpcjonizmu, daje spokojne spojrzenie na otaczający świat. Pozbawiona jest pożądania, uwalniając tym samym od gromadzenia niepotrzebnych rzeczy i pragnienia posiadania więcej niż potrzeba, a które dostarczają jedynie przemijającą satysfakcję.

Warto ją mieć

Wabi sabi. Japońska sztuka dostrzegania piękna w przemijaniu, autorstwa Andrew Junipera, to wspaniały prezent dla osób zafascynowanych Japonią, miłośników filozofii zen. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich ciekawych różnorodnych kultur. Czytanie jej to czysty relaks i intelektualna rozrywka na wysokim poziomie.

5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here