… i wracam na dietę. ZNOWU.

Właśnie zjadłam trzy ciasteczka owsiane, słodkie jak cholera, chociaż zgarnięte z półki ze zdrową żywnością w Inter Marche. A przecież cukier to zabójca, przyczyna tuszy, raka, psujących się zębów. Szkoda tylko, że jest wszędzie.

Przed świętami kupiłam ostatni kilogram białego cukru, tylko po to, żeby go użyć do sernika. (Wyszedł pyszny tak na marginesie. Lekuchny jak chmurka, która niesie uśmiech zamiast deszczu, na słonych ciasteczkach owsianych z masłem orzechowym, z kuwerturą ze śmietany kremówki i słoną polewą mleczno – miodową z orzechami. Miliardy kalorii! Jak gwiazdy na sierpniowym niebie mojej otyłości. P.S. Nie zużyłam CAŁEGO kilograma).

Cicho, dieta!

Wybrałam dietę niełączenia białek z węglowodanami, ponieważ z tego co pamiętam przyniosła mi całkiem fajne efekty, kiedy stosowałam ją te szesnaście lat temu. Pamiętam także bordową sukienkę, tak obcisłą, że odznaczały się pod nią wszystkie włoski które miałam na udach. A kieckę nosiłam z pełną świadomością mojego zdrowego, apetycznego ciałka. Teraz znowu chciałabym być zachęcająco apetyczna, mimo czterdziestki skradającej się do mnie jak klaun Pennywise.

– Mama a mogę zjeść kanapkę z twarożkiem? – mój starszy syn ma tak skonsternowaną minę, jak poseł przyłapany na zatajaniu dochodów w zeznaniu podatkowym.

– No nie bardzo stary, twarożek to białko.

– A z rybą mogę?

– Nie, ryba to też białko.

– To z czym mogę?

– Z dżemem, chyba…

Obydwoje jesteśmy na skraju łez.

Ulubione przetwory owocowe Krzysia to parówki i kotlety mielone. A mnie po prostu chce śmiać, bo znowu i jak zwykle wykazałam się kompletną nieznajomością tematu, a moje dziecko nie potrafi sprecyzować czy ma ochotę na śledzia czy lody.

Dobra, wygugluję sobie.

„Dieta rozdzielna opiera się na podziale produktów na trzy grupy: węglowodanową, białkową i neutralną.”

Tyle to wiedziałam i ja. Ale umieszczanie gotowanych pomidorów i owoców cytrusowych w jednej tabelce z białkami jest dla mnie kompletnym zaskoczeniem. Tak jak białkami NIE SĄ białe sery i zakwaszane produkty mleczne.

Hmm… chyba muszę solidnie zgłębić temat. To takie żenujące widzieć notatkę od pielęgniarki szkolnej, w której jak byk figuruje nadwaga i to u obydwu chłopców. Jestem tragiczną matką, która nie dość, że nie potrafi dać dobrego przykładu swoim dzieciom, to jeszcze karmi ich pizzą i innymi gotowymi gównami, bo nie chce jej się gotować! Nie. Uff…

Nie będę się dołować, bo to jest zbyt sprzeczne z solenną obietnicą, którą dałam sobie jakiś kwartał temu.

Pozytywne myślenie zaprowadzi mnie dalej niż żółta droga Dorotkę w krainie Oz. Nawet jeśli, do cholery, latami popełniałam błędy żywieniowe, to wciąż mam czas, żeby je naprawić. Białemu cukrowi lodowato rzekłam „Spadaj i nigdy nie wracaj”, zamiast niego używam miodu, a jak mnie już bardzo skręca to słodzę kawę cukrem trzcinowym albo syropem daktylowym (pycha!). Dzieciom kupuję tłoczone soki i wodę, zamiast tych badziewi ze srylionem kalorii pochodzących z cukru i syropu glukozowo-fruktozowego. I co z tego, skoro obydwaj mają jeszcze góry słodyczy po Bożym Narodzeniu, bo jakaś pokręcona tradycja każe „dosładzać” każdy prezent?

Są zatem trzy wielgachne czekolady mleczne z orzechami.

Na ich widok zawsze myślę „Dobry Boziu, czy nie mógłbyś zamienić ich w złoto, żebym mogła je dobrze sprzedać i spłacić choć część kredytu mieszkaniowego?”, jest osiem albo dziewięć mniejszych, których skład surowcowy zaczyna się od „cukier” i „mleko w proszku”, mniam mniam. O dwóch pudłach Rafaello litościwie nie wspomnę, bo już dawno zeżarte, tak samo jak kilogramowe opakowanie żelków w kolorach tęczy. Ptasie mleczko w kształcie gwiazdek o smaku pomarańczowym, półtora pudełka, bo pół już naruszone zębami moich synów.

Dobrze, do Belzebuba, przyznam się! Ja też wczoraj zeżarłam całą czekoladę! Ale miałam dołek, więc było mi wolno.

Mamy styczeń. Liczę na to, że do końca tego roku osiągnę upragnioną wagę i znowu będę wyglądać jak młodsza wersja siebie samej, tylko że z ogolonymi udami.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here