karolina-klimkiewicz-autorka-wywiad-booknieci
https://www.facebook.com/klimkiewicz.karolina/

Karolinę Klimkiewicz darzę ogromnym sentymentem.

Swojego czasu otrzymałam propozycję zrecenzowania jej debiutanckiej powieści „Jeśli tylko” i nadal jestem pod jej wrażeniem. To jedna z tych powieści, które zapadają w pamięć na długo.

Karolina to bardzo ciepła osoba, otwarta na ludzi, ale przede wszystkim jest dobra w tym, co robi. Jeśli nie zapoznaliście się jeszcze z jej książką – my, Booknięci – zapraszamy do lektury.

Dziś – serdecznie zapraszamy do przeczytania wywiadu z Karoliną Klimkiewicz, który mamy nadzieję, że przybliży wam choć trochę postać tej cudownej kobiety i… opowie o jej kolejnej publikacji, której premiera puka już do drzwi!

Booknięci: Swego czasu czytałam twoją debiutancką powieść i do dzisiaj jestem pod jej wrażeniem (tu możecie przeczytać naszą recenzję). Jak do tego doszło, że ona powstała? Skąd pomysł na taki debiut?

Karolina Klimkiewicz: „Jeśli tylko…” to bardzo ważna pozycja dla mnie. Opowiada o moich własnych doświadczeniach, bólu i cierpieniu, tęsknocie, ale i szczęściu. To skrawek mojego własnego świata. Gdy powstawała, nie myślałam o niej w kategoriach książki. Powstała dla mnie, żeby mi pomóc odpowiedzieć sobie na pytanie: „dlaczego?”

Wysłałam ją kilku osobom i każdy wracał do mnie z informacją zwrotną, że płakał, że coś w nim poruszyła i że powinnam ją wydać, bo może pomoże komuś innemu, tak jak i mi pomogła. Zaryzykowałam, wysłałam, udało się! Czasami myślę, że to pewnego rodzaju przeznaczenie, ingerencja gwiazd…

W tej chwili wydajesz już swoją drugą książkę – opowiedz nam o niej! O czym ona jest, dla jakiego czytelnika i jak doszło do jej powstania?

„Wybacz mi” to książka typowo obyczajowa, więc i dla czytelników, którzy lubią historie pisane przez życie. Nie ma w niej niesamowitej akcji, gorącego romansu, czy wielkich uniesień i zagadek. Jest to historia, która mogła przydarzyć się każdemu z nas. Opowieść dla ludzi, którzy cenią prawdę, w której nie wszystko jest piękne i idealne, ale czasami też brudne, brzydkie i smutne.

Główną bohaterką jest Emilia, którą poznajemy gdy dziewczyna ma 25 lat – i właśnie w dzień swoich urodzin otrzymuje tajemniczy list od swojej mamy, która porzuciła dziewczynę, gdy ta miała 2 latka. Kobieta prosi córkę o spotkanie i rozmowę. Emilia nie waha się ani chwili, kupuje czerwoną walizkę, pakuje się i wyjeżdża w Bieszczady, na spotkanie ze swoją przeszłością.

Powstanie książki nie było łatwe, długo się zastanawiałam o czym powinna być. Impuls sprawił, że zdecydowałam, że będę pisać o relacji matki z córką. Nie szło mi jednak najlepiej. Miałam wiele wątpliwości, dni kryzysu, aż do chwili, w której odezwała się do mnie młoda dziewczyna z prośbą, żebym opowiedziała jej historię. Tak właśnie powstało „Wybacz mi”. To połączenie prawdziwej, bolesnej historii, z moją wrażliwością i piórem.

karolina-klimkiewicz-autorka-wywiad-booknieci
https://www.facebook.com/klimkiewicz.karolina/

Czy pierwszą i drugą powieść pisze się inaczej, czy jest to podobny proces?

Każdą historię pisze się inaczej, bo to inna opowieść, inni bohaterowie, inne problemy, inne uczucia. Człowiek przenosi się do zupełnie innego świata, musi wejść w głowę postaci, spojrzeć jej oczyma. Za każdym razem jest to fascynujące ale i nowe na swój sposób.

Czy fabuła książki długo rodzi się w twojej głowie, zanim przelejesz myśli na papier?

W mojej głowie pojawia się myśl, klatka z filmu, obraz, uczucie, melodia, nastrój. To wystarczy i zaczynam pisać. Pisząc, nie znam fabuły, zakończenia ani wszystkich postaci. Poznaję ten świat tak samo, jak czytelnik, strona po stronie. Na początku planowałam, ale to i tak nie ma sensu, moje postacie żyją swoim własnym życiem i ja im na to pozwalam.

Czy uwzględniasz możliwość kontynuacji losów swoich bohaterów, czy też powieść to dla Ciebie skończone dzieło?

„Jeśli tylko…” było i zawsze będzie jedną, skończona książką. „Wybacz mi” będzie posiadało swoją kontynuację, a jej tytuł to: „Kochaj mnie”. Wszystko zależy od historii, od tego, czy w danej powieści powiedziałam wszystko, co miałam do powiedzenia, a raczej… czy główni bohaterowie chcą coś jeszcze przekazać.

Dlaczego właściwie piszesz, co cię do tego popycha? Czy Twoim marzeniem od zawsze było zostać pisarką?

Piszę bo to kocham, tylko dlatego i aż dlatego. To moje życie, mój wentyl, mój świat. Nigdy nie marzyłam, żeby wydawać. Od zawsze pisałam, ale dla siebie, do szuflady. To ludzie, moi bliscy, namówili mnie, żebym wydała swoją książkę. Myślę, że sama nigdy bym się na to nie zdecydowała.

Czy bywasz już rozpoznawana wśród tłumu na ulicy albo masz jakieś ciekawe historie związane z fanami?

Spokojnie mogę chodzić po ulicy i, na szczęście, wciąż jestem anonimowa (śmiech). Z takich historyjek, to ostatnio znajoma mi opowiadała, że była na wywiadówce u swojej córki, w szkole, w której pracuję jako pedagog. Gdy nauczycielka przedstawiła grono pedagogiczne, to jedna z matek stwierdziła: „O to chyba ta co pisze książki”!

Tak to ja (śmiech), ale nie uważam się za pisarkę i za osobę medialną, dlatego dobrze mi z tym, jak jest 🙂

Na sam koniec, Karolino, zdradzisz nam swoje miejsce, w którym najlepiej Ci się myśli?

Moje łóżko. Zdecydowanie, ciepła kołderka, podusia, muzyczka, noc i herbata z cytryną – magia!

W takim razie życzymy ci więcej inspirujących chwil z herbatką i z niecierpliwością czekamy na premierę twojej kolejnej książki! 🙂

karolina-klimkiewicz-autorka-wywiad-booknieci-wybacz-mi
https://www.facebook.com/klimkiewicz.karolina/
0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here