Aktualność, która wbija w fotel do ostatnich minut

Shamia Casiano Pexels

Tytuł filmu: „Sala samobójców. Hejter”

Reżyser: Jan Komasa

Produkcja: polska

Gatunek: thriller

Rok produkcji: 2020

Ocena: 9/10

Aktualność dnia! Internet dla wszystkich! Wystarczy podłączyć się do domowej sieci Wi-Fi lub wyjść z domu i po prostu kupić starter z pakietem nawet kilkunastu gigabajtów. Pod naszym nickiem, możemy się ukrywać, robić teoretycznie co chcemy, ale czy to działa w praktyce?

Aktualność słowa hejt – hate

Aktualność nowych mediów skłania do tego, by na początku wyjaśnić czym jest hejt. Z angielskiego hate znaczy nienawidzić. Hejtować kogoś to przejawiać w internecie działania związane ze złością, agresją lub nienawiścią. Są to także formy uderzenia w kogoś głównie słowem. Niektórzy hejtują grafiką, a jeszcze inni obraźliwym filmem. Temat hejtu jest bardzo aktualny, a Jan Komasa w newralgiczny sposób przedstawił go w swoim najnowszym filmie. Wiedział jak pokierować aktorami, by ci umieli zagrać czarne charaktery. Uważam, że talent do roli nie wystarczy, to praca wielu ludzi. W tym przypadku również widać grę zespołową.

Internet – przyjaciel i wróg

Aktualność dzisiejszych wydarzeń na świecie może być śledzona na różne sposoby. Telewizja, radio i w końcu internet to źródła, które już dawno zastąpiły gazety codzienne. Internet stał się swojego rodzaju miejscem do wyrażania opinii, zyskania sławy jak i jej tracenia.

aktualność

Sala Samobójców. Hejter.

Fabuła

Tomasza Giemzę (Maciej Musiałowski) poznajemy w trudnym momencie jego życia. Zostaje wydalony ze studiów prawniczych Uniwersytetu Warszawskiego. Powód jego wyrzucenia – plagiat – może być przestrogą dla innych. W pierwszych minutach filmu odbiorca widzi spryt bohatera z korzystania z współczesnej techniki i jego ból związany z przeszłością. Krewni drwią z niego za plecami, a wcześniejsze wspomnienie dawnych czasów powoduje, że na twarzach bohaterów pojawia się grymas i zakłopotanie. Wspomniani krewni to czteroosobowa rodzina Krasuckich.

Inni bohaterowie

Żona Zofia (Danuta Stenka) oraz mąż Robert (Jacek Koman) to wpływowe małżeństwo, które otacza się takimi osobami jak m.in. kandydat na prezydenta Warszawy Paweł Rudnicki (Maciej Stuhr). Jednocześnie jest prowadzonych kilka wątków. Na początku widoczna jest platoniczna miłość Tomka do Gabi Krasuckiej (Vanessa Aleksander). Powoli coś zaczyna ich łączyć. Niepozorna impreza i narkotyki, którymi młoda dziewczyna prawdopodobnie chce uwolnić się od całego zła tego świata są przykładem życia warszawskich elit. Zapewne chce również uwolnić się od rodziców, którzy niestety też są powodem takiego zachowania. Można to zaobserwować przy ich despotycznych zdaniach na temat przeszłości i przyszłości swojej młodszej córki.

aktualność

Sala Samobójców. Hejter

Przemiany, zmiany i praca

Giemza znajduje pracę w agencji PR, a następnie jest wolontariuszem kampanii Rudnickiego. Tomek został hejterem, by uzyskać to stanowisko najpierw musiał wymyślić antykampanię wobec „fit bizneswoman”. Jego szefową jest ta sama Beata Santorska (Agata Kulesza) z pierwszej części „Sali… . Razem tworzą wręcz duet idealny – intrygi, dużo tzw. brudnej roboty. Ogromna ilość sukcesów i ogromne pieniądze, które za tym idą. Dopiero w tym momencie Musiałowski prowadzi otwartą grę. Łzy Tomka totalnie przekonują mnie do jego charyzmy jako aktora jak i roli, którą odegrał. Bohater, by spełnić swoje zadanie posuwa się do zatrudnienia płatnego mordercy. Znów pojawia się gra komputerowa, gdzie wszystko zostaje ustalone, a następnie wykonane. Giemza nie próbuje uciekać czy odkupywać win. Działa tak samo bezwzględnie wobec wszystkich. Jedynie w ostatnich scenach widać, że waha się nad podjęciem decyzji. W efekcie nikt nie złapał go na gorącym uczynku, ani nie wyciągnął konsekwencji.

Wisienka na torcie

Zwiastun tego filmu bez problemu ukazuje przemianę głównego bohatera, lecz dopiero cały seans uświadamia, co reżyser chciał przekazać. Show biznes to nie tylko uśmiechnięci ludzie na ściankach, to też ludzie, którzy chcą zniszczyć ten uśmiech. Komasa trafił w dziesiątkę wybierając fenomenalnego Musiałowskiego, tuż za nim Stenkę i fantastyczną Kuleszę. To ci aktorzy najlepsi z filmów utkwią mi prawdopodobnie w pamięci jako 2020 roku.

Skoro taki fantastyczny, to dlaczego 9/10?

Już spieszę z odpowiedzią. Po pierwsze: moim zdaniem Stuhr lekko pogubił się w roli homoseksualisty. Nie spodziewałam się, że ten wątek znów pojawi się z pierwszej części „Sali..”. A sam aktor robił co mógł. Nie wyszło, szkoda.

Po drugie: nie dowiedziałam się niczego konkretnego o Tomku Giemzie, a chciałbym poznać jego przesłanki do takiego destrukcyjnego zachowania. Może reżyser szykuje dla mnie niespodziankę i kolejna część „Sali samobójców” wszystko wyjaśni? Czekam!

Po trzecie: zbyt przesadne przeciągnięcie końcowych scen strzelaniny. Trochę poczułam się jak na filmie Patryka Vegi – dużo krwi, akcji, ale za mało w tym sensu.

aktualność

Sala Samobójców. Hejter.

I jeszcze na sam koniec

Aktualnie moc słowa, jest tak wielka, że może zabić. Od słów wszystko się w ekranizacji zaczęło i na słowach się skończyło. Obejrzę „Sale samobójców. Hejter” zapewne jeszcze kilka razy. Wzruszę się i będę współczuć, ale nie zacznę hejtować i wdawać się w niepotrzebne dyskusje w sieci. Nie zabijajmy się słowem, ale skupmy się na tym, co jest aktualne i ważne. Po seansie zapamiętałam miłość dla poświęceń, dla bycia kimś w życiu (niekoniecznie dobrym i działającym etycznie) oraz dla zasad, które mogą zmienić wszystko jednym strzałem z karabinu. Karabinem w tym wypadku mogą być nasze usta, palce i dostęp do sieci.

Niech „Sala samobójców. Hejter” będzie dla każdego z nas wiecznie aktualną przestrogą przed hejtem. Pamiętajmy, że po drugiej stronie ekranu też siedzi człowiek, który może mieć gorsze problemy od naszych.

Nie zapomnisz o tym filmie. A jego aktualność zniknie dopiero wtedy, gdy zniknie internet.

5.00 avg. rating (99% score) - 11 votes

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares