”Dzieciństwo w cieniu rózgi. Historia i oblicza przemocy wobec dzieci” – Anna Golus

”Dzieciństwo w cieniu rózgi. Historia i oblicza przemocy wobec dzieci”, Anna Golus, 2019

Dowód na to, że niewiele się zmienia. Historia przemocy, która wciąż trwa i nic nie wskazuje na to, żeby miała się skończyć.

Dzieci są bezbronne i bezsilne, wobec tego, co mogą zrobić im dorośli. Dziecko łatwo zmanipulować.

Najmłodsi niewiele wiedzą o świecie, więc nietrudno im wmówić, że nasze wybory są dobre i słuszne. Oni jeszcze nie mają pojęcia, co takie jest. Dlatego popełniają błędy i kierują się instynktami – bo to znają, potrafią. Nie ocenią poprawnie sytuacji, nie odróżnią dobra od zła. Od tego są dorośli. Komu w wielkim, strasznym świecie ma ufać dziecko? Właśnie nam.

Tylko co robimy z tą wiedzą i zaufaniem? Korzystamy z nich prawidłowo czy raczej wykorzystujemy przeciwko dzieciom?

Książka Anny Golus udowadnia, że nie. Ludzie od wieków krzywdzili dzieci, czasami świadomie, innym razem nie. Autorka nikogo nie usprawiedliwia ani nie osądza. Przedstawia różne punkty widzenia i tam, gdzie może, wyjaśnia przyczyny takich zachowań. Przykładowo objaśnia, że chociaż zawijanie niemowląt jak mumie, było dla nich krzywdzące, bo wykręcało im kończyny i powodowało odparzenia, zdaniem ówczesnych lekarzy, było zdrowe dla dzieci. Jednocześnie, gdy podaje, że mimo badań o szkodliwości przemocy na psychikę najmłodszych, nadal znajdą się osoby, które to pochwalają – nie szuka na siłę wyjaśnień. Nie mamy jednak wrażenia, że kogoś oskarża. Że jednych oprawców potępia, a innych popiera. Wydaje mi się, że czuje się w obowiązku wytłumaczyć kogoś, kto krzywdził nieświadomie lub w dobrej wierze. Taki obowiązek nie istnieje wobec ludzi, czyniących to świadomie.

Nikogo nie obraża ani nie osądza. Krytykuje postawy, nie ludzi.

A to niełatwe zadanie, gdy pisze się o przemocy wobec dzieci. Tematyka jest poruszająca i trudna. Anna Golus podchodzi do swojego zadania profesjonalnie. Podaje wiele informacji z różnych źródeł, potwierdzonych cytatami i przedstawia wszystkie fakty systematyzując je. Szczegółowo przedstawia przemoc wobec najmłodszych, zaczynając od starożytności, poprzez wszystkie epoki, aż do współczesności. Tak, żeby czytelnik mógł uświadomić sobie skalę tego zjawiska i jego przyczyny na każdym etapie rozwoju cywilizacyjnego ludzkości.

A przyczyny są mocno dyskusyjne, niezależnie od momentu w dziejach ludzkości.

Dorośli ludzie, tak jak wspomniałam na początku, mają władzę nad dziećmi. Bardzo często wykorzystują to, niekoniecznie po to, by to dziecko odpowiednio kształtować. Wielokrotnie wyłącznie po to, by sterować pociechami, zwłaszcza tymi, których charakter jest trudniej zmienić i dostosować do wymagań rodzica. Książka pomaga sobie to uświadomić. Okazuje się, bowiem, że przemoc i łamanie praw dzieci nadal są obecne w naszym rozwiniętym świecie. A w krajach, które nazywamy ”cywilizowanymi” potrafi przybierać bardziej kreatywne formy niż w tych, które uważamy za słabo rozwinięte.

Choć nie można odmówić autorce profesjonalizmu, czegoś jednak zabrakło.

Naukowy styl książki i profesjonalne słownictwo pokazują obiektywizm i naukowy styl wypowiedzi Anny Golus. Jednocześnie można odnieść wrażenie, że dystansowanie się od jakikolwiek opinii i całkowity brak subiektywizmu odrobinę książkę spłycają. ”Dzieciństwo w cieniu rózgi” zostało napisane zdaniami wielokrotnie złożonymi, bardzo skomplikowanymi i przepełnionymi profesjonalnymi wyrazami. Momentami to sprawia, że czytelnik bardziej skupia się na nadążeniu za tokiem myśli autorki niż na analizie treści.

Książka jest warta uwagi, nie tylko rodziców, ale też wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek doświadczyli przemocy albo chcieliby jej nie stosować.

Ale polecam ją też tym, którzy po prostu interesują się socjologią i historią. Z pewnością czytałoby się ją szybciej, gdyby była napisana prostszym językiem i krótszymi zdaniami. Jednocześnie myślę, że taka forma powoduje większą wiarygodność treści w oczach czytelnika. A to jest najważniejsze. Żebyśmy zrozumieli skalę problemu, jego złożoność i zaczęli z nim walczyć. Czytając ”’Dzieciństwo w cieniu rózgi” wielokrotnie czułam złość i nie rozumiałam wielu absurdów systemu ochrony praw dziecka na świecie. Być może zbuntowana nastolatka jaką byłam nadal nie może znieść, że gdzieś na świecie za taki bunt jak jej inni niepokorni młodzi ludzie są bici i więzieni. A może dlatego, że niesprawiedliwość zawsze nas boli. Zwłaszcza kiedy jest kierowana wobec najmłodszych i widzimy o ilu jej przypadkach i rodzajach do tej pory nie mieliśmy pojęcia.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares