„Kotka i Generał” – Nino Haratischwili

Kotka i Generał” to powieść trudna. Piękna, straszliwa, wyjątkowa. Nie pozwala o sobie zapomnieć, zmusza, aby czytelnik zrobił sobie rachunek sumienia. Dotyka tam, gdzie zazwyczaj nie chcemy być dotykani – w duszę.

Poszarpane emocje

Układałam sobie w głowie całe zdania, zanim usiadłam do napisania poniższej recenzji. Myśli przelewały się we mnie, nade mną, niczym strumień nad kamieniami. Myślałam, że wiem jak zacząć, co napisać, jak wejść w temat. Jednakże „Kotka i Generał” tak mocno zawładnęła moimi emocjami, że do tej pory jestem rozdygotana. I choć może powinnam napisać to w podsumowaniu, już teraz wiem, że to zdecydowanie najlepsza książka, jaką dane mi było przeczytać od początku tego roku. Mało tego; odnoszę naprawdę silne wrażenie (a wręcz przekonanie), że wygra bez problemu w moim całorocznym podsumowaniu. I owszem, macie rację, wciąż nie mogę dojść do siebie…

Czeczenia, 1995

Wykrzykiwali jeszcze inne hasła, ale Nura przestała słuchać, bo radio w aucie złapało stację i dotarły do niej słowa: „wkroczenie wojsk”, „obowiązek obrony kraju”, „interwencja militarna”, „prezydent Federacji Rosyjskiej”. Poczuła miękkość w kolanach. Nie miała odwagi dopuścić do siebie myśli, która nieuchronnie się narzucała. Dopiero kiedy Rustam znów nacisnął pedał gazu i na rozwidleniu skręcił z głównej drogi w małą odnogę w kierunku jej domu, na której na szczęście nie było żywego ducha i panowała zupełna ciemność, odważyła się zapytać:

– Mamy wojnę?

– Tak.

Już nie dziecko, a jeszcze nie kobieta

O czym może marzyć młoda dziewczyna, którą życie uwięziło w wiosce w rejonie Kaukazu? W miejscu spokojnym, dzikim, scalonym z naturą, gdzie wszyscy sąsiedzi zbierali się u szczęściarzy, którzy jako jedyni dysponowali kolorowym telewizorem? Czego może chcieć dziewczyna, chodząca na drugi koniec wsi po worek mąki, kuląca się pod ostrzałem spojrzeń starszych kobiet dlatego, że nie nosi chusty? Co chce osiągnąć, kim być? Co ma począć ze sobą dziewczyna wegetująca w kokonie norm i muzułmańskich surowych zasad? Dlaczego pragnienie wiedzy, innej rzeczywistości i zanurzenie się w kolorach innego świata wrosło w nią tak głęboko? Nura pod wpływem znajomości z nauczycielką Natalią marzyła tylko o tym, żeby wyrwać się z wioski, wyrwać z korzeniami i posmakować tego, co mrugało do niej z kolorowego serialu; plaże Meksyku, barwne domy, pocałunki. Nigdy nie było jej dane spełnić tego marzenia.

Przepis na unieszczęśliwienie samego siebie…

…to uleganie wpływom innych. Jeśli dodamy dwa do dwóch, czyli wdowę po oficerze, hołubiącą wszelkie pamiątki po nim, jego bohaterstwie i armii, oraz jej wrażliwego syna, zainteresowanego literaturą i sztuką, w wyniku równania uzyskać można jedynie spektakularną katastrofę. Osesek, syn nieżyjącego żołnierza, jest dla matki nadzieją na spełnienie ambicji i wbicia jej w dumę. Jest tak zaślepiona chęcią popchnięcia Oseska w ślady ojca, że ucieka się do protekcji dawnych kolegów męża z Akademii Wojskowej. Brzmi znajomo, prawda? Ile toksycznych matek rujnuje życie swoim dzieciom, nie pozwalając im na wkroczenie na samodzielnie wybraną ścieżkę przyszłości? W wyniku splotu okoliczności Osesek finalnie ląduje w Akademii, jednakże obrzydzony panującym tam drygiem, odzywa się prowokacyjne do przełożonego i rezygnuje z nauki. Z załatwionym przez matkę dyplomem ukończenia, zgłasza się do wojska i trafia w epicentrum drugiej czeczeńskiej wojny. To całkowicie zmienia nie tylko jego postrzeganie świata, ale przepoczwarza tego wrażliwca w skamielinę.

Kotka i Generał

Za tym pozornie enigmatycznym tytułem, kryje się zatrzymująca oddech historia. I to nie tylko historia wojny i decyzji, które do niej doprowadziły. To nie tylko kwestia Czeczeni, Gruzji i nadal skażonej komunistycznym myśleniem Rosji, wciąż wspominającej czasy ZSRR i świetność Armii Czerwonej. Nie sprawa pieriestrojki. To historia ludzi, którzy zostali w wojnę wrzuceni jak chomiki do wirującej pralki. To opowieść o człowieku z całą paletą jego człowieczeństwa. Wszak to, co obiektywnie wydaje się złe, finalnie może okazać się aktem miłosierdzia. A człowiekowi brakuje czasami tylko impulsu. Lekko tlącej się iskierki, która wskazałaby kierunek zmian i wznieciła ścianę ognia, za którą można zostawić przeszłość, spalić nijaką teraźniejszość, oczyścić się w płomieniach i odrodzić na nowo. Kto z nas nie marzył kiedykolwiek o takim resecie życia? O szansie, żeby cofnąć czas, zrobić coś lepiej, mądrzej, etyczniej? O tym, żeby podjąć inną decyzję?

Kim oni są?

Ów impuls splata los Kotki, gruzińskiej aktorki, i Generała, obrzydliwie wręcz bogatego współczesnego rosyjskiego oligarchy. Linią, która ich łączy jest Niemiec, niejaki Kruk. Każde z nich ma do opowiedzenia swoją bolesną historię. Fabuła powieści powracająca w retrospekcjach do wydarzeń z Czeczeni, splata w warkocz miłość i nienawiść, chęć wybaczania z chęcią zemsty. Autorka bez wytchnienia zadaje pytania o etykę, moralność, sprawiedliwość, dziejowe zmiany i człowieczeństwo. Postacią wokół której Nino Haratischwili usnuła wątek, która jest punktem zbierającym w wiązkę linie wszystkich wydarzeń, jest młodziutka Nura, dziewczyna, która nigdy nie zobaczyła Meksyku. To z jej powodu, dla niej, dla zmian i oczyszczenia sumienia, dla odkupienia win i nowego startu, spotykają się Kotka, Generał i Kruk.

Ciii, tylko spokojnie.

Chciałam podejść do tej recenzji sucho, beznamiętnie i profesjonalnie. Uwzględnić plusy i minusy powieści. Tylko, że minusów nie ma. Zachwyciła mnie przepiękna, płynna i malarska narracja, to, jak łatwo było mi wejść w skórę bohaterów, zrozumieć ich motywy.

Kotka i Generał” nikogo nie pozostawi obojętnym, chyba, że ktoś ma serce z kamienia. Weźcie pod uwagę, że autorka oparła fabułę na precedensowej historii, która naprawdę miała miejsce. Rosyjscy żołnierze, oprawcy wojenni, zostali postawieni przed sądem. Nie udało się, mimo prób, sprawy gwałtu i zabójstwa czeczeńskiej niewinnej dziewczyny, zamieść pod dywan.

Proszę, przeczytajcie tę poruszającą książkę. Warto. Bo prawdopodobnie to jedna z najlepszych powieści, jakie ukazały się ostatnio na literackim rynku.

Bardzo dziękuję wydawnictwu Otwarte za możliwość przeczytania „Kotki i Generała”.

5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares