Książka za recenzję

Kolejny miesiąc współpracy naszego portalu ze Szkołą Podstawową nr 1 im. Tadeusza Kościuszki w Rawie Mazowieckiej. Dziś prezentujemy zwycięską recenzję, której autorem jest Norbert Kobus, uczeń ósmej klasy. Nagrodą jest książka “Kintsugi. Jak czerpać siłę z życiowych trudności” Thomása Navarro.

„Syzyfowe prace”

to jedna z najbardziej znanych powieści Stefana Żeromskiego. Utwór powstał w ostatnim dziesięcioleciu wieku XIX. Jest obowiązkową lekturą w ósmej klasie szkoły podstawowej.  Tytuł nie zachęca do jej przeczytania, ponieważ sugeruje, że będzie to powieść o jakiejś daremnej pracy, czyli raczej bezsensownej. Tytuł nawiązuje też do Mitologii, która nie była moją ulubioną książką, ale skoro pozycja jest na liście lektur obowiązkowych, to musiałem po nią sięgnąć. Pierwsze strony okazały się trudne w czytaniu, gdyż byłem sceptycznie nastawiony do tej powieści. Z każdą kolejną kartką moje podejście się zmieniało.

Szybko odkryłem, że jest to poważna książka o rzeczywistych problemach Polaków w okresie zaborów. Żyli oni w bardzo trudnych czasach, ich codzienne problemy były zupełnie inne niż nasze. Można powiedzieć, że współczesny uczeń w ogóle nie ma poważnych kłopotów. To dla nas oczywiste, że możemy mówić swobodnie po polsku, czytać prasę, książki i słuchać muzyki w ojczystym języku. Nikt w szkole nie przedstawia nam fałszywej wersji historii naszego kraju. Nie musimy potajemnie się spotykać, by poznawać rodzimą kulturę i obyczaje.

Bohaterowie powieści, by ochronić polskość,

musieli łamać prawo i się narażać. Wykazywali się dużą odwagą i uporem, żeby zostać wiernym Polsce, chociaż nie było to łatwe, ponieważ nauczyciele, którym ufali, próbowali zniszczyć tę przynależność. W powieści zostały pokazane metody rusyfikacji, które są właśnie tytułową syzyfową pracą wykonywaną przez Rosjan. Ciężką, ale daremną, bo gdy rusyfikatorom już się prawie udaje wynarodowić polską młodzież, wszystko wymyka im się z rąk jak kamień Syzyfa przy szczycie góry. Wtedy wszystko trzeba zaczynać od nowa.

Bohaterów tej powieści: Marcina Borowicza i Andrzeja Radka poznajemy, gdy byli jeszcze dziećmi. Śledzimy ich losy przez kilka lat, co pozwala nazwać tę książkę powieścią o dorastaniu. Chłopcy są bardzo różni, inna też jest ich sytuacja rodzinna i materialna. Przeszli zupełnie odmienną drogę, żeby spotkać się w klerykowskim gimnazjum. Ciekawym wątkiem jest także młodzieńcza miłość Marcina do Anny.

Autor książki Stefan Żeromski

odtworzył w powieści wydarzenia i sytuacje ze swojego życia. Pisarz chodził do szkoły w okresie zaborów, dlatego książka jest wiarygodna. Przeżycia bohaterów są ciekawe i wywołują wzruszenie czytelnika.

Po przeczytaniu tej książki zrozumiałem, że życie wygląda zupełnie inaczej niż myślałem. Zaczynam dostrzegać, że ludzie wokół mają bardzo dużo problemów. Zadaję sobie także pytanie: Czy ja byłbym prawdziwym patriotą i miałbym siłę i odwagę walczyć o Polskę, i o drugiego człowieka? Takie lektury jak ta i filmy np. „Przełęcz ocalonych” pokazują odwagę bohatera, pozwalają nam dorosnąć i zrozumieć, na czym polega prawdziwy patriotyzm.

Polecam tę książkę gorąco, bo trzeba ją przeczytać, żeby dostrzec, jak łatwo teraz być Polakiem.

5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares