“Oczami duszy” – Maciej Wiszniewski

„Oczami duszy” w pierwszym odruchu można uznać za swoisty przewodnik i notatki autora z jego podróży do Tybetu. We wstępie Maciej Wiszniewski zaznacza, jak ważna to była podróż. Przede wszystkim w głąb siebie. To zapis przemyśleń, które są „wypadkową historii ludzi, których spotkałem w swoim życiu, własnych porażek, przemyśleń oraz podróży dookoła góry Kajlas.” Autor podkreśla, że „Oczami duszy” jest jego bardzo osobistą historią. Jest świadomy zaraz swojej kruchości, jak i potęgi wolnej woli.

Wspinaczka, pokonywanie siebie i mnóstwo zdjęć.

Z czym się zetkniecie? Z opowieścią składającą się w głównej części z krótkich tekstów, z których każdy opatrzony jest zdjęciem z Tybetu. Uchwycone na nich zostały przede wszystkim surowe piękno najwyższych gór świata oraz portrety z życia narodu tybetańskiego. Podróż Wiszniewskiego odbywała się od strony wschodniej, by stopniowo mógł przyzwyczajać się do wysokości. Dziennie pokonywał około 300 metrów wzwyż. Podróż rozpoczęła się w Pekinie, potem Lanzhou, Xining, poprzez kolej transtybetańską do Lhasy. Podczas pokonywania prawie 5 tysięcy kilometrów w środkowym i zachodnim Tybecie, autor zachwycał się widokami i świątyniami, klasztorami, a także spotkaniami z Tybetańczykami.

Od miłości do śmierci, od śmierci do miłości.

Maciej Wiszniewski nie obrał jednego tematu dla swojej książki. To kilka połączonych obszarów dotyczących przemyśleń o miłości, nadziei, życiu, smutku, strachu i śmierci. Mnóstwo tu miejsca dla duszy, świadomości, trochę mniej dla ego. Autor zastanawia się nad ludzkością, nad losem świata. Zauważa zmiany, które właśnie zachodzą, ale i zatrzymuje się na chwilę, by przyjrzeć się im z bliska.

Krótkie posty, mocne wpisy.

„Oczami duszy” składa się z trzech rozdziałów, z których każdy poprzedzony jest wprowadzeniem do rozważań na temat: życia, śmierci, umysłu, duszy. Autor w krótkich postach patrzy również na mądre partnerstwo, oraz na samą miłość, której poświęca tu chyba najwięcej miejsca. Trzeci rozdział poświęcony jest cnocie pokory, bólowi, jakim jest cierpienie i smutek. Tu znajdziecie również przemyślenia autora na temat silnych emocji, m.in. strachu, a także jednej z najtrudniejszych prac nad sobą, jaką jest przebaczenie.

Dla kogo?

Chcę podkreślić jeszcze raz, że „Oczami duszy” nie jest żadnym duchowym przewodnikiem. Dla kogo zatem jest ta książka? Myślę, że dla osób, które wchodzą w „przebudzenie” będzie bardzo dobrą pozycją, choć z drugiej strony mało tu usystematyzowania. Chociażby pod względem odniesienia się do historii filozofii, czy ścieżek rozwoju duchowego. Jedno muszę przyznać na pewno, jest bardzo osobista. Dobrze się ją czyta, a i ciekawie ogląda, ze względu na mnóstwo zdjęć. Warto wspomnieć, że Maciej Wiszniewski jest autorem „Źródła wiedzy”, również utrzymanej w konwencji łączenia rzeczywistości i transcendencji.

Znajdziecie tu mnóstwo bardzo dobrych cytatów, które na pewno poruszą Wasze serce i skłonią do głębszej refleksji nad pięknem istoty życia, które jest przecież podróżą.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares