Oduczyłam się porównywania z innymi ludźmi – wyznaje Maria Janiec

Maria Janiec – anglistka z wykształcenia, nauczycielka jogi, zakochana w zdrowym trybie życia. W „Dzienniku dobrego życia” przeczytacie list Marii o tym, dlaczego trzeba regularnie się badać.

Czujesz stres podczas badań kontrolnych? Jak sobie radzić ze stresem, który nam, kobietom, wtedy towarzyszy?

Rzeczywiście wydawać by się mogło, że same badania mogą być stresujące, ale pamiętajmy, po co je wykonujemy – żeby znać swój stan zdrowia na bieżąco. Myślę, że jest to jedna z najważniejszych form dbania o siebie. A to daje nam wewnętrzny spokój. Czy niewiedza nie powoduje więcej stresu i niepewności? Pamiętajmy też że lekarze są profesjonalistami i na pewno robią co mogą, żeby zadbać o nasz komfort. Ja nie czuję stresu podczas badań, a badam się od wielu lat. Co może pomóc? Na pewno kilka głębszych wdechów i wydechów nosem bezpośrednio przed badaniem. To bardzo uspokaja i ciało i psychikę. Poza tym mamy prawo do zadawania pytań: jak dokładnie wygląda to badanie? Jak mogę się do niego przygotować? Nie bójmy się pytać.

Zawsze przykładałaś sporą wagę do swojego zdrowia psychicznego i fizycznego? Nauczyłaś się tego sama?

Szeroko pojęte zdrowie już od wczesnego dzieciństwa było mi bardzo bliskie, dlatego że często chorowałam. Jako dziecko dużo czasu spędziłam w szpitalach, a jako nastolatka doświadczyłam pierwszych stanów depresyjnych. Bardzo pomogły mi przez te wszystkie lata książki. Cieszę się i czuję ulgę, że wiedza jest tak blisko nas. Literatura popularnonaukowa, naukowa i psychologia są na wyciągniecie ręki.

Czy dzięki wsłuchaniu się we własne myśli oraz ciało wiesz, czego potrzebujesz? Jak wyciszyć te bodźce, które nas rozpraszają?

W procesie zrozumienia mojego ciała i psychiki najważniejszym narzędziem była dla mnie joga. Poznałam ciało od wewnątrz. Zaczęłam uczyć się zauważania i odczytywania jego sygnałów już na bardzo wczesnym etapie. Nauczyłam się prawidłowo oddychać, co wcale nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać!

Jak wyciszyć bodźce? Nauczyć się przebywania w ciszy. Bez telefonu, muzyki, komputera, telewizji… Proponuję zacząć od 5 minut i stopniowo wydłużać ten czas. Obserwujmy myśli, które do nas przychodzą. Nie wywołujmy ich na siłę, nie oceniajmy, tylko obserwujmy. Początkowo może dawać nam to różne odczucia. Jeżeli czujesz się z tym dziwnie, to też w porządku. Ludziom XXI wieku towarzyszy ciągłe przebodźcowanie, więc powrót do przebywania w ciszy oraz samoobserwacja są bardzo ważnymi elementami w procesie poszukiwania równowagi.

Należysz do fundacji “Tętniące Życiem”. Czy możesz opowiedzieć nam jak ona powstała i w jaki sposób kobiety mogą znaleźć w niej pomoc?

Fundacja „Tętniące Życiem” powstała głównie z myślą o Kobietach i jest odpowiedzią na szeroko pojęte potrzeby Kobiet. Naszą misją jest pomoc w trudnych momentach życia, w przemianie, w chorobie i w procesie zmian. Chcemy działać tak, aby nauczyć Kobiety czerpać bogactwo z własnego wnętrza i zdrowia, wspieramy ich samorozwój. Organizujemy różne warsztaty i grupy wsparcia. Jedną z najważniejszych naszych akcji są bezpłatne cykliczne badania profilaktyczne i genetyczne dla kobiet. Założycielki Fundacji – Barbara Jarzyna i Agnieszka Sadowska-Janiec – na własnej skórze przekonały się czym jest walka o własne życie i jak wygląda powrót do zdrowia. Czy po takich przeżyciach można znów tętnić życiem? Oczywiście, i to jak!

Co sprawia, że czujesz się piękna?

Oduczyłam się porównywania z innymi ludźmi. Każdy z nas ma oddzielne piękno, wrażliwość, charakter, upodobania… To nie jest coś, co można porównywać. Nie ma jednej definicji „piękna”. Piękna – w innym znaczeniu tego słowa – czuję się również kiedy robię coś dobrego dla innych ludzi.

Czujesz się zżyta ze swoim ciałem? Myślisz o nim czasami w kategoriach kompleksów?

Bardzo! Jestem bardzo zżyta ze swoim ciałem. Bo gdyby nie moje ciało, to nie byłoby mnie dziś. Z jednej strony to oczywiste, a jednak rzadko patrzymy na to w ten sposób. Przykro mi obserwować, jak ludzie walczą ze swoim ciałem, walcząc w ten sposób z samą / samym sobą. Oczywiście ja też pracuję nad wieloma kompleksami, ale staram się patrzeć na nie z innej perspektywy. Kiedyś byłam zła, że mam dużą wadę wzroku i zez lewego oka. Dziś codziennie rano dziękuję, że widzę, i że ktoś wymyślił okulary i soczewki kontaktowe. Zmiana kierunku myślenia potrafi zdziałać cuda i jest pięknym sposobem na uzdrawianie relacji z własnym ciałem.

Jaki jest Twój ulubiony rytuał pielęgnacyjny?

Kocham pić wodę i zioła. Używam olejków tłoczonych na zimno (np. olejek z migdałów i olejek z czarnuszki) do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Staram się sięgać po naturalne składniki i produkty. Świetnym sposobem na peeling całego ciała jest łyżka oleju kokosowego z fusami po kawie lub wiórkami kokosowymi. Znaczną większość kosmetyków do pielęgnacji jesteśmy w stanie zrobić sami.

Zazwyczaj bywa tak, że owszem, robimy badania, ale z lękiem czekamy na diagnozę. Bo może przewrócić nasz świat do góry nogami. Masz jakieś porady dla bliskich chorej osoby?

Zgadzam się, że czas oczekiwania bywa stresujący, ale tak jak wspomniałam wcześniej – lepiej zrobić badania i czekać na wyniki, niż żyć w niewiedzy. Powinniśmy badać się wszyscy, ponieważ zdrowie jednej osoby wpływa na całą rodzinę. Bliscy osoby chorej również przechodzą proces leczenia bardzo osobiście, próbują wspierać osobę chorą i jednocześnie samemu wytrzymać to psychicznie. Być może ktoś z naszych znajomych przechodził przez podobny proces i rozmowa z taką osobą jest w stanie nam pomóc? Pamiętajmy, że możemy poprosić o specjalistyczną pomoc. Mamy lekarzy, psychologów, fundacje, organizacje, grupy wsparcia. Ja sama korzystałam z pomocy pani psychoonkolog i z pomocy terapeuty i jestem za to bardzo wdzięczna. Są również książki i broszury o tejże tematyce.

Czego boisz się najbardziej i jak temperujesz te obawy?

Pracuję nad lękiem poprzez wyciszenie myśli i wyrównanie oddechu. Strach i lęki są trudne, ale jest to coś, z czym warto się skonfrontować. Za każdym razem kiedy mam w głowie znaki zapytania i martwię się o przyszłość, zadaję sobie pytanie: Czy dziś ci tego brakuje? Czy dziś czujesz się bezpiecznie? Co możesz zmienić, żeby w tym momencie poczuć się lepiej? Często okazuje się, że lęk jest tylko w mojej głowie. Osadzenie w rzeczywistości jest bardzo pomocne i „sprowadza” na ziemię.

Czym jest dla Ciebie altruizm?

Altruizm to dla mnie synonim bycia Człowiekiem.

Za rozmowę dziękują Karolina Nawój & Magdalena Czmochowska

“Dziennik dobrego życia” możecie zamówić tutaj:

https://sensus.pl/ksiazki/dziennik-dobrego-zycia-magdalena-czmochowska-karolina-nawoj,dziedz.htm#format/d

 

5.00 avg. rating (98% score) - 2 votes

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares