Ozn@czone – serial inny, niż inne

Lubię seriale. Rzecz jasna nie łykam wszystkich jak leci, jak popadnie. Staram się starannie dobierać to, na co zmitrężę czas (który, nie ukrywajmy, powinnam przeznaczyć jeśli nie na pisanie książki, to chociaż wyczerpujące ćwiczenia fizyczne). Chęć pogapienia się na coś nowego doprowadziła mnie do „Ozn@czonych”

Serial o nastolatkach? Serio?

Bosz jaki obciach. Nikomu nawet słowem nie pisnę o tym, że spośród setek seriali dostępnych w Internecie, rzuciłam się akurat na ten. O nastolatkach! Jakbym sama miała naście lat – gadałam do siebie. – Ale może nie będzie taki zły, nie? Skoro podchodzi pod kategorię thriller, może i podskoczę nerwowo na fotelu raz, czy dwa? Oj tam, jak mnie nie wciągnie, najwyżej wyłączę”. Nie wyłączyłam. Obejrzałam dwa sezony ciurkiem, ostatni (póki co) zostawiając sobie na kolejny dzień, niczym deser po wyjątkowo dobrym obiedzie.

Co je łączy?

Widzicie „@” piękne upchnięte w tytuł (ang. „T@gged”), prawda? To od razu daje do zrozumienia, że będziemy mieć do czynienia ze złem wyzierającym z czeluści Internetu. No i mamy. „Oz@czone” to historia trzech nastolatek – Rowan, Hailey i Elisi. Rowan i Hailey od zawsze były najlepszymi przyjaciółkami, ale przez ostatni rok bardzo oddaliły się od siebie. Rowan wydaje się dojrzalsza i bardziej zdystansowana do pewnych spraw, niż jej rówieśnicy. Niestety, mimo swojej oszałamiającej urody, z uwagi na rzeczy, których dopuściła się jej mama, jest w szkole wyśmiewana i szykanowana. Hailey, słodka blondynka, zakochana – zdaje się, że w wzajemnością – w chłopaku swojej nowej „najlepszej przyjaciółki” Nicky, jest trochę między młotem a kowadłem. Z jednej strony bierze Rowan w obronę, kiedy nowi znajomi zaczynają jej dokuczać, ale robi to bez przekonania. Trzecia z dziewczyn, Elisia, jest typową outsiderką. Milczącą, zatopioną w swoim świecie, wypchniętą poza towarzyski nawias na swoje własne życzenie.

Ale o co chodzi?

Któregoś dnia wszystkie trzy, pozornie nie związane ze sobą dziewczyny, zostają oznaczone przez kogoś ukrywającego się pod pseudonimem Monkeyman. Oznaczone pod filmem, na którym widać wyraźnie niespodziewającą się niczego dziewczynę, która idzie przed siebie z nosem wsadzonym w telefon, nieświadomą tego, że za chwilę straci życie. Ktoś ją zabija. Rowan jest przerażona i postanawia odnowić kontakty z dawną przyjaciółką Hailey. Hailey bagatelizuje zarówno kwestię zabójstwa, jak i to, że ktoś oznaczył ją pod tym brutalnym filmem. Pewnie to jakiś żart, ktoś sobie robi jaja! Fajny prank, pomysłowy taki, nie schizuj – można wyczytać z jej słów. Ale czy na pewno? Jednakże Rowan nie ustępuje i niemal siłą zaciąga Hailey do Elisii. Ta wyobcowana dziewczyna reaguje wzruszeniem ramion. Hej, przecież nic się nie dzieje, bez fiksacji laski, okej? Otóż nie okej, bardzo, bardzo nie okej. Ponieważ od tej chwili Monkeyman wciąga nastolatki w swoją mroczną, chorą grę.

Nie spoileruję!

Tyle w kwestii wstępu. Owszem, „Ozn@czone” to serial o nastolatkach, ale dzieciaki są tu tylko nośnikiem do pokazania drugiego dna. A mianowicie otumaniającej głupoty i niefrasobliwości, i idącego w naprawdę niebezpiecznym kierunku uzależnienia. Traktujemy smartfony jak przedłużenie ręki, a media społecznościowe jak integralną część naszych mózgów. Nie możemy żyć bez wrzucania zdjęć – selfików z dzióbkami, foci naszych piesków, kotków, dzieci poubieranych jak lalki z wystawy. Zdjęć kawy, herbaty, zupy, śniegu, słońca, imprez, golizny. Dokumentujemy dosłownie wszystko! Wyprawę do fryzjera, jazdę pociągiem, pobyt w kinie, restauracji, na targu. Pokazujemy się wszystkim i wszędzie, skazując na zagładę nasze życie prywatne i intymność. Wystawiamy się jak jelenie w sezonie polowań, tacy złaknieni tych kciuków w górę, tych serduszek, pierdziuszek, wydmuszek, komentarzy. Popularności? Bycia zauważonym? Czego się boimy? Że ktoś nas nie zauważy? Nie dostrzeże nowej fryzury, żarówiastego lakieru na paznokciach, nowego tatuażu czy superaśnych, świeżo zakupionych najków?

Głośno, głośno!

Ten serial to jedna wielka i naprawdę głośno wyjąca syrena alarmowa. Nie przeczę – jest momentami rysowany zbyt grubą i oczywistą krechą. Ale pewne sprawy muszą być pokazane właśnie tak dosadnie, łopatologicznie. Pokusiłabym się nawet o to, że każdy rodzic, który wychowuje nastolatka, powinien go zobaczyć. Oprócz tak oczywistej kwestii jak chorobliwe uzależnienie od social mediów, twórcy serialu położyli nacisk na kilka innych, nie mniej ważnych spraw: na znęcanie się rówieśników nad „gorszymi” dzieciakami, na swobodę obyczajów, na to „mam naście lat, wszystko już wiem, więc odpieprzcie się ode mnie”, na to, że czasami nastolatkowie żyją nie ze swoimi rodzicami, ale obok nich, daleko, jakby na innych planetach. Że nie wiedzą, czym innym niż social media, mogliby wypełnić swój czas. Jedna z dziewcząt pyta „Ej, a może po prostu pójdziemy na pizzę? Tak bez telefonów?” To też zwraca uwagę na to, że nasza zglobalizowana, internetowa, facebookowa i instagramowa rzeczywistość jest tak naprawdę diablo patologiczna.

Spuchnięte od tajemnic

Monkeyman wie o Rowan, Hailey i Elisie zadziwiająco dużo. Jakby znał je od podszewki. Zna wszystkie ich tajemnice. Śledzi je, nagrywa, kiedy im wydaje się, że wszystko co robią, robią w sekrecie, którego nikt nigdy nie odkryje. Że są zapobiegliwe i sprytne. Nie są. A Monkeyman wie, jak to wykorzystać. I do czego może doprowadzić swoją okrutną „zabawą”. Swoją drogą… hmm… któż by przypuszczał, że niespełna siedemnastoletnie dzieciaki mogą mieć takie problemy, robić rzeczy, o których nie powinien wiedzieć żaden dorosły. I przede wszystkim trzymać to w ukryciu za wszelką cenę.

Serial jest świetny. Dynamiczna akcja nie pozwala na nabranie oddechu. Na szczęście odcinki są bardzo krótkie, dzięki temu nie zdążyłam się udusić. Czy polecam? Jak najbardziej. Ale nie traktujcie „Ozn@czonych” wyłącznie jako serialu z dreszczykiem, pozwólcie sobie na refleksję i przede wszystkim odłóżcie smartfony na bok. Nauczcie się nie traktować ich jako artykułów pierwszej pomocy.

Życzę Wam wszystkiego dobrego w świecie bez social media 24 na dobę 😉

  • Magdalena Czmochowska
0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares