Poezja też podąża z duchem czasu

Poezja współczesna wzbudza bardzo wiele kontrowersji. Niektórzy wzdychają za Mickiewiczem, a niektórzy idealnie odnajdują się w nowoczesnych nurtach poetyckich. Zdania są podzielone, często nawet bardzo skrajne. Pewne jest to, że w dzisiejszych czasach coraz bardziej eksperymentujemy. Nie tylko w obszarze hi-tech, czy w sztuce filmowej. Przekształcamy także literaturę, podejmując ryzyko i licząc się z konsekwencjami, co szczególnie widoczne jest w poezji. Chcemy od niej coraz więcej, łączymy różne style, wiersze są pełniejsze, dotykają innych tematów, zmieniają kształty. To się nazywa postęp. Nie staramy się już szukać rymów na siłę, pilnować składni, czy liczyć sylaby. Tworzymy i czerpiemy z innych epok, z utworów wybitnych poetów, którzy decydowali o cechach charakterystycznych poezji w swojej erze. Ale to my teraz decydujemy i jak w każdym z literackich okresów poezja nabiera nowego wymiaru.

Co nowego w poezji?

Aktualnie w poezji współczesnej dominują krótkie formy i prozowe miniatury. Autorzy używają stosunkowo prostego języka, jednocześnie opisując skomplikowane tematy. Dzisiejsza poezja przełamuje tabu, jest rzeczywista. Ludzie często traktują poezję jako coś oderwanego od życia, coś nie tu, nie teraz. Poprzez takie postrzeganie dzieł poetów wykształcił się stereotyp, że poezja to piękne ubranie przeżyć ponad to, co jest ludzkie. Ludzie wciąż jeszcze myślą, że tak właśnie powinno być, że poezja powinna być oderwana od dnia powszedniego, zawieszona w wyobraźni poety. Teraz dopiero zauważamy jej silne powiązanie z teraźniejszością i nagle burzą się stereotypy, bo poezja jest jak najbardziej połączona z życiem, wynika ona z niego i o nim mówi. Zawsze była osadzona w rzeczywistości. Przecież Mickiewicz stąpał po stepach, a Herbert pisał o Polsce w efekcie powojennego zamieszania. Autorzy tworzą, opierając się na swoich doświadczeniach, emocjach, a przecież one nie są odrealnione od wpływu otoczenia. One wynikają z otoczenia i w nim się umiejscawiają. Dziś jest to szczególnie widoczne poprzez pogłębienie prądu literackiego określanego jako „naturalizm”.

Naturalizm, czyli czuję i piszę

Prąd naturalistyczny powstał już w XIX wieku we Francji i szybko objął swoim zasięgiem Europę, a następnie cały świat. Początkowo w swojej skrajnej formie przełamywania tabu nie był społecznie akceptowalny. O tym świadczy ewenement poetów wyklętych, którzy właśnie z naturalistyczną skrajnością nazywania rzeczy po imieniu, wyprzedzili twórczość swoich epok. Idealnym przykładem wydaje się być Charles Bukowski, który inspirował się własnymi doświadczeniami związanymi z alkoholem, seksem, biedą, niedoskonałością człowieka oraz niedolą pisarza. Jego sposób bycia przekładał się na jego twórczość niemal w dokumentalny sposób, fikcja literacka została zminimalizowana, a tematy społecznie klasyfikowane jako „o tym się nie mówi” zgłębiane w sposób obrazowy, namacalny. Tym właśnie cechuje się naturalizm, a dziś jest on obecny w poezji jak nigdy wcześniej. Tak jak Bukowski żył poniekąd otumaniony alkoholem, tak my żyjemy otumanieni Internetem, toksycznymi relacjami, używkami różnego typu, chorobami cywilizacyjnymi. Tworzymy własną epokę, którą już ciężko nazwać Współczesnością. To epoka Ponowoczesności, epoka Internetyzmu, epoka Naturalizmu. Epoka mówienia wprost i wykorzystywania najbardziej realnych i jednocześnie nierealnych środków przekazu. Epoka Instapoezji.

#INSTAPOEZJA

W Internecie poetyczna twórczość znalazła swoją przestrzeń głównie na Instagramie. Młodzi autorzy tekstów dodają swoje dzieła w postach na Instagramie, oznaczając je hasztagiem #instapoezja. Instatwórczość opływa nowoczesnym naturalizmem, staje się powszechna, trafia do szerokiego grona odbiorców. Podejmuje się trudnych tematów, tematów niemal skandalicznych, dąży do przebicia stereotypów. Wszystko, czego dotykają młodzi autorzy jest rzeczywiste. Często jest silnie powiązane z przekształceniami, jakie zachodzą w świecie. Piękno tych utworów nie jest mierzone poziomem erudycji autora, ale przekazaną wartością. I to, co mnie właśnie we współczesnej poezji urzeka, że zapiera dech, to, że piszemy o życiu w tak bezpośredni i emocjonalny sposób. Że znika wstyd, że chcemy zwiedzać głębię tego, co się dookoła nas dzieje. I to się ludziom podoba, to ich zbliża do poezji bardziej, niż kiedykolwiek. Poezja staje się dostępna i pomocna, terapeutyczna. Ten przełom, odwagę do poruszania trudnych, rzeczywistych tematów w sposób obrazowy i stosunkowo prosty zawdzięczamy poniekąd jednej z instaautorek, którą media określają skandalistką – Rupi Kaur.

Rupi Kaur

Młoda kobieta, która pojawiła się znikąd, publikując w Internecie zdjęcie, na którym leży w łóżku splamiona od menstruacyjnej krwi. Podjęła się walki o miejsce kobiety na świecie, o jej samoakceptację, o dostrzeżenie jej piękna. Jej poezja to proces dojrzewania na podłożu własnych, okrutnych doświadczeń. Doświadczeń, które doznajemy my wszystkie – kobiety. Wiele osób twierdzi, że jej twórczości nie można nazwać poezją. Są to osoby, które kierują się subiektywizmem i buntem przeciwko poezji naturalistycznej, obrazowej. Krytykują Rupi Kaur wysuwając wnioski, że każdy może pisać jak ona. Ale oceniając coś, trzeba najpierw to poznać, przyjrzeć się. Rupi ma swoją wypracowaną technikę pisania. Akcentowanie emocji i warsztat dopasowuje pod zawartość merytoryczną, która stanowi meritum przekazu. Taką poezję dziś tworzymy poniekąd dzięki niej, bo potrafiła przełamać barierę i na jej przykładzie wyciągnęliśmy swoje wiersze spod poduszek. Nigdy wcześniej poezja nie była aż tak popularna, aż tak ludzka, że sięgamy po nią niemalże codziennie. Na przykład, przeglądając Instagram, który w swoim zakłamaniu dzięki #instapoezji niesie prawdziwe emocje, prawdziwe przeżycia i wachlarz człowieczeństwa.

Przegląd polskich Instapoetów

Codziennie zaglądam na profile autorów, którzy tworzą zgodnie z opisanymi przeze mnie schematami nowoczesności. Każdy z nich jest inny, każdy z nich ma swój obszar potargania i przełamywania. Każdy z nich zmaga się z różnymi prawdami i kłamstwami dzisiejszego świata. Przedstawię kilka osób podejmujących się opisów rzeczywistych przeżyć i emocji w ciekawy, indywidualny sposób.

@hejdepresjo

Zacznijmy może od instapoezji tworzonej przez piękną kobietę o niezwykłej inteligencji emocjonalnej. Dotyka ona tematu kobiecej wrażliwości, emocjonalności i choroby pod postacią depresji. Nie tej zdewaluowanej pseudo choroby cywilizacyjnej, ale tej prawdziwej, realnej choroby i jej skutków, jej objawów i przyczyn. Jej wiersze to poniekąd dyskusja na temat granic. Pomiędzy miłością, a nienawiścią, pomiędzy sensem życia, a jego brakiem, pomiędzy wybaczeniem, a poczuciem krzywdy.

@grafomania_poezji

Kolejna piękna kobieta. Jej twórczość to krótkie formy ubrane w lekkość satyry i cynizmu. Jej głębokie emocje, lecz często o twardym brzmieniu prezentuje wykorzystując alegorię. Teksty przypominają prozowe miniatury przybierające postać wierszy, często dialogowe z określonym adresatem. Autorka bawi się słowami i znaczeniami w bardzo inteligentny sposób. Prezentuje pewną bezradność w stosunku do uczuć, niemoc ich okiełznania, niemoc usunięcia wewnętrznych pustek.

@michal_matejczuk_wiersze

Michała Matejczuka można stosunkowo często przeczytać na naszym fanpage’u. To autor, którego twórczość ukazuje połączenie poezji dawnej z dzisiejszą, jakby w duchu nosił klasykę kunsztu poetyckiego sprzed wieków, a ciałem był tutaj, stąpając po realiach dzisiejszego świata. Porywa się na rymy i potrafi ich używać, widać, że nie są dodatkiem wepchniętym na siłę do jego wierszy. Stosuje jak najbardziej aktualne metafory, antytezy, czasem z nutą cynizmu. Rozprawia o miłości i tęsknocie, o mądrości człowieka i jego głupocie, o jego potrzebach i pragnieniach.

@nieczeslawalemilosz

Nie Czesław, ale Miłosz to poeta specyficzny. Kontrowersyjny na miarę poezji współczesnej. Jego wiersze posiadają sporo cech podobnych do twórczości Bukowskiego. Nie boi się używać przekleństw i pisać w prosty, wręcz kolokwialny sposób jednocześnie utrzymując stylistykę języka na wysokim poziomie. Jego poezja to wędrowanie po moralności człowieka, jego słabościach. Dotyka tematów aktualnych, takich jak opanowanie życia przez Internet oraz tych odwiecznie towarzyszących poezji jak śmierć i nieszczęśliwa miłość.

Aleksandra Steć

Poza wspomnianymi wyżej profilami serdecznie polecam profil naszej cudownej Aleksandry Steć @moja.dusza.pachnie.toba na szczerą dawkę pięknych i prostych prozowych mądrości. I naszą kochaną @kajakowalewska.official czytać polecam też, oczywiście.

I profil prozowego mężczyzny @rafalwicijowski polecam. A także mężczyzn wierszowych @ddnwierszem i @koscielskiego. I wierszowych kobiet: @rosewritepoems oraz @kobietasentymentalna.

A, i jeszcze dwa cudowne profile, prowadzone przez dwie miłośniczki literatury które opływają różnorodną twórczością: @trzask.prask oraz @strzepki_slow też polecam. I jak już tak dużo polecam, to polecam też naszą tajną facebookową grupę „Nie mówimy – czytamy” dla miłośników literatury i autorów.

5.00 avg. rating (99% score) - 4 votes

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares