Przewodnik emocjonalny #5 Jak dotykać samotności

“Od czasu do czasu jakbym słyszała nadal, jak przechodzisz przez mój próg, miły. Od czasu do czasu choć wiem, że nie mam prawa, bo nie jestem twoja już.”

Ogrom rodzajów samotności, a wszystkie bolą i pięką, i serce ćwiartują, i serce wyrwać chcą z ciała. Głucho, pusto, czegoś brakuje, wszędzie jest niewygodnie, za krótkie łóżko, za długie włosy.

Samotność jest złożona

Złożona, ale co to dokładnie oznacza? Spróbuj wyrazić co czujesz gdy jesteś samotny. Możesz stwierdzić, że dotyka cię smutek, gniew, strach. Możesz poczuć, że chce ci się płakać, krzyczeć, zaciskać pięści. To znaczy, że jest złożona. Złożona z wielu emocji, poniekąd nieuchwytna. Tak trudno ją ująć, tak trudno ją dotknąć, wytłumaczyć. Tak trudno ją wyrazić, zrozumieć i… zaakceptować.

Czym jest samotność?

Samotność to nie zawsze głowa wbita twarzą pomiędzy poduszki w czterech ścianach. Samotność to teatr. Wymowne improwizacje codziennego udawania pomiędzy uśmiechami ludzi. Samotność to świadomość, że musisz udawać. Że musisz wyglądać na pełnego, chociaż w twoim środku szaleje głuche echo. Że musisz być ciepły kiedy w twoim wnętrzu panuje nieskończona zima.

Skąd się wzięłaś?

Może kogoś już nie ma, może ktoś uparcie nie wraca, może wróci, a może nie wróci już wcale? A może wszyscy są tak jak byli, nic nie straciłeś, niczego nie musiałeś opuszczać, a ona i tak złapała cię za ręce? Samotność przychodzi do nas z różnych powodów, czasem to efekt utraty jakiejś osoby, która stanowiła nasze dopełnienie. Jednak czasem po prostu się pojawia. Od tak. Usadawia się pod naszą skórą, szepcząc do ucha, że tu jest głucho, i pusto, i zimno.

Dotknij źródła

Trzeba się za siebie odwrócić, przeanalizować co mogło się stać, że ona nas objęła i że pod jej palcami jesteśmy tak łatwopalni. Że wypala dziury w naszym wnętrzu powodując pustki. Czasem możemy stwierdzić, że rzekomo przyszła bez powodu, tak jak wyżej napisałam “od tak”. Ale “od tak” również posiada powód. Często są to deficyty, których doświadczyliśmy nawet długie lata wcześniej. Psychika człowieka nie zapomina, można upychać całe litry niewypłakanych łez w nieświadomości, ale kiedyś tama pęknie. Kiedyś przyjdzie nam się zmierzyć z emocjami, które pochowaliśmy po kątach zamiast wyrazić. Dlatego nasza samotność dziś, może być efektem samotności odepchniętej przed laty. Samotności nie dotkniętej.

Tylko jak ją odpowiednio dotykać?

“Samotność to znak, że rozpaczliwie potrzebujesz siebie”. Dokładnie tak. I trzeba dotknąć ją właśnie w taki sposób, aby się sobą dobrze zaopiekować. Nie ważne z jakiego powodu się pojawiła, trzeba ją powitać i dotknąć, doświadczyć i wypełnić. Wiem, to ciężkie, jeśli ona boli, jeśli przynosi nam negatywne uczucia, jeśli pachnie niezrozumieniem. Ale trzeba pamiętać, że przynosi również możliwości. A konkretnie możliwość, aby o siebie zadbać, aby siebie objąć w sposób, w jaki nigdy wcześniej się siebie nie obejmowało.

Dotknij siebie

Kiedy dookoła ciebie jest pusto, pojawia się przestrzeń. Pomyśl, na co wcześniej brakowało ci czasu, energii, ochoty. Zdecyduj czy zrobienie tego sprawi, że poczujesz się lepiej. Czy nie ma jakiś aktywności, które porzuciłeś kiedyś i gdzieś się włóczył za tobą ich brak. Wróć do nich, spróbuj. Spróbuj wypełnić wewnętrzne braki spełnianiem własnych pragnień, o których zapomniałeś. Może nie będzie perfekcyjnie, może samotność nie odejdzie tak szybko, jak się pojawiła, ale będziesz mniej łatwopalny. Dbając o siebie z dobrocią, będąc dla siebie czułym, dając sobie poczucie bezpieczeństwa możesz zmienić wypalanie dziur na palenie mostów i torowanie nowych dróg.

Dotknij słów

Jakie książki pozwolą na wypełnienie przestrzeni? Które pozwolą na zrozumienie samotności, a które pozwolą nam ją odpowiednio dotknąć?

  1. Na wypełnienie przestrzeni wszystkie książki, które przyniosą trochę humoru, trochę lekkości. A najlepiej czarnego humoru, dystansu, ironii. Tym z pewnością poczęstuje Was Maryśka, główna bohaterka “Cholernej Książki” autorstwa niezwykle utalentowanej Magdaleny Czmochowskiej. Maryśka też jest samotna, ale jak ona sobie z tym radzi! Reszty nie zdradzam, mam nadzieję, że sięgniecie po najlepszy debiut tego roku.
  2. Na zrozumienie – Borszewicz. Zarówno “Mroki”, jak i “Pomroki” znakomitego Jarosława Borszewicza to poniekąd hołd dla samotności. To wytłumaczenie, dlaczego samotność może dotykać człowieka w tłumie.
  3. Na dotykanie Rupi Kaur, a w szczególności jej tomik poezji “Słońce i jej kwiaty”. Tam znajdziemy piękno samotności, tam znajdziemy przestrzeń, którą dzięki niej zyskujemy. Znajdziemy tam nadzieję i przepis na to, jak wyciągnąć z naszej samotności dobro.

Są Święta. Pamiętajcie żeby patrzeć sobie w oczy i serca, żeby mieć otwarte ramiona. Ktoś siedząc przy tym samym stole wigilijnym może być bardziej samotny, niż Kevin sam w Nowym Jorku. Bo bycie samemu, to co innego niż bycie samotnym. Wypełnijcie ten czas miłością i przede wszystkim zrozumieniem. Zrozumieniem tego, że każdy w swojej głowie może toczyć swoje wojny. Wyciągnijcie białe flagi, nie tylko do siebie wzajemnie, ale przede wszystkim do siebie samych. I bądźcie dla siebie dobrzy, dla siebie wzajemnie i dla siebie samych. Tego Wam życzę na te Święta.

4.25 avg. rating (87% score) - 4 votes

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares