Przewodnik emocjonalny #3 Jak gryźć gniew

Uwaga gryzę! Zbliżenie grozi popsuciem relacji. Ale jakiej relacji skoro nie można się zbliżyć, do siebie się zbliżyć przecież nie można.

Mur

Mogę się zezłościć. Mogę. Bo coś mnie złości więc to powiem, więc krzyknę, więc tupnę sobie nogą. Ale co, jeżeli mam w sobie tego za dużo, co jeżeli każdy odgłos, rozgadany sąsiad, machający ogonem pies i tupiący nogą klient powoduje, że wytrzeszczam oczy i marszczę nos? Co kiedy drobnostki, które innych jedynie mogą zdenerwować mnie doprowadzają do szału? I co najgorsze, co kiedy zaczynam wybuchać tym szałem w miejscu, w którym nie powinienem był wybuchnąć? I zaczynam budować mur, cegła po cegle. I potem jak trudno rozgryźć ten mur, jak ciężko się ze sobą dogadać.

Jak to ugryźć?

Coś Cię bardzo złości i to wcale nie jest klikanie myszki, deszczowa pogoda czy jedno Twoje przejęzyczenie w odbytej rozmowie. Nie. W człowieku czasem osiedli się gniew, niezrozumiały, intensywny, podburzający do wewnętrznego warczenia na wszystko i o wszystko. I on się nie bierze bez powodu. On się pojawia i rośnie jak tasiemiec, lecz jego pokarmem nie jest jedzenie, ale każda sytuacja, w której sam siebie wyprowadzasz z równowagi. I on rośnie w siłę. On, czymkolwiek jest.

Gniew, ale co to?

Gniew jest zaciśniętą pięścią mięśni całego ciała. Jest zmarszczkami na twarzy. Obolałą szczęką i zachrypniętym głosem. Jest wyrwanymi włosami. Jest cichą piszczałką przyssaną do ucha. Wbitym paznokciem w skórę. Dymem papierosowym.

Weź to ugryź

Najczęstszym powodem narastającego gniewu jest silny, długotrwały stres. Może to brak równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym, trudne studia lub toksyczny związek. Pomyśl co Cię prześladuje, jaki problem powoduje stres tak duży, że ujścia szukasz w gniewie? A kiedy będziesz już wiedział trzeba ten problem przepracować. Trzeba coś ruszyć, coś zmienić i zacząć kontrolować swoje reakcje. Krzyk rodzi krzyk, a to rodzi stres, a to powoduje, że rośnie gniew.  Więc…

Weź się ugryź w język

Reaguj na swoje reakcje, szukaj zastępstwa w miejsce tych negatywnych. I pamiętaj – gniew nie jest negatywny, negatywne są niekontrolowane, przesadzone reakcje. Duży, nieadekwatny gniew spowodowany długotrwałym stresem jest wyniszczający, więc trzeba go powoli obgryzać kontrolując swoje zachowanie. Ale jak je kontrolować? Na co zamieniać?

Porozmawiaj ze sobą

Kiedy czujesz jak gniew narasta w Tobie, nie ignoruj go, ani nie próbuj na siłę wyrzucić negatywną reakcją. Nie tędy droga. Porozmawiaj ze sobą, powiedz “jestem zły”, “jestem wściekły” i potem zapytaj siebie “co mnie tak zezłościło?”. Jeśli to podniesiony głos Twojego partnera powiedz (tylko nie krzycz) “kiedy mówisz do mnie takim tonem, narasta we mnie gniew, złości mnie to i jeżeli nie porozmawiamy spokojnie doprowadzi to do niepotrzebnej kłótni.” Jeżeli obudził się gniew w Tobie bo w pracy poczułeś się niedoceniony, nie wybuchaj później na kelnerkę, która pomyliła Twoje zamówienie. Opóźniona negatywna reakcja to wciąż negatywna reakcja. A skąd się wzięła? A stąd, że gniewu nie można odkładać na później. Czujemy go i musimy sobie z nim poradzić. Tu i teraz. I tam i wtedy też, jeśli to duży, zaniedbany problem, który wymaga kompleksowej obsługi.

Gniew jest dobry

Gniew, tak jak i każda inna ludzka emocja jest naturalny. Jest częścią nas. Tylko musimy umieć nad nim panować. I to nie tylko dotyczy silnego gniewu. Kompletny brak jego wyrażania w codziennym życiu też nie jest zdrowy. Wtedy dusimy się próbując oszukać własną naturę.

Gniew trzeba wyrażać, tylko trzeba robić to mądrze, aby nie szkodzić ani sobie ani ludziom w naszym otoczeniu.

Pogryź sobie książkę

Na gniew czytamy spokój, czytamy romansidła i lekkie, zabawne historie. Moje propozycje to:

  1. “Być może kiedyś” Lauren Graham. Ta książka to kwintesencja dobrego humoru. A dobry humor to kwintesencja tego, czego trzeba aby złagodzić zdenerwowanie.
  2. “Nigdy w życiu” Katarzyny Grocholi to jest dopiero coś! Najbardziej naburmuszonej osobie pojawi się uśmiech na twarzy poznając perypetie przezabawnej Judki.

Lecz jeżeli zdajemy sobie sprawę, że nasz problem dotyczy dużych pokładów negatywnie wyrażanego gniewu, to jego gryzienie, a raczej przegryzienie potrzebuje ciężkich dział. Takich, jak ta pozycja:

  1. “Gniew. Jak nad nim zapanować?” Carter Les, Minirth Frank. W tej książce autorzy pozwalają na kompleksowe poznanie natury gniewu i podają sposoby na wyleczenie się ze swoich negatywnych reakcji. Ta książka z pewnością wymaga pracy, pracy nad sobą, ale efekt poprawy jakości życia swojego i bliskich naprawdę jest tego warty.

A Wy? Macie jakieś sprawdzone sposoby jak ugryźć i przegryźć gniew, żeby nie pluć jadem dookoła?

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares