Jesteś wartościowa . 10-tygodniowy trening doceniania siebie – Małgorzata Trzaskowska, Wydawnictwo Sensus

My, kobiety, mamy to do siebie, że trudno nam uwierzyć w to, że jesteśmy wystarczająco wartościowe. Tak więc szukamy potwierdzenia własnej wartości na zewnątrz, skupiając się na tym jak nasze poczynania wyglądają w oczach innych. Zapominając, że mają wyglądać dobrze w naszych własnych oczach, bo przecież poczucie własnej wartości pochodzi z naszego wnętrza. Udowadnia nam to Małgorzata Trzaskowska w książce “Jesteś wartościowa! 10-tygodniowy trening doceniania siebie”.

Bądź grzeczną dziewczynką

“Nie ładnie jest tak płakać”, “Zachowuj się”, “Zobacz, ludzie na Ciebie patrzą”, “Nie zachowuj się tak bo dostaniesz karę”, “Przestań bo Cię Pan ukradnie”. “BĄDŹ GRZECZNĄ DZIEWCZYNKĄ”. I oto jak właśnie rodzice uczą nas lekceważyć własne emocje, chować je pod przykryciem uśmiechu, zasłaniać prawdziwą twarz, bo przecież “nie wypada żeby taka ładna dziewczynka płakała/tak głośno się śmiała/krzyczała”. Przecież to takie nienormalne żeby mieć emocje, a bo przecież wyrażanie emocji to wstyd. Ale co potem?

Nauczone życia w ukryciu

A więc taka ładna dziewczynka pouczona jak karygodnym zachowaniem jest bycie sobą, zaczyna robić to, czego oczekują od niej inni. I dorasta w przekonaniu, że to są normy życia społecznego. Bo rodzice mylą pojęcie kultury osobistej z emocjonalnością. Hamują dziecko przed wyrażeniem siebie, przed eksponowaniem własnej osoby. I później jako dorosłe kobiety myślimy, że przecież głośniej się zaśmiać – to nie wypada…

A właśnie, że wypada!

Małgorzata Trzaskowska stworzyła kompleksowy poradnik dla kobiet, które boją się zaistnieć. Dla kobiet, które ograniczają siebie, skupiają się na zaspokojeniu potrzeb innych, które w konsekwencji czują się bezwartościowe lub czują się wartościowe jedynie wtedy, kiedy ktoś inny ich docenia. Zapominając o tym, że najważniejsze jest doceniać samą siebie. Dać sobie to, czego oczekujemy od innych. Bo jeżeli nie potrafisz być dobra sama dla siebie, jak chcesz pokazać innym, że należy Cię traktować z dobrocią?

To jak traktują nas inni jest odbiciem tego jak traktujemy same siebie

Autorka poradnika perfekcyjnie przedstawia łańcuch przyczynowo-skutkowy, który powoduje, że nasza pewność siebie, nasze poczucie własnej wartości, a co za tym idzie nasza asertywność powoli umiera. Słabnie, blednie, zanika. A to dlatego, że nie dajemy sobie zajmować przestrzeni, nie pozwalamy sobie zaistnieć, a potwierdzenia własnej wartości upatrujemy w zachowaniu innych. I często zdarza się tak, że ludzie przestają nas doceniać, dlaczego?

Dlatego, że my siebie nie doceniamy!

Nakładasz sobie jedzenie ostatnia, kiedy już wszyscy domownicy zapełnią swoje talerze? Rezygnujesz z własnego zdania, bo wydaje Ci się, że tak jest mądrze, że tak jest bezpiecznie? Idziesz na ustępstwa, bo podczas wymiany argumentów zdajesz sobie sprawę, że jednak Ci tak bardzo nie zależy? A właśnie że Ci zależy! Powinno Ci zależeć. Powinno Ci zależeć na samej sobie. Powinna przyjść satysfakcja, pewność, spełnienie.

Mam swoje zdanie i nie boję się go wypowiadać, mam swoje emocje i nie boję się ich wyrażać, mam swoje miejsce i nie boję się go zajmować. To moja przestrzeń i nikt nie może mi zabronić bycia sobą.

Przeczytaj te dwa zdania jeszcze raz, tym razem na głos. I zobacz jak reagujesz. Jakim tonem głosu mówisz, jak układasz swoje ciało. Podniosłaś głowę? Czy to nie jest miłe doznanie? Nie ma nic przyjemniejszego niż uczucie, że żyje się w zgodzie z samą sobą.

Bo relacja z samą sobą to najważniejsza relacja w naszym życiu

To właśnie jeden z najważniejszych wniosków, które wynosi się z tej książki. Małgorzata Trzaskowska nie tylko tłumaczy psychologiczne mechanizmy, które powstrzymują nas przed pielęgnowaniem tej relacji, ale przede wszystkim przekazuje czytelniczkom  praktykę. W każdym tygodniu tego dziesięciotygodniowego wyzwania czeka na nas inny zestaw zadań. W większości są to drobne poprawki w naszym zachowaniu, które wprowadzone w życie robią jednak ogromną różnicę. Nie tylko w poczuciu własnej wartości, które wreszcie osiąga odpowiedni poziom, ale też w kontaktach międzyludzkich, pracy, związku, rodzinie.

Mam moc

Tej książki się nie czyta. Ją się przeżywa. Siebie się tam przeżywa, a raczej przeżuwa, po to, by przeżyć życie lepiej. By wreszcie zacząć żyć w zgodzie ze sobą. By w końcu móc sobie powiedzieć z pewnością “mam moc” żeby zrobić to, czego chcę. I wiem czego chcę.

5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares