Najeźdźcy – Karolina Waclawiak , Wydawnictwo Relacja 2019 , tłum. Joanna Dżdża

Często zdarza się nam zakładać maski. Niekiedy przywierają wręcz one na stałe do naszych twarzy. Ciężko je zmienić, więc zaczynamy to codzienne aktorstwo nazywać normalnością. Powodem dla którego to robimy jest szeroko pojęty „toksyczny świat”, nieprzyjazne otoczenie. Co, jeśli sami przy okazji stajemy się jego współtwórcami?

“Najeźdźcy”

to powieść napisana przez Karolinę Waclawiak, scenarzystkę i pisarkę ze Stanów Zjednoczonych, posiadaczkę polskich korzeni (Karolina urodziła się w Łodzi). Powyższy tytuł to druga książka w dorobku autorki. Waclawiak z tworzeniem jest jednak za pan brat – była redaktorką magazynu Believer, a obecnie zarządza działem kultury w Buzzfeed News. Cała akcja powieści skupia się wokół społeczności Little Neck Cove. Jej członkowie to ludzie, którzy odnieśli szeroko pojęty sukces – posiadają spory majątek oraz oraz idealne rodziny. Jednym słowem wiodą idylliczne życie. Jedną z członkiń grupy jest Cheryl: druga żona Jeffreya i macocha Teddy’iego. Z powodu bycia „następną” partnerką swojego obecnego męża oraz wcześniejszej przynależności do średniej klasy, Cheryl wyraźnie odstaje od reszty bogaczy. Kobieta coraz gorzej radzi sobie z narzucanymi przez otoczenie oczekiwaniami – zauważa płytkość relacji między mieszkańcami, przeżywa rozczarowanie związkiem oraz mierzy się z problemami kobiecego przemijania.

Patrzyli na te córki (…). Były takie młode! Ja już nigdy nie będę taka młoda. Nie chciałam dłużej o tym myśleć, to było zbyt bolesne. I nie mogłyśmy powiedzieć sobie tego na głos. Chciałam podejść do każdej z tych dziewczyn i powiedzieć: „To nie potrwa długo. Kobiety mają datę ważności.”

Sfery wyższe…

W społeczności utrzymywany jest kult młodości i pozornego szczęścia opartego na hedonistycznej zabawie. Mieszkańcy Little Neck Core organizują zamknięte imprezy, pływają ekskluzywnymi łódkami, piją tylko drogi alkohol pozując do zdjęć z rodzinami, a po cichu zamieniają się partnerami seksualnymi.  Ludzie z „wyższych sfer” tworzą swój własny hermetycznie zamknięty świat, którego symbolem staje się biały płot, który wyznacza dokładnie „ich” teren. Kimkolwiek byłaby osoba z zewnątrz – tutaj z pewnością nie będzie mile widziana. Wiele wydarzeń w książce jest przedstawionych nie tylko z perspektywy kobiecej, bo narratorem jest także Teddy. Uzależniony od narkotyków młody dorosły wyraźnie nie ma pojęcia co w życiu stanowi dla niego jakikolwiek sens. Teddy nie chce być taki jak jego egoistyczny ojciec, jednak na nowo rzucony w wir łatwego, dostatniego życia zaczyna powielać te same schematy, których wcześniej został nauczony.

Wyobcowanie

Mechanizm błędnego koła, w którym funkcjonuje myślenie próżnych bogaczy jest istotną częścią powieści. Wartość człowieka wyrażona w pieniądzach sprawia, że jedynym celem egzystencji staje się konsumpcja oraz ciągłe dostarczanie sobie nowych doznań. Jednak nawet to nie zagłusza poczucia alienacji i skrajnego osamotnienia członków śmietanki towarzyskiej.

Zepsucie

Odnoszę wrażenie, iż powieść „Najeźdźcy” jest brutalnym portretem zepsucia pojawiającego się w zhierarchizowanym społeczeństwie na skutek nie radzenia sobie z własnymi wewnętrznymi problemami. Takim wyjątkowo ładnym prezentem z okropnym środkiem. Poza „bycia lepszym” to tylko zasłona dymna dla kompleksów jednostek tworzących samozwańczą elitę. Wydarzenia, których jesteśmy świadkami wynikają z zabarykadowanych lęków w człowieku, które nie mają swojego ujścia.

Lubiłam nakręcać znajome, choćby po to, żeby poczuć się częścią czegoś większego. Poczuć zbiorowe oburzenie. Po tylu „zgubionych” zaproszeniach i sytuacjach, kiedy patrzyłam jak wszystkie razem zajmują stolik przy basenie, a dla mnie nie ma już miejsca – należało im się. Nie wiedziałam, co jeszcze mogę zrobić, żeby pasować do reszty. W końcu odechciało mi się próbować.

Dla kogo?

Nie poleciłabym powyższej pozycji wrażliwcom, bo może ona poważnie uderzyć w ich poczucie bezpieczeństwa. Książka i jej autorka zasługują jednak moim zdaniem na uznanie. Przede wszystkim ze względu na poruszenie niezwykle aktualnych społecznych i filozoficznych problemów, które stają się z resztą coraz bardziej powszechne. To co wyniknie z całej zawiłej akcji niech pozostanie tajemnicą. Sięgnijcie po „Najeźdźców” i sami wydajcie osąd, kto stanowi prawdziwe zagrożenie.

 

 

5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares