Ptaki nie znają granic – Noah Strycker, Wydawnictwo Muza SA, 2019

Pewnego dnia, młody człowiek postanowił rzucić stałą pracę, zakończyć związek z dziewczyną, wydać większość oszczędności, spakować się i wyruszyć w świat w pogoni za swoim hobby. Brzmi jak szaleństwo? Może się tak wydawać, ale to historia prawdziwa.

Odloty?

Ten młody człowiek, to Noah Strycker, który w 2015 roku wyruszył w wielką podróż, nazywając ją Wielkim Rokiem. Podróżnik, miłośnik przyrody, fotograf, pisarz, a przede wszystkim… ptasiarz, który postanowił w ciągu 365 dni, spędzonych w różnych częściach świata, zobaczyć 5000 gatunków ptaków. Oczywiście zanim wprowadził swój pomysł w życie, starannie się przygotowywał. Spędził rok w 41 krajach, zobaczył ponad tysiąc więcej gatunków, niż założył na początku podróży, tym samym ustanawiając światowy rekord.

Ptaki i ludzie

Ptaki nie znają granic Noaha Stryckera, to piękna opowieść, nie tylko o ptakach. To bardzo bogaty dokument i reportaż o przyrodzie, zwłaszcza dzikiej, tej dopiero odkrywanej. Mnóstwo ciekawostek, ptasich zwyczajów, imponująca wiedza ornitologiczna. Ale to również opowieść o miłośnikach ptaków. O tym, jak rozwija się ptasiarskie hobby. Jaką grupą są osoby, których fascynują daty przylotów, zasięgi, siedliska czy liczba ptasich par w danym kraju. Jak wymieniają się informacjami, jaki mają etyczny kodeks oraz jak prezentują swoje obserwacje, zdjęcia, wyniki.

Nie tylko reportaż

Książkę czyta się łatwo i przyjemnie. Dla mnie jest ona nie tylko reportażem z podróży przez wszystkie kontynenty. Jak mówi Noah, „moje hobby dawało mi od początku poczucie celu. Obserwując niebo, zacząłem postrzegać świat na różne sposoby, pozwalałem, by ciekawość wiodła mnie w nowe miejsca”. Zaciekawił mnie sam motyw pasji w życiu człowieka. To świetny obraz tego, że jeśli się czegoś pragnie, można tego dokonać, choć nie raz, trzeba coś poświęcić. W przypadku Noaha była to praca i życie rodzinne.

Pasja, hobby a może po prostu ciekawość?

Z ponad 300 stron (książka liczy dużo więcej, ale nie wliczam tu indeksu ptaków, które zobaczył autor) bije niesamowita energia i inspiracja. To portret pasji, a momentami wręcz obsesji i szaleństwa. Obraz tego, co napędza do poszukiwań, wzbogacania wiedzy, zdobywania nowych umiejętności, co dodaje kolorytu życiu, a i człowiekowi pozwala się rozwijać. Czytając Ptaki nie znają granic miałam poczucie uczestniczenia w czymś bardzo osobliwym, dotąd mi nieznanym, i nie mówię tu wyłącznie o „zwiedzaniu” miejsc, w które trafił autor. Z tej książki wyłania się wielka radość i wdzięczność oraz poczucie przynależności do natury. Podziwiam takich ludzi, jak Strycker, którzy potrafią całkowicie oddać się swojej pasji i uczynić z niej piękny sposób na życie.

Kto się z niej na pewno ucieszy?

Z pewnością dla miłośników ptaków, ale i dla każdego, kogo interesuje otaczająca nas natura, i to zarówno świata roślin zwierząt, jak i po prostu złożona natura człowieka. Jedynym minusem jest brak fotografii, bo choć język Stryckera jest czytelny i barwny, to jednak chciałoby się zadowolić oko zdjęciami, które wykonał autor podczas Wielkiego Roku.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares