Zarządzaj swoim czasem – Jake Knapp, John Zeratsky, Wydawnictwo Helion 2019, tłum. Krzysztof Krzyżanowski

Wyobraź sobie następującą sytuację: właśnie siadasz do pracy. Masz do napisania sprawozdanie ze spotkania biznesowego. Twój wzrok wlepiony jest w ekran komputera, palce zaś spoczywają na klawiaturze gotowe do działania. Już masz zacząć układać pierwsze zdanie, lecz z rytmu wybija Cię dźwięk powiadomienia. Właśnie przyszedł e-mail. Chwilę później drugi dzwonek – ktoś dodał nowe zdjęcie na Facebooka. Przerywasz więc pisanie, żeby sprawdzić aktualności. Tylko tyle wystarczy i pstryk – właśnie znalazłeś się w pułapce basenów infinity.

O czym właściwie mowa?

Wytłumaczenie znajdziecie w książce „Zarządzaj Swoim Czasem”, która wyszła spod pióra Jake Knapp’a i Johna Zeratsky’iego. Obaj panowie zawodowo zajmowali się tworzeniem rozwiązań technologicznych dla firm takich jak Google czy One Medical Group, a swoje podejście do tematyki zarządzania czasem wypracowali przy okazji zajmowania się koncepcją sprintów projektowych. Przeprowadzają je z powodzeniem na co dzień, wykorzystując zdobytą wiedzę w praktyce.

Moda na bycie wiecznie zajętym

W podtytule książki „Zarządzaj swoim czasem” autorzy rzucają w eter pytanie, które wydaje się poniekąd nurtować nas wszystkich: jak można skupić się na tym co w ciągu dnia jest najważniejsze? Czy istnieje sposób aby wyrwać się z mody na bycie „wiecznie zajętym”? Myślą przewodnią lektury nie jest podanie sposobu na dojście do maksymalnej wydajności jednostki, a prostolinijne określenie celu dnia i osiągnięcie go. Jak tego dokonać? Przy pomocy techniki pracy w „trybie lasera” napędzanego potrzebną do działania energią (więcej na ten temat – odsyłam do książki).

Baseny infinity

Wracając do zagadnienia z początku – baseny infinity są tym, w czym toniemy na co dzień. Nie chodzi o zadania, które przyszło nam wykonać, a rozpraszacze. Złote wynalazki czasów współczesnych wyposażyły nas w narzędzia, które w pierwotnym założeniu miały pomagać, a finalnie działają uzależniająco i paradoksalnie przeszkadzają w wykonaniu zadania. Co najgorsze – nie tylko w pracy, ale też w życiu prywatnym lub w aspekcie samorozwoju. Rozpraszacze potrafią czarodziejsko ukraść czas przeznaczony w teorii na każde inne aktywności.

Żartobliwy ton i anegdoty

Przyznam, że po książce spodziewałam się monotonnego tekstu i typowego dla tematyki podejścia, a publikacja Knapp’a i Zeratsky’iego zupełnie nie wpisała się w to wyobrażenie. Spośród wielu wyróżnia ją żartobliwy ton oraz liczne anegdoty z życia codziennego, bowiem jak powszechnie wiadomo – człowiek najlepiej zapamiętuje niebanalne historie. Spodobały mi się także rysunki i wtrącenia autorów lekko odchodzące od głównego nurtu poradnika. Na kartkach papieru odbywały się także konfrontacje poglądów obu twórców. Zabieg ten zachęcał do refleksji oraz  samodzielnego rozstrzygnięcia problemu.

„Zarządzaj swoim czasem”

uczy znaleźć przestrzeń zarówno w kalendarzu jak i we własnym umyśle. Pomaga poznać sposoby na odparcie najsilniejszych pokus, radzi, aby nie bać się wrócić do podejścia życiowego przodków. Niby są to oczywiste rzeczy, a jednak tak bardzo zapomniane w pędzie dzisiejszego świata. Zadanie na dziś: odinstaluj jedną aplikację, która najbardziej Cię rozprasza. I ciesz się na nowo odnalezionymi pokładami wolnych chwil.

5.00 avg. rating (98% score) - 2 votes

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares