Sanah – nowe oblicze polskiej muzyki alternatywnej

sanah

Dzisiaj rozmawiam z Sanah (Zuzanną Jurczak) o tworzeniu muzyki . Sanah jest nominowana do Fryderyków 2020 w kategoriach Album roku (Pop Alternatywny), Najlepsze nowe wykonanie oraz Fonograficzny debiut roku. Jej muzyka opowiada pewną historię. To rozmowa o jej początkach i inspiracjach.

Sanah, jak rozpoczęła się Twoja kariera muzyczna? Ile miałaś lat? Kto odkrył Twój talent?

Sanah: Myślę, że wszystko zaczęło się dosyć niewinnie, bo wstawiałam sobie tak o, piosenki na YouTube. Trochę coverów, trochę moich kompozycji. I tak zaczęło się rozkręcać. Chociaż kluczową osobą jest tu pan Andrzej Puczyński, któremu wiele zawdzięczam. Zaczęłam przychodzić do jego studia w Izabelinie już w gimnazjum. Był to dla mnie super czas! Czas takiego niewinnego próbowania swoich możliwości.

Uważam, że Twoje teledyski są oryginalne. Skąd bierzesz na nie inspiracje?

S: Najbardziej zależało mi na tym, żeby nic nie udziwniać, nie kombinować, po prostu przekazywać tyle, ile mogę to, jaka jestem! No i bardzo chciałam, żeby te teledyski były jak najdelikatniejsze i pasowały do utworów, które komponuję. Do tego tak się cieszę, że trafiłam na ludzi, którzy to doskonale rozumieją i wkładają w nie tyle serca.

Ile czasu zajmuje Ci stworzenie tekstu i muzyki do piosenki? Jak długo trwa nagrywanie teledysku?

S: To zależy. Czasem napiszę melodię przy pianinie w kwadrans, a czasem mi to zajmuje kilka dni. Podobnie mam z tekstami. Gdy czuję, że rzeczywiście potrzebuję pomocy z tekstem, to zawsze mogę się udać do Madzi Wójcik. Ona zawsze tak bardzo dobrze wie, co chcę zawrzeć w tekście i pomaga mi to ubrać w słowa.

sanah

Wiesz Sanah, że moją ulubioną piosenką Twojego autorstwa jest “Cząstka”? Co Cię natchnęło do stworzenia tej piosenki?

S: Po prostu to, co przeżyłam jakiś czas temu. Siedziało to we mnie już jakiś czas i wreszcie mogłam zaśpiewać o tym w swoim ojczystym języku! Uwielbiam takie tematy. Cudownie brzmią w języku angielskim, ale po polsku to jest milion razy bardziej poruszające!

Jak się czujesz podczas śpiewania i tworzenia muzyki? Co Cię do tego motywuje?

S: Lubię to robić. Bardzo. Mam dużo pomysłów. Choć tyle lat czułam, że nie mam jak ich pokazać i ogarniała mnie frustracja. Nie wiedziałam jak dotrzeć do szerszego grona odbiorców. Teraz widzę, że słuchaczy jest coraz więcej, a ja się cieszę ogrooomnie! To, co trzymałam w szufladzie i czułam, że chcę kiedyś pokazać, wreszcie może ujrzeć światło dzienne.

Sanah, a kto jest Twoją największą inspiracją?

S: W tym momencie ciężko powiedzieć. Mam kilka takich osób, które bardzo wpłynęły na mnie muzycznie. Widzę też, że często mi się zmieniają te inspiracje, ale Dawid Podsiadło już długo zajmuje pierwsze miejsce. Niesamowity artysta!

sanah

Czy miewasz tzw. blokadę twórczą? Jeśli tak, to jak sobie z nią radzisz?

S: Oczywiście, że miewam. Ale to też zależy od mojego nastawienia. Jak wmawiam sobie przez jakiś czas, że nie jestem najlepsza w komponowaniu, to nic, co napiszę mnie nie satysfakcjonuje. Za to gdy uwierzę bardzo mocno, że umiem to robić, efekty są niesamowite. Aż chce się śpiewać!

Czy w Twoich planach są serie pojedynczych koncertów, czy raczej cała trasa?

S: Na razie skupiam się na wydaniu płyty, która się pojawi już w marcu. Z trasą koncertową się nie spieszę (chociaż mi się marzy!). Oczywiście będą jakieś koncerty po drodze! Będę na pewno o wszystkim informować!

Dziękuję za rozmowę.

5.00 avg. rating (99% score) - 6 votes

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares