„Słodko-gorzkie lato” Siobhan Vivian

Orzeźwiająca powieść z nieoczywistym zakończeniem

Wyobraźcie sobie, że wracamy wspomnieniami do ciepłego lata. Jesteśmy w klimatycznym miasteczku, a nieopodal miejsca wypoczynkowego stoi budka z lodami. Takimi, które są najlepsze na świecie i smakują „jak u mamy”. Leci wam ślinka, prawda? To dorzućmy jeszcze do tego wartościowe przyjaźnie i miłosne perypetie. Może być lepiej?

Lato, miłość, wakacje, dużo różowego i wciągający wątek

Pewnie masz takie miejsce, które kojarzy ci się bezsprzecznie z wakacjami? Dla Amelii to Lodziarnia Meade, założona w czasie wojny przez Molly Meade. Molly chciała dać słodkie wytchnienie przyjaciółkom w momencie, gdy ich mężczyźni walczyli na froncie. Lodziarnia ma tradycję. Zgodnie z nią na stanowisku sprzedawczyń pracują same dziewczyny, które połączyło wzajemne wsparcie i zaufanie.

Siła dziewczyńskiej przyjaźni i spełniania marzeń

Teraz to właśnie Amelia ma być kierowniczką Lodziarni Meade. Dziewczyna jest bardzo dumna ze stanowiska, które już niebawem obejmie. Jej światopogląd wali się jednak w chwili, gdy znajduje martwą właścicielkę lodziarni tuż przed rozpoczęciem sezonu. Pracowniczki lodziarni mają w sobie mnóstwo smutku i jednocześnie przerażenia. Co się teraz stanie z lodziarnią? Gdzie znajdą pracę? Gdy Amelia już traci nadzieję, na horyzoncie pojawia się Grady, wnuk Molly Meade, który ma dla naszej bohaterki ciekawą propozycję.

Młode lata i ciężkie decyzje

Jak zachować spokój ducha, skoro nigdzie nie można znaleźć tajemniczych przepisów na lody? Co zrobić, kiedy fascynacji Grady’m nie można do końca pogodzić z lojalnością wobec koleżanek? Na te i inne pytania odpowiada właśnie książka Siobhan Vivian pt. „Słodko-gorzkie lato”.

Książka, która rozgrzewa serca nawet w chłodną jesień

Od początku wiedziałam, że może to być ciekawa propozycja i bardzo się cieszę, że się nie pomyliłam. Autorka świetnie buduje historię, prowadzi główną bohaterkę przez różne sytuacje i pokazuje trudne decyzje. Bardzo podobała mi się Amelia, ale jej przyjaciółka to ktoś, kto irytował mnie niesamowicie. Nie mogłam zrozumieć niektórych jej zachowań.

Gdy jedna mnie udobruchała swoim zachowaniem, druga podjudzała skryte głęboko instynkty.

Ma to oczywiście swoje plusy, ponieważ nawet przez moment się nie nudziłam, a „Słodko-gorzkie lato” połknęłam w kilka chwil! Jeśli szukacie czegoś, co pobudzi Wasze uczucia i pozwoli jednocześnie się zrelaksować, nie wahajcie się ani chwili. Gorąco polecam! Dziękuję wydawnictwu za możliwość przeczytania tej pozycji.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares