Uzależnia nas to, co lubimy – mówi Karolina Niedziela – Kasiarz.

Karolina Niedziela – Kasiarz jest dietetykiem i wielbicielką zero waste. Lubi jeść mądrze i kupować świadomie. I tego uczy swoich podopiecznych. A dla Was napisała list o akceptowaniu siebie; znajdziecie go w “Dzienniku dobrego życia”.

W jaki sposób pokazujesz sobie, że jesteś dla siebie ważna? Jak się rozpieszczasz?

Wszystko zależy od dnia i nastroju. Czasem jest to dłuższy prysznic, ale zdarza się, że sięgam po przekąskę. Ponad to medytuję i praktykuję jogę. Coś dla zdrowia zewnętrznego i wewnętrznego. Też zależy od tego, na ile mi pozwoli synek.

Jaki jest Twój ulubiony i zdrowy napój, którym można okazać sobie czułość? Chętnie poznamy przepis na bombową herbatę!

Nie mam jakiejś ulubionej herbaty. Według mnie najlepsza jest zwykła, naturalna zielona herbata. Dla mnie jest to akurat koreański Sejak. Polecam, żeby spróbować. Jak przychodzą ciepłe dni, to lubię matchę na zimno z sokiem jabłkowym. Pół szklanki wody, pół szklanki soku jabłkowego, lód i pół łyżeczki matchy – mieszamy energicznie i gotowe.

Czy zdarzają Ci się takie dni, że jesz bardzo niezdrowo? Jak sobie wtedy radzisz poczuciem winy?

Wydaje mi się, że nie jadam bardzo nie zdrowo nigdy. Zdarzają się dni, kiedy zjem jakieś żelki, chipsy i coś jeszcze, ale nigdy nie czuję żebym przesadziła, stąd też brak wyrzutów sumienia. Ale żeby nie było tak kolorowo, jeśli jednak te wyrzuty mi się przytrafią, to po prostu „naprawiam” taki dzień. Jem wtedy dużo moich ulubionych zdrowych przekąsek: owoce, orzechy itp.

Jak zdrowe jedzenie wpływa na naszą planetę? Uwielbiasz zero waste, więc zdradź nam kilka sztuczek, które pomagają Ci wyeliminować niepotrzebne odpady.

Najważniejsze jest planowanie. Musisz wiedzieć, co będziesz jeść w najbliższym tygodniu i robić listę zakupów. Po za tym starajmy się ograniczyć spożycie mięsa, a na zakupy zabierajmy swoje opakowania, torby. Przykładowo warzywa i owoce kupuję w warzywniaku blisko domu, gdzie wszystko pakuję luzem, lub do swoich woreczków wielorazowych. Natomiast ser i wędliny kupuję w mięsnym niedaleko, a pani pakuje do moich pudełek bez problemu. Tych rzeczy staram się nie kupować w supermarketach, bo tam zawsze masz jakiś niepotrzebny plastik.

Jak pokochać siebie i zaakceptować to, czego nie jesteśmy w stanie zmienić?

Nie mam na to złotego środka. Sama ciągle nad tym pracuję. Małymi kroczkami. Raz jest lepiej, raz gorzej.

Co sądzisz o kulcie ciała? Jaki ma wpływ na naszą psychikę?

Wpływ na psychikę zależy od tego czy popieramy podejście do kultu ciała, czy też nie. Kult może sobie istnieć, osobiście lubię oglądać ładne panie i panów, ale najważniejsze, żeby nie brać tego do siebie. Nie próbujmy robić na siłę czegoś, czego się nie da, na co nie masz wpływu. Nie urodziłaś się z sylwetką klepsydry? Trudno! Bardzo prosto można stworzyć właśnie taką sylwetkę ubierając się w konkretny sposób i poprawić swój wygląd ubraniem. Nie wiesz jak? Tutaj polecam spotkanie ze stylistką, np. Basią Kawką. To będą najlepiej wydane pieniądze ever! Zyskasz sylwetkę bez morderczych treningów i poczujesz się dobrze w swoim ciele dzięki ubraniom dopasowanym do Twojej figury.

Co możesz doradzić komuś, kto chce zmienić swoje nawyki żywieniowe, ale nie wie od czego zacząć?

Odpowiedź wydaje się oczywista; najlepiej, aby ten ktoś spotkał się z dietetykiem. I to takim, który zajmuje się stricte nie dietą, ale właśnie nawykami żywieniowymi. To najlepsza droga. U dietetyka otrzymasz nie tylko profesjonalną opiekę, ale i super wsparcie.

Wiadomo, że fast foody uzależniają. Czy zdrowe jedzenie ma taką samą moc? Potrafi uzależnić?

W pewnym sensie tak. „Uzależnia” nas to, co lubimy. Warto znaleźć zdrowe potrawy i przekąski, które nam bardzo smakują i na nich opierać swoją zdrową dietę.

Uważasz siebie za świadomą konsumentkę? Czym się sugerujesz podczas robienia zakupów?

Wydaje mi się, że jestem dość świadoma. Staram się wybierać produkty lokalnie i zawsze sprawdzam to, co wchodzi w skład owych produktów. Nie robię całych zakupów w jednym miejscu. Wiem, gdzie warto „dopłacić”, a gdzie oszczędzić. Jednak uważam, że to jeszcze nie koniec mojej drogi. Nawet jutro mogę dowiedzieć się czegoś nowego na ten temat. Trzeba być otwartym na wiedzę.

Akceptujesz swoje ciało bezwarunkowo?

Nie. Nawet nie wiem, czy tak się da. Bardzo bym chciała. Ale akceptuję sibie wystarczająco przez większość czasu.

Za rozmowę dziękują Karolina Nawój i Magdalena Czmochowska

A “Dziennik dobrego życia” znajdziecie pod tym linkiem:

https://sensus.pl/ksiazki/dziennik-dobrego-zycia-magdalena-czmochowska-karolina-nawoj,dziedz.htm#format/d

5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares