Przyznam szczerze, że książek, które z założenia miały zmienić moje życie, było już co najmniej kilka, a wielkich rewolucji egzystencjalnych ani widu, ani słychu. Z dystansem więc (ale zakrapianym miłością do literatury samorozwoju!), podeszłam do aksamitnie czarnej książki z wielkim czerwonym X na okładce. Swoją drogą, wybór tej oszczędnej kolorystycznie grafiki przywodzi na myśl raczej sławny talent show, niż dekalog człowieka sukcesu, którym jest ta publikacja. Wracając jednak do treści – ta książka nie zmieni twojego życia. Nic tego nie uczyni, poza tobą. Poradnik Krzysztofa Króla może natomiast okazać się doskonałym drogowskazem do tej zmiany!

To, co wyróżnia tę pozycję wśród niezwykle popularnej ostatnio literatury motywacyjnej, to bezpardonowa szczerość jej autora, którą widać już od pierwszych słów. Na samym wstępie Król obwieszcza, że albo czytelnik poważnie podejdzie do książki i zawartych w niej zadań, albo dalsza lektura po prostu nie ma sensu i można śmiało wyrzucić ją do śmieci, oszczędzając sobie zmarnowanego czasu! No właśnie, zadania – to drugi element, dzięki któremu X odznacza się na tle poradników tego typu. Nie sposób przejść obojętnie obok tych ćwiczeń, jako że są zaprezentowane w sposób zdecydowanie zachęcający do działania i niszczący skłonność do prokrastynacji. Takich niezwykle różnorodnych zadań nie brakuje w żadnym z dziesięciu rozdziałów, a i to nie wszystko! Autor zachęca do prowadzenia dzienniczka z notatkami i obserwacjami, które mają stanowić swoisty zapis drogi do zmiany swojego życia na bardziej świadome i szczęśliwe. Można więc dojść do wniosku, że Kodeks wygranych jest nie tyle poradnikiem, co podręcznikiem do nauki pozytywnego życia pełnego pasji i sukcesów.

Pomimo tego, że książka wymaga dużego zaangażowania od czytelnika i uczestnictwa w poszczególnych etapach, czyta się ją naprawdę lekko. Wpływa na to mnogość inspirujących historii, które sprawiają, że nie jest to tylko sucha lektura pełna faktów, ale fascynująca opowieść, w której wszystkie historie potwierdzają trafność przedstawionych tu modus operandi.
Każdy z dziesięciu rozdziałów jest więc kombinacją wskazówek, zadań i przykładów, które pomagają określić swoją obecną sytuację, wyznaczyć najważniejsze cele i znaleźć skuteczne strategie, które doprowadzą do spełnienia tych zamierzeń. Król umiejętnie prowadzi czytelnika poprzez cały proces, zaczynając od ogólnego zarysu i dążąc do skonkretyzowania planu działania w kolejnych rozdziałach. To, co pozostaje niezmienne, to zaangażowanie, którego autor wymaga na każdej niemal stronie. Doskonale zdaje on sobie sprawę z tego, że konsekwencja w działaniu to klucz do sukcesu, bo bez pracy nie ma kołaczy.
Jakby tego wszystkiego było mało, książka została wzbogacona o płytę DVD ze szkoleniami autora, które są niezwykle soczystą wisienką na torcie tej lektury!

Można by pokusić się o krytykę, że w Kodeksie wygranych nie brakuje inspiracji zachodnimi mówcami i trenerami motywacyjnymi. Mówiąc bardziej dosadnie – niejednokrotnie tekst wydaje się być kopią słów znanych guru rozwoju osobistego. To prawda, że Król nie wymyśla koła od nowa, jednak czy nie o to właśnie chodzi, by czerpać z tego, co odkryto, zbadano i sprawdzono? Krzysztof Król wybiera najbardziej skuteczne strategie zarządzania swoim życiem i łączy je w jedną całość. Warto przy tym zauważyć, że jeżeli ktoś jest fanem książek motywacyjnych i zjadł zęby na publikacjach Tony’ego Robbinsa czy Briana Tracy’ego, ta publikacja może rzeczywiście okazać się streszczeniem dobrze znanych mu lektur.

Dla kogo więc jest ta książka? Dla każdej osoby, która chciałaby gdzieś dojść, ale nie zna drogi. Dla każdej osoby, która chciałaby zdobyć świat, ale nie wie, od czego zacząć. Dla każdej osoby, która ma mnóstwo marzeń i zero planów. Dla każdej osoby, dla której prokrastynacja to drugie imię. Dla każdej osoby, w której negatywne nastawienie skutecznie zabija wszelki zapał i chęć do działania.

Ten poradnik naprawdę motywuje do tego, by zmienić swoje życie. Długo zastanawiałam się, w czym leży sukces publikacji, dlaczego po lekturze książki po prostu chce się chcieć. Myślę, że jest to zasługa niezwykle inspirującego sposobu pisania, ale także skutecznego rozprawienia się z mitami na temat kierujących życiem przypadków i okoliczności. Nie bez znaczenia są również przekonujące argumenty, które pozwalają przestawić swój sposób myślenia na pozytywne tory. Sukces albo pech są w naszej głowie – to od nas zależy czy będziemy żyć niespełnionymi marzeniami, czy też weźmiemy życie we własne ręce i zamienimy te marzenia na skuteczne plany działania.

Zdecydowanie więc polecam Kodeks wygranych każdemu, kto potrzebuje motywacyjnego kopa i chce, za pomocą skutecznych metod, zmienić swoje życie na takie, które będzie jego indywidualną definicją szczęścia.

Anna Biernacka

 

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here