„Zranieni” – H.M. Ward (tłum. Anna Hikiert)

Jestem typem romantycznej duszy, dlatego też nieobce mi są kolacje przy świecach, spacery podczas gwieździstej nocy z ukochaną osobą czy też romanse, które co chwilę zasilają moją domową biblioteczkę. Tym razem trafiła do mnie powieść H.M. Ward pod tytułem Zranieni.

Szczerze? Przed jej przeczytaniem zasięgnęłam opinii czytelników, którzy mieli szczęście nabyć ją wcześniej ode mnie. Zdania na jej temat były mocno podzielone. Jedni uważali, że lektura była ujmująca i chętnie kiedyś do niej powrócą, inni zaś – że książka to jakaś literacka pomyłka. Cóż. Ilu ludzi, tyle opinii. Ja zdecydowanie należę do grupy zachwyconych tą pozycją. Bardzo się cieszę, że powstały dwa tomy powieści (i liczę na więcej!), gdyż czułabym ogromny niedosyt. Jest to jedna z niewielu książek, których nie przeczytałam, a wręcz pochłonęłam. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

H.M. Ward to autorka, która należy do grona bestsellerowych pisarzy książek z gatunku young adult, a jej dzieła zostały wydane w nakładzie pięciu milionów egzemplarzy.

Wierzycie, że wszystko w naszym życiu dzieje się w jakimś celu? Bo ja owszem. Gdybyście znali historię Sydney i Petera, głównych bohaterów powieści, wiedzielibyście, że ich znajomość zaczęła się od całkowitego przypadku. Ona – studentka, zaproszona przez przyjaciółkę na podwójną randkę udaje się do wyznaczonej restauracji. W wyniku totalnego nieporozumienia obiera sobie przystojnego Petera za umówioną osobę. Wyobraźcie sobie ich miny, kiedy po wyjaśnieniu całej sytuacji na wierzch wypływa prawda! Już wtedy zaczyna między nimi iskrzyć do tego stopnia, że o mały włos nie skończą razem w łóżku. A żeby tego było mało – następny dzień przynosi kolejne niespodzianki. Jakie? Tego dowiecie się po przeczytaniu książki.

Obie postacie łączy ze sobą bolesna przeszłość, od której nie zdołają nigdy uciec, bo jest ona częścią nich samych. Codziennie starają się stawić jej czoła, lecz mało skutecznie.

Historia, którą uraczyła nas H.M. Ward nie różni się za wiele od prawie każdej, którą można napotkać w romansach. Jednakże ma w sobie pewną siłę, która nie pozwala na oderwanie się od niej i powrócenie do rzeczywistego świata. Odnoszę wrażenie, że zamiarem autorki było stworzyć „trójkątną chemię” pomiędzy Sidney, Peterem i czytelnikiem. Ja ją odkryłam. A Wy?

Jak sugeruje sam tytuł, Zranieni to powieść przepełniona miłością, pożądaniem, namiętnością (nie mylić z erotyką).

Z lektury można wyciągnąć wiele nauk. Jedną z nich jest to, aby pamiętać, że nasza przeszłość będzie z nami obecna do końca życia i nie naprawimy nigdy popełnionych błędów. Przypomina nam o tym trafny cytat umieszczony na okładce: „W życiu nie ma opcji: cofnij”.

Błędów naprawić nie można, ale zawsze można postawić krok naprzód. Więc na co czekasz?

 

Jagoda Szuster

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
shares