Autor: pieceofroses

Laura Adori w swojej nowej książce Żywioły Lukrecji przybliża nam dalsze losy Lukrecji, którą mogliśmy poznać we wcześniejszych częściach: Przebudzenie Lukrecji i Owoce Lukrecji.

Co się dzieje z Lukrecją?

W trzeciej części bohaterka zmaga się z późną ciążą oraz z problemami w swoim związku z Konstantym. Pomagają jej w tym ukochane przyjaciółki, czyli Claudynka i Wera. Nie zabrakło również „neomłodej” matki Krysi, która swoim stylem życia zachwyca każdego.

Przepisy kulinarne = Przepis na życie

Jak wiadomo z poprzednich części, Lukrusia zajmuje się gotowaniem. Lecz nie takim zwykłym! Prowadzi blog na temat zdrowego stylu życia zgodnego z naturą. Przez to książka jest wręcz przepełniona blogowymi wpisami, dzięki którym można odkryć dużo nowych rzeczy, np. dotyczących ajurwejdy, o której ja nigdy nie słyszałam!

Podoba mi się zabieg, w którym autorka dzięki przepisom kulinarnym i przemyśleniom dotyczącym jedzenia, przedstawia stany emocjonalne, w których znajduje się bohaterka.  Może to być również dodatkowy plus dla osób, które interesują się kuchnią – na pewno będzie to dla nich ciekawsze, gdy będą mogli wcielić któryś z przepisów Lukrecji w życie.

Czary mary i wyrocznia internetowa

Nasza bohaterka jest osobą przejmującą się swoją aurą, czakrami i… wierzy Internetowi, dzięki któremu może odczytywać przepowiednie wyroczni. Trochę to dla mnie abstrakcyjne i jeszcze nie do pojęcia, ale bardzo dziwiło mnie to, że kobieta swoje życiowe decyzje opiera na takich przesłankach. Jednakże wiele tematów dotyczących duchowości i życia zgodnie z  naturą jest interesująca i często skłania do refleksji.

I co dalej?

Oprócz przepisów kulinarnych, przepowiedni i tego, jak Lukrecja radzi sobie w ciąży, nie znajdziemy nic więcej. Kłopoty z Konstantym, które zostały zaznaczone w opisie książki są… błahe. I tak naprawdę jakby ich nie było. Coraz częstsze zniknięcia ukochanego niepokoją ją, ale nie na tyle, by aż tak to nią wstrząsnęło. Związek tej pary nie jest mocno zaznaczony w książce. Raczej jest zarysowany cienkimi konturami, przez co ciężko współczuć bohaterce z powodu tego stanu rzeczy.

Relacje z matką również są tylko zaznaczone i gdyby ich nie było, to naprawdę nie odczuło by się ich braku. Wątki są słabo poprowadzone. Po przeczytaniu tej książki odczuwam duży niedosyt. Chętnie dowiedziałabym się więcej, np. na temat tego, jak Konstanty odnajduje się w przyszłym ojcostwie, czy o Werze, która musi się zmagać ze swoimi problemami.

Mam nadzieję, że autorka naprawi ten błąd w kolejnych częściach, gdyż myślę, że ta książka nie była ostatnią, a fani chętnie przeczytają o dalszych losach Lukrusi, tym razem jako matki Polki.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here