Śnienie krainą naszej podświadomości

Nie mam serca. Ktoś je wyciął, wyciągnął, wyrwał. Zamiast niego mam teraz dziurę pod bluzką – kawałek pustki otoczony bordowym skrawkiem pozostałej skrzepniętej krwi, niczym obraz zbyt cienką ramą. Mam tam dziurę, która piecze, pali, boli. Dziurę, która jest przeciągiem. Podnoszę bluzkę, aby pokazać obcym ludziom, że nie mam serca. Czuję realny brak, pewną lekkość, rzeczywistą próżnię w klatce piersiowej. Nie mam serca, patrzcie! Otwieram oczy, a na ustach układają mi się słowa wiersza Edwarda Stachury: „Gdybym mógł, gdybym tak mógł wydrzeć sobie serce i odrzucić serce i być bez serca. Byłoby mi lepiej, dużo lepiej, byłoby najlepiej.”

Podświadomość nigdy nie śpi

Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego we śnie nie miałam serca. Czy to, że ktoś je wyciął, to odzwierciedlone poczucie zranienia? Czy może z przesycenia emocji marzę o tym, aby ich więcej nie doświadczać? A może to znak, że pozbywam się uczuć, wchodzę w etap stagnacji i staję się przysłowiową osobą „bez serca”? Mogę gdybać, podpierać ten sen milionem teorii, z których każda trafia w czuły punkt, a raczej – w serce. Trafia, bo kiedy zapadamy w sen, oddalamy się od rzeczywistości. Jednak nigdy nie jesteśmy w stanie oddalić się sami od siebie. Od swojej podświadomości. Ona góruje nad kontrolowaną przez nas świadomością, ponieważ nigdy nie zasypia.

Kiedy świadomość traci czujność

Sny to krzyk naszej podświadomości, a ta kraina nie ma końca. W niej upychamy wszystko – zbyt duże traumy, wstydliwe tajemnice, wygórowane pragnienia. To ona zna nasze wszystkie sekrety, nawet te, które ukrywamy przed sobą. I jak każda nasza część, potrzebuje swoich pięciu minut. Musi się na chwilę wydostać, być żywa, zatańczyć po naszej głowie stukotem skrywanych emocji. Spotykamy ją więc kiedy zmęczona (bądź upojona) świadomość traci czujność. Wtedy wkrada się ona i mówi „Tęskniłeś/łaś?”, przypominając nam o naszych niemożliwych do spełnienia (w naszym mniemaniu) marzeniach, czy najgorszych lękach. Wchodzi pełna gracji z wachlarzem uczuć ponadprzeciętnych, otoczona w niemożliwe zdarzenia, pełne ukrytych znaczeń. A my zapamiętujemy urywki, które stają się później czymś pomiędzy zdarzeniami po tak zwanym „utraceniu filmu”, a naszym ukochanym deja vu.

Koszmary senne

Niektórzy nie śnią, bądź śnią nie zdając sobie z tego sprawy. Innym sny ulatują wraz z dźwiękiem budzika, a jeszcze inni po otwarciu oczu oczekują kontynuacji snu. Najlepiej pamiętamy jednak sny poranne i niestety koszmary senne. Strach jest jednym z najsilniejszych impulsów ludzkiej psychiki, dlatego tak wiele osób choruje na zaburzenia lękowe. Strach wzbudza w nas skrajne emocje, burzliwe, chaotyczne, o ogromnym natężeniu. Porusza naszym wnętrzem w sposób szczególny, dlatego właśnie koszmary zapadają nam w pamięć. Lecz nie tylko dlatego. Bez względu na to, czy ktoś jest ekstrawertykiem czy introwertykiem, wszystkich nas łączy jedna pospolita cecha.

Nie radzimy sobie z negatywnymi emocjami.

Nie twierdzę, że nie radzimy sobie wcale, ale jednak odczuwanie negatywnych emocji to dla nas wszystkich wyzwanie. Często więc są tak silne, że wybuchają w podświadomości nocnymi koszmarami. Przypominają nam o zdarzeniach, o których wolimy na co dzień nie pamiętać i o osobach, które również najchętniej upchnęlibyśmy w naszej niepamięci. W snach możemy spotkać tych, których już nie spotykamy w życiu. Ludzi, którzy nieobecni w naszej teraźniejszości, wciąż w jakiś sposób odciskają na niej swoje piętno. Ludzi za którymi tęsknimy, do których podświadomie wzdychamy, z którymi łączyło nas coś pięknego lub strasznego.

We śnie człowiek znajduje się we własnym świecie. Czasem pływa w głębokim oceanie, a czasem robi pierwszy krok w chmurach.

Sen jest jakby osobnym światem wewnątrz świata. Światem, w którym mieszkają wszystkie nasze potwory spod łóżka, w którym spełnianie marzeń bywa banalnie proste, a uczucie spadania wciąż pozostaje realne. A my bywamy nierealnie niezrównoważeni. Jak napisał Jeff Lindsay: Czy nie jest tak, że we śnie wszyscy jesteśmy obłąkani? Czyż sen nie jest procesem, dzięki któremu możemy wrzucić nasz obłęd do mrocznej jamy, jaką jest nasza podświadomość, obudzić się rano i zjeść na śniadanie płatki, zamiast dziecka sąsiada?

5.00 avg. rating (99% score) - 6 votes

2 komentarze on Śnienie krainą naszej podświadomości

  1. sezerp
    10 stycznia 2019 at 11:08 (7 miesięcy ago)

    Dobry artykuł. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  2. Woda Perlage
    15 stycznia 2019 at 11:43 (7 miesięcy ago)

    W trakcie poszukiwania w sieci potrzebnych informacji trafiłam na ten artykuł. Jestem zachwycony że wyszukałem ten artykuł w sieci. Wielu osobom wydaje się, że posiadają odpowiednią wiedzę na opisywany temat, ale z przykrością stwierdzam, że tak nie jest. Stąd też moje miłe zaskoczenie. Chciałbym dać lajka za twoją pracę . Wielkie gratulacje! Ja niewątpliwie będę polecał to miejsce i częściej odwiedzał aby przejrzeć nowe posty

    Odpowiedz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares