Czytamy coraz mniej i żyjemy coraz krócej

Czytamy codziennie. Czytamy informacje w autobusie, na plakatach, a nawet ulotki ze skrzynki na listy. Nie jesteśmy obojętni wobec krótkich form pisemnych, które otaczają nas wszędzie. Ale dlaczego czytamy tak mało książek? Postaram się po części odpowiedzieć na to pytanie. Po części chcę również przedstawić zjawiska, które wpływają na tak niski poziom czytelnictwa w Polsce.

Czytać każdy może

Czytanie to jedna z umiejętności, które nabywamy we wczesnym procesie edukacji. Umożliwia nam odbiór informacji przekazywanych za pomocą języka pisanego. Na początku czytanie nie jest proste, składa się na to podział na głoski, sylaby, później już całe wyrazy i w końcu pełne zdania. Dochodzi akcentowanie: kropki, przecinki, znaki zapytania, wykrzykniki. Jak już uda się opanować wszystkie składniki, można przeczytać na przykład książkę. Można, ale nie trzeba. W dzisiejszych czasach nawet niektóre lektury można obejrzeć – szybciej, łatwiej i przyjemniej. To nic, że w filmie pominęło się 1/3 scen z książki.

Dlaczego czytanie jest tak bardzo ważne w naszym życiu?

Najprościej rzecz ujmując – czytanie czyni człowieka mądrzejszym. Dzięki czytaniu wyobraźnia się rozwija, pojawia się bogatsze słownictwo, które ułatwia nam komunikację werbalną z innymi ludźmi. Według badań przeprowadzonych między innymi w Hongkongu, czytanie i inne formy aktywności intelektualnych mogą zmniejszyć ryzyko demencji, a w niektórych przypadkach nawet opóźnić jej rozwój. Stanowisk jest wiele, tak jak i specjalistów w dziedzinie chorób umysłu. Zgadzam się z większością tych, którzy uważają, że czytanie poprawia kondycję intelektu ludzi w podeszłym wieku. Nie zaszkodzi połączyć aktywność fizyczną i czytanie. Na przykład można pójść najpierw na spacer, a później w zaciszu domowym pić herbatę i czytać powieść lub po prostu gazetę.

Skrótowce – zmora XXI w.

Brak czytania wpływa również na brak potrzeby pisania długich zdań. SMS sprawił, że zaczęliśmy porozumiewać się ze sobą, używając jedynie 160 znaków – a teraz nawet więcej dzięki mediom społecznościowym. Wszystko jest krótkie i musi być szybkie. Akcja – reakcja. Na co komu ortografia czy składnia? Nieważne czy jest się zajętym czy nie, w świecie wirtualnym jest drugie życie, które też musi mieć swoją formę chociażby w hasztagach. Tylko czy tak naprawdę tego chcemy? Chcemy, aby dzieci nie umiały się ładnie wysłowić?

Oczywiście, że nie, ale to już się dzieje.

Dzieci mają problem z wyobraźnią i piszę to z pełną odpowiedzialnością. Telewizja i internet usunęły w pewnym stopniu książki z życia dzieci, później nastolatków, a teraz dorosłych. Rozwój technologii nie zawsze idzie w parze z rozwojem intelektualnym. Zakup książki wiąże się w dużymi kosztami, koszt dobrej gazety jest czasami nieopłacalny. Nie wspominając o bibliotekach, które od wielu lat zmagają się z brakiem chętnych na korzystanie z usług. Oczywiście mam na myśli tylko niektóre z nich w skali całego kraju.

„Cała Polska czyta dzieciom”

Akcja została wprowadzona w czerwcu 2001 roku przez Fundację „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom”. Pamiętam hasła dosłownie wybrzmiewające wszędzie „20 minut dziennie. Codziennie!”. Pamiętam reklamy z aktorami w telewizji, a nawet posiadam gadżety promocyjne. Pamiętam, że czytanie było „na czasie”. Akcja ucichła. Dlaczego? Nie wiem.

Poziom czytelnictwa książek w 2018 roku

Poziom czytelnictwa książek w Polsce w ostatnich latach ustabilizował się i na 2018 rok jest on na poziomie 37%. Według statystyk co trzeci Polak nie posiada w domu ani jednej książki. W pewnym stopniu zostaliśmy przyzwyczajeni do szybko zmieniających się obrazków. Coraz częściej wybieramy jakiś dobry serial od dobrej książki. Poddajemy się temu, za czym idzie większość, nie patrząc na konsekwencje. Nie musimy od razu pochłaniać codziennie stu stron książki, czy czytać całą gazetę. Jeśli dotąd czytanie było Ci obce, zacznij od jednej strony dziennie lub jednego artykułu z gazety. Nie trać czasu! Zadbaj o swój umysł.

4.67 avg. rating (93% score) - 3 votes
shares