Kalsarikänni. Sztuka relaksu po fińsku – Miska Rantanen, Wydawnictwo Sensus 2019

Brakuje Ci czasu, możliwości czy (co gorsza) chęci na naładowanie baterii? Tydzień pracy dał Ci w kość? Może jesteś zwyczajnie przemęczony, a włączenie jałowego biegu to najlepsze a zarazem najtrudniejsze rozwiązanie Twoich kłopotów? Zwróć swe oczy ku skandynawskim kolegom i zanurz się w kojącej atmosferze picia w gaciach (to tłumaczenie tytułu, nie propozycja ekshibicjonisty)!

Zimne tradycje bieliźnianego relaksu

Kalsarikänni. Sztuka relaksu po fińsku, autorstwa Miska Rantanen Wydawnictwo Sensus, to propozycja dla wszystkich, których ciekawi nietuzinkowa forma odpoczynku. Finowie wiedzą jak odpoczywać. Skandynawowie generalnie mają swoje małe rytuały, jednak to mieszkańcy kraju spod flagi biało-niebieskiej są autorami terminu kalsarikänni. Definiuje ono odpoczynek, koncentrujący się na piciu niskoprocentowego alkoholu w bieliźnie, jako ciekawy sposób spędzania wolnego czasu. Mało tego, sam kojący akt urasta do rangi celebracji chwili w sposób, który przeciętnemu Polakowi wyda się co najmniej zabawny. Jednakowoż, czy perspektywa delikatnego upojenia w towarzystwie czterech ścian i urządzenia multimedialnego musi być z gruntu śmieszna?

Kodeks usprawiedliwionego lenia

Miska Rantanen przybliża nam cały przebieg picia w gaciach (tak, w książce ten zwrot powtarza się bardzo często). Znajdziecie tu możliwe scenariusze, okoliczności, miejsca, catering, rodzaje pomocnych urządzeń. Są również wyznania anonimowych osób w różnym wieku, które kalsarikänni praktykowały lub wciąż praktykują. Każda z historii powoduje lekki uśmiech, który mi towarzyszył praktycznie cały czas podczas śledzenia kolejnych stron książki. To gotowe rozwiązania na słodki, leniwy wieczór (Miska napisał ją jakby specjalnie dla mnie).

Wszystko w (prawie) dobrym guście

Kalsarikänni jawi się jako rozwiązanie wielu problemów. Z góry przepraszam abstynentów, aczkolwiek mam wrażenie, że w temacie nie chodzi o sam alkohol. Sztuka relaksu po fińsku daje remedium na przesycenie światem zewnętrznym, który rozstraja nas każdego dnia. Daje moment wytchnienia, okraszony najlepszym dla nas zestawem przyjemnych doświadczeń. Zwłaszcza tych, które z gruntu mają zatrzymać nas na chwilę i sprawić, że będziemy zwyczajnie czuli się dobrze, wolni od nie zawsze upragnionych bodźców.

Celebrowanie

Prawdopodobnie wielu z Was zaśmieje się kpiąco i zapyta co specjalnego jest w otwarciu puszki piwa w bokserkach czy figach i odpaleniu telewizora, laptopa bądź wieży stereo. Tu będziecie mieli rację w swoim zaskoczeniu – nie ma w tym nic specjalnego. Specjalna jest natomiast atmosfera całego aktu, która ma nam przynieść korzyści wynikające z perfekcyjnych warunków odpoczynku. A te należy tworzyć w unikalny sposób dla danej chwili. Kalsarikänni jest cudowne dla wszystkich i każdego z osobna, niesie ze sobą możliwie najprzyjemniejsze aspekty odpoczynku z procentami.

Dla kogo, kiedy i dlaczego kalsarikänni?

Dla każdego, jeśli tylko masz wolny wieczór a nazajutrz nie czeka nic ważnego, czy wymagającego specjalnej uwagi i skupienia. Zawsze, jeśli tylko masz wolny wieczór a nazajutrz nie czeka nic ważnego, czy wymagającego specjalnej uwagi i skupienia. Jeśli tylko masz wolny wieczór a nazajutrz nie czeka nic ważnego, czy wymagającego specjalnej uwagi i skupienia, kalsarikänni jest idealnym przepisem na odpoczynek. Uczmy się od Finów. Szanujmy siebie.

5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Comment *






shares